Stan 5-miesięcznej Andżeliki z Czechowic-Dziedzic, która 1 sierpnia trafiła do szpitala w ciężkim stanie z obrażeniami głowy i nieprzytomna, jest już dobry. Przypomnijmy, że pszczyńska prokuratura zarzuca rodzicom maltretowanie dziewczynki. Anna Kidawa, rzeczniczka Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach, gdzie Andżelika trafiła z bielskiego szpitala, powiedziała, że maluch przebywa na obserwacji w klinice neurologii. Jej zdaniem, to rutynowa obserwacja po urazie głowy u dziecka.