W tym tygodniu już po raz szesnasty odbyły się Targi Pracy organizowane przez Biuro Karier Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Targi mają z założenia dopomóc studentom oraz absolwentom w znalezieniu zatrudnienia, odbyciu praktyk lub płatnych staży, czyli wejść na rynek zawodowy. Czy impreza w ATH jest - jak chcą organizatorzy - Sprężyną Kariery? Postanowiliśmy to sprawdzić.
 
Targi odbywają się w ATH co pół roku. Zazwyczaj cieszą się dużym zainteresowaniem tak pracodawców, jak i studentów. Ci pierwsi muszą z wyprzedzeniem rezerwować miejsce na imprezie. Jest ich bowiem tylko 40.
 
Duża rotacja w telemarketingu
 
W budynku L, najnowocześniejszym w ATH, pojawili się w tym roku zarówno pośrednicy pracy, w tym Addeco, Randstand czy Pracuj.pl, jak przedsiębiorstwa oferujące staże oraz poszukujące pracowników, głównie w branżach informatycznych i technicznych. Nie zabrakło także ofert z firm zajmujących się telemarketingiem. W tej dziedzinie występuje szczególnie duża rotacja pracowników.
 
Studentom zaoferowano szkolenia w ramach Centrum Kształcenia Zawodowego, m.in. kursy komputerowe, księgowe, gastronomiczne, prawa jazdy. Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko… Teatru Grodzkiego, na którym oferowano możliwość podjęcia wolontariatu. - W tym roku zainteresowanie studentów jest większe, choć i tak w bazie wolontariuszy stanowią oni mniejszość. Przeważają licealiści i gimnazjaliści. Wolontariat daje duże możliwości rozwoju, zapewnia doświadczenie, udział w szkoleniach finansowanych przez UE - zapewniała nas przedstawicielka tej instytucji.
 
Młody z bogatym doświadczeniem
 
Co na to wszystko studenci? Wśród targowych gości przeważały osoby regularnie biorące udział w tego typu imprezach. Niemal wszyscy byli „uzbrojeni” w liczne kopie swoich CV. Oferta tegorocznej edycji nie spotkała się jednak z ich pozytywnym odbiorem. Studenci trzeciego roku inżynierii przemysłowej komentowali, że niewiele jest propozycji zatrudnienia. Przeważają staże, również bezpłatne, oraz szkolenia. Niektórzy studenci kojarzą ów stan rzeczy z coraz bardziej widocznym na rynku pracy kryzysem.
 
Dla przyszłego pracodawcy bardzo ważne jest doświadczenie potencjalnego pracownika. Bywają tacy, którzy wymagają od kandydatów - a więc świeżych absolwentów lub osób jeszcze studiujących - nawet kilkuletniego doświadczenia zawodowego. - Staż po studiach, to konieczność - usłyszeliśmy od jednego ze studentów. - Samo wykształcenie nie wystarczy, konieczne jest zdobycie kwalifikacji zawodowych. Osoby poszukujące pracy podkreślały, że na targach w ATH nie było w tym roku propozycji dla humanistów, a większość ofert pochodziła z branż motoryzacyjnych oraz informatycznych. 
 
Szersze spojrzenie na targi
 
Studenci zapytani przez nas, czy znają kogoś, kto dzięki Targom Pracy rzeczywiście znalazł zatrudnienie, uśmiechają się z zakłopotaniem. Choć największym zainteresowaniem tradycyjnie cieszą się stoiska pośredników pracy, to większość odwiedzających nie ma złudzeń, że targi odbywają się po to, by promować konkretne firmy. - Pobierają nasze CV, które potem i tak lądują w bazie danych. 
 
Na Targi Pracy warto jednak spojrzeć z szerszej perspektywy. - Dla części studentów jest to pierwsza szansa na spotkanie z pracodawcami, sprawdzenie, czego oczekują od kandydatów podczas rozmów kwalifikacyjnych w poszczególnych firmach. To ważne, bo na tej podstawie można wyciągnąć wnioski, jakie kursy i szkolenia mogą się przydać - podkreśla dr Patrycja Bałdys, socjolog z bielskiej ATH. Targi są więc w pewnym sensie przygotowaniem do zawodu.
 
Magdalena Rurańska