Kto nie lubi gadżetów
Wszyscy lubimy reklamowe drobiazgi. Zwłaszcza, jeśli można je otrzymać za darmo. Gadżety promujące Bielsko-Białą nie biorą się jednak z powietrza. Każdego roku gmina wydaje na nie blisko 80 tys. zł. Podobno inne gminy przeznaczają na tego rodzaju promocję znacznie większe kwoty.
- W porównaniu do takiej Łodzi, mamy skromny budżet na gadżety - twierdzi Piotr Plewiński z Biura Promocji Miasta bielskiego Ratusza, który w Bielsku-Białej zajmuje się gadżetami już od dziesięciu lat. - W tym roku jest to 76 tys. zł. Przydałoby się więcej, ale nie narzekamy, bo w końcu wiadomo, jakie są czasy.
Torba z banerów
Żeby je osłodzić i promować nazwę „Bielsko-Biała”, urzędnicy z Biura Promocji Miasta prześcigają się w wymyślaniu nowych form i materiałów, z których następnie można zlecić wyprodukowanie konkretnego artykułu reklamowego. Tegorocznym hitem były bez wątpienia torby uszyte ze zużytych... banerów reklamowych.
- To fajny pomysł. Tym bardziej, że dzięki kawałkom materiału z banerów każda torba jest inna. Uszycie takiej torby kosztuje nas prawie 70 zł. To dużo, stąd ich ograniczona ilość - tłumaczy pan Piotr, który nie ukrywa, że część pomysłów jest podpatrzonych np. w internecie albo w innych miastach. - Ostatnio na Węgrzech zobaczyłem portfel uszyty ze zużytych dętek. Wyglądał świetnie! Kupiłem więc ten portfel, a po powrocie do Bielska-Białej przebiegłem się przez miasto i nazbierałem reklamówkę dętek. Kłopot polega na tym, że trudno znaleźć firmę czy osobę, która potrafi z takiego materiału coś zrobić. Np. portfel. Okazuje się, że nie jest to łatwe.
O portfelu z dętek możemy więc na razie tylko pomarzyć. Za to na pewno w Biurze Promocji Miasta nie zabraknie słynnych krówek produkowanych przez miejscowy zakład cukierniczy i zawiniętych w papierek z logo Bielska-Białej. - Krówki zawsze są na topie - uśmiecha się urzędnik. - Rocznie schodzi nam prawie trzysta kilogramów.
Prezenty dla gości
Równie popularna jest tzw. drobnica gadżetowa, czyli wszelkiego rodzaju bibeloty, długopisy, ołówki, plakietki, odblaski, smycze czy kubki. Tych ostatnich już zabrakło. - Ale zamówimy jeszcze - obiecuje nasz rozmówca.
Opisywanych przez nas gadżetów urzędnicy nie rozdają na lewo i prawo. Są zarezerwowane niemal wyłącznie dla instytucji publicznych. - Są to placówki oświatowe, najczęściej szkoły, a rzadziej przedszkola, stowarzyszenia, fundacje - wylicza Piotr Plewiński. - Gadżety są im potrzebne, kiedy na przykład szkoły prowadzą wymianę dzieci albo daną placówkę odwiedzają goście spoza miasta. Artykułów promocyjnych będących w dyspozycji Biura Rozwoju Miasta nie otrzymują za darmo osoby prywatne i firmy. Można je jednak zakupić. - Mamy ścisłą ewidencję tych drobiazgów i dosłownie każda najdrobniejsza rzecz jest ściśle rozliczana - wyjaśnia pan Piotr.
Nieco inny charakter prezentów reklamowych przewidziany jest dla oficjalnych gości, tzw. VIP-ów, którzy odwiedzają bielski ratusz. - Czasy jakichś okazałych prezentów dawno już minęły - tłumaczy urzędnik. - Dzisiaj są to głównie albumy, grafiki i wydawnictwa promujące nasze miasto. Bywa też, że dokładamy na przykład krawat. Wszystko w zależności od rangi gościa.
Tekst i foto: Kuba Jarosz
Artykuł wyświetlono 3338 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
Asica
To torba, nie reklamówka. Był taki konkurs na facebooku. Torba rewelacja. Szyli to w HO-LO w Koszlainie. Chiałam wygrać, ale się nie udało...
malkontent
faktyczna cena za kubek do nadruku w hurcie plus nadruk wykonany dowolna techniką nie będzie tak niska żeby kosztowały tylko 5 zł.Natomiast ta reklamówka za 70 zł to przesada a jak sobie przypomnę tą babcię co chodziła po Bielsku i sprzedawała siatki uszyte przez siebie za pare złotych to wydaje mi się nawet że to duża przesada.
3539
powiem wam ze mam taki kubek jak jest na zdjeciu wyzej...i szczerze moge powiedziec ze zapłaciłbym nawet 20 zł za niego bo jest bardzo dobrze wykonany !..grafika na nim jest bardzo ładna i pomysłowa a kubek jest bardzo trwały..uzywam od ponad roku codziennie i dalej jest jak nowy...wiec nie gadajcie glupot ze 15 zł to duzo sknery !!
3721
kubek za 15 zł jest drogi ? pokaz mi kto sprzedaje takie kubki za 5 zł !! chhyba plastikowe i jednorazowe! jedz do krakowa i kup sobie smoka za 30 zł wielkości zapalniczki
MBB
B-B dętkami stoi :-) Wystarczy przebiec się przez miasto, aby nazbierać reklamówkę dętek :-)
do dublinek
Od kiedy miasto ma wpływ na cenę kubków? Chcesz kupić produkt licencjonowany za parę groszy? O ile wiem socjalizm się w Polsce skończył i razem z nim gospodarka planowa.
dublinek
odwiedziłem ostatnio bielsko, wstąpiłem do biura promocji koło ratuszachciałem kupić coś bielskiego na pamiątkę, niestety marny wybór
np. kubek z reksiem aż 15 złotych, podczas gdy podobny gdzie indziej /wprawdzie bez reksia/ kosztuje ok. 5 zł
gadżety winny być na kieszeń przeciętnego turysty, promujmy bielsko tylko z głową

Klauzula informacyjna ›