Znowu bez zwycięstwa
II-ligowe Podbeskidzie nie zdołało pokonać przed własną publicznością zespołu z Jaworzna. Skończyło się na bezbramkowym remisie. Okazje do objęcia prowadzenia w meczu były, ale bezbłędnie interweniował bramkarz gości Andrzej Bledzewski. “To był nasz plan minimum”- mówi trener Szczakowianki Janusz Białek. "Straciliśmy 2 punkty"- zasępioną minę miał Jan Żurek, szkoleniowiec TS.
W piątek podpisał kontrakt z bielskim klubem, a już dzień później wybiegł na boisko w podstawowym składzie. W zespole Podbeskidzia pierwszy ligowy występ zaliczył napastnik Daniel Dubicki. 29-letni piłkarz nie był zadowolony. "Były okazje do zdobycia bramki, była poprzeczka, a skończyło się tylko na remisie"- mówi Dubicki. Napastnik przyznaje, że zabrakło mu sił na 90 minut gry. "To wynik dwóch miesięcy bez grania ligowych spotkań. Z każym treningiem powinno być lepiej"- zapewnia.
Na mecz w Bielsku- Białej spóźnili się kibice Szczakowianki. Powód ? Kierowca autokaru, z którym jechali był pijany. Po kontroli policji, sympatycy zespołu z Jaworzna musieli czekać na innego kierowcę.
Artykuł wyświetlono 991 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›