Trzymał się na dystans, najpierw przetrząsnął kosze na śmieci, później trochę się tego wstydził - niedźwiedź brunatny pojawił się w okolicy schroniska na Hali Krupowej w paśmie Policy, sąsiadującym z Babią Górą. Zwierzę widziano tam po miesięcznej nieobecności. Miś prawdopodobnie przebywał w tym czasie w rejonie Kiełka, w cichej dolinie. Jadł malinki i mróweczki – pisze PAP. Ale z powodu leśników musiał zmienić miejsce pobytu. Niedźwiedziowi trudno odmówić uroku – miesiąc temu po przetrząśnięciu śmietnika bawił się rozwieszonym praniem...