Jest, a jakoby go nie było...
Znak, którego nie ma pojawił się w Bielsku-Białej. Przy wjeździe do Szpitala Wojewódzkiego stanął znak
“Zakaz wjazdu pojazdów nauki jazdy”. Dyrektor Ryszard Batycki wyjaśnia, że to ze względów bezpieczeństwa, bowiem “elki “ bardzo często wjeżdżały na drogę wewnętrzną szpitala, a to nie jest odpowiednie miejsce do nauczania jazdy. Marek Stańco, Naczelnik Wydziału Komunikacji w bielskim Ratuszu, mówi tymczasem, że takiego znaku nie ma w przepisach i nawet na drodze prywatnej nie wolno czegoś takiego stawiać. “Będziemy prosić szpital o usunięcie tego znaku” – dodaje Stańco. Może być to jednak trudne, bo - jak twierdzi dyrektor Batycki - zakaz dla “elek” zdał egzamin. Zygmunt Pyc, egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, podchodzi do całej sprawy wyrozumiale. “Skoro nie chcą na tej drodze “elek” to powinno się to uszanować, zwłaszcza, że jest to droga wewnętrzna szpitala” – wyjaśnia Pyc.
Artykuł wyświetlono 1196 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›