Prawie 100 tys. zł miało kosztować przeniesienie namiotu koncertowego z terenu ATH na Błoniach na plac przed halą widowiskowo-sportową pod Szyndzielnią. Informacja o drogiej przeprowadzce zbulwersowała radnych, którzy zażądali od dysponenta obiektu - Bielskiego Centrum Kultury - szczegółowych wyjaśnień.
 
 - To spora kwota nawet w odniesieniu do dużego obiektu. Rzeczywiście, w projekcie uchwały o zmianach budżetowych znajduje się taka pozycja - oświadczyła nam Bożena Trzopek, naczelnik wydziału budżetowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. - Tak to jest, gdy się nie zna szczegółów i ulega emocjom - twierdzi tymczasem dyrektor BCK Władysław Szczotka w odpowiedzi na zarzuty radnych. - Ze wszystkich tego typu placówek kulturalnych w kraju zarabiamy najwięcej. Dbamy o to, aby ceny biletów oscylowały na przyzwoitym poziomie dla mieszkańców, ale o tym radni nie mówią. Kiedy jednak słyszą sto tysięcy, to zaczyna się afera…
 
Skomplikowana operacja logistyczna
 
 - Rozumiem, że kwota może budzić zdziwienie, ale nie dotyczy ona przecież wyłącznie przewiezienia całości z miejsca na miejsce - podkreśla dyr. Szczotka. - Zacznijmy od tego, że nie był to nasz wymysł. Trzeba było zmienić lokalizację namiotu koncertowego, bo po oddaniu obwodnicy nie można już na części jezdni organizować parkingu. Musieliśmy znaleźć inne rozwiązanie.
 
Jak przekonuje nasz rozmówca, na koszt przeprowadzki składa się suma opłat zarówno za transport, jak i demontaż całości oraz ponowne zmontowanie namiotu koncertowego i tzw. domku dla artystów. - To była skomplikowana operacja i nie było łatwo znaleźć wykonawcę - tłumaczy dyrektor BCK. - W rezultacie całość prac trwała blisko dwa miesiące. Uważam, że nie przepłaciliśmy. Staraliśmy się przeprowadzić operację w sposób oszczędny.
 
Z pisma sporządzonego przez dyrekcję BCK, do którego dotarliśmy wynika, że „zmiana miejsca imprez plenerowych związana była z przeniesieniem zadaszenia dla widzów oraz estrady plenerowej”, także pod zadaszeniem. Powierzchnia zabudowy wynosi 1375 m kw., a kubatura - 6740 m sześć. Ponieważ w okolicach ZIAD wieją mocniejsze wiatry niż w okolicach ATH, przeprowadzono ekspertyzy, które wskazały na konieczność wzmocnienia konstrukcji zadaszenia, zapewniające bezpieczeństwo widzów.
 
Skomplikowana operacja finansowa
 
„Zgodnie z obowiązującymi przepisami - czytamy dalej w piśmie dyrekcji - dokonaliśmy rozeznania cenowego (zamówienie o wartości przekraczającej 25.000 zł do 14.000 €). Wystąpiliśmy z zapytaniem cenowym do trzech firm wyspecjalizowanych w w/w pracach. Firmy przedstawiły koszty związane z demontażem, przeniesieniem, montażem konstrukcji zadaszenia:
- P.P.U.H. „ILBUD” - 26.700 ,- netto
- Zakład Remontowo - Budowlany Konstrukcji Stalowych - 30.000 ,- netto
- Firma Łukasza Nowaka (to firma, która sprzedała nam w/w zadaszenie) - 45.825 ,- netto
Tylko firma „ILBUD” wyraziła zgodę na opracowanie opinii użytkowej oraz wzmocnienie konstrukcji zadaszenia (wykonanie zastrzałów przykalenicowych i przysłupowych - 30 kompletów, zabezpieczenie antykorozyjne konstrukcji poprzez cynkowanie ogniowe). Łączny koszt przeniesienia zadaszenia, jego wzmocnienie, zabezpieczenie antykorozyjne oraz opracowanie opinii użytkowej zamknął się w kwocie 45.470 ,- netto.
 
Ale na tym nie kończy się lista wydatków związanych z tą skomplikowaną operacją logistyczną. Zmiana miejsca imprez plenerowych łączyła się również z potrzebą przeniesienia domku dla artystów. Domek o powierzchni 43,20 mkw. posiada trzy pokoje (garderoby) wyposażone w lustra i specjalne oświetlenie, dwie toalety (damską i męską), pomieszczenie sanitarne z umywalką (woda ciepła, zimna), kuchenkę do przygotowania cateringu oraz korytarz.
 
„Chcąc ponieść możliwie niskie koszty przeniesienia domku, zwróciliśmy się do firmy „ILBUD” z prośbą o rozeznanie, czy będzie możliwość przewiezienia domku w całości na platformie. Firma po wizji lokalnej całej trasy przejazdu stwierdziła, że przewiezienie w całości domku jest niemożliwe (zbyt małe zakręty). Stwierdzono, że jedynym sposobem przeniesienia domku jest rozebranie go na deski, przewiezienie i ponowne zbudowanie. Wykonaliśmy wiele telefonów do różnych firm i jedynie dwie złożyły oferty i wyraziły zgodę na wykonanie w/w prac:
- firma „MUR-BET” - 49.000 ,- netto
- firma Usługi Ogólnobudowlane - 55.000 ,- netto
Wybrano firmę pierwszą”.
 
Wnioski z operacji
 
Czy ewentualny zakup nowego domku-garderoby nie byłby tańszy? Z pisma wynika, że BCK wykonało i takie rozeznanie. „Otrzymaliśmy dwie oferty - jedna na 84.600 ,- netto, druga na 91.000 ,- netto. W ramach przeniesienia domku-garderoby wykonano niżej wymienione prace:
- na terenie ATH rozebrano domek na deski,
- przewieziono domek na nowy plac na terenie ZIAD i zmontowano,
- wszystkie popękane i połamane deski wymieniono na nowe,
- ponownie zmontowano oświetlenie i instalację elektryczną,
- zainstalowano sanitariaty, umywalkę, doprowadzono wodę,
- zbudowano podmurówkę domku,
- wykonano nowe schody,
- doprowadzono energię elektryczną ze skrzynki znajdującej się ok. 50 m od domku (nowy kabel),
- wykonano nową instalację sanitarną i wodną, odprowadzającą ścieki i doprowadzającą wodę do domku,
- domek został pomalowany i zabezpieczony przed graffiti.
Przeniesienie domku-garderoby odbyło się zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych o wartości przekraczającej 25.000 zł do 14.000 €”.
 
Kuba Jarosz