Pod zarzutem brutalnego zabójstwa żony stanął przed bielskim Sądem Okręgowym profesor Jan S., pracownik naukowy jednej ze śląskich uczelni wyższych. Do tragedii doszło w sierpniu ubiegłego roku w domku letniskowym w Tresnej. Oskarżony w nocy dotkliwie pobił Lucynę S., wlókł ją po schodach. Ofiara doznała złamania podstawy czaszki. Według prokuratury, rankiem następnego dnia Jan S. zawiadomił sąsiada, że żona straciła przytomność. Wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził, że kobieta nie żyje od wielu godzin.