W Bielsku-Białej - o czym już informowaliśmy - powstaje nowoczesna elektrociepłownia. Budowana jest tuż obok istniejącego od ponad 50 lat zakładu. Gdy powstanie - ruszyć pełną parą ma już w połowie przyszłego roku - stara bielska elektrociepłownia, w tym jej charakterystyczne ogromne kominy, ma zostać rozebrana. Czy termin zostanie dotrzymany?
 
Budowa nowej elektrociepłowni była koniecznością. Stara już niedługo nie spełniałaby mocno wyśrubowanych norm emisji zanieczyszczeń. Jej dalsza modernizacja byłaby zaś nieopłacalna. Prościej, łatwiej i taniej było więc zbudować nowy proekologiczny zakład, wykorzystujący najnowsze technologie z zakresu energetyki i ciepłownictwa.
 
Powstająca elektrociepłownia wyposażona zostanie między innymi w akumulator ciepła, czyli gigantyczny zbiornik, w którym gromadzony będzie nadmiar ciepłej wody produkowanej przez kocioł węglowy. Do tej pory nadmiar tak wyprodukowanego ciepła trafiał do chłodni kominowych, gdzie energia była bezpowrotnie tracona. Teraz - w postaci ciepłej wody - będzie gromadzony i wykorzystywany w miarę potrzeb w późniejszym czasie.
 
Prace budowlane posuwały się do tej pory bardzo szybko, a mieszkańcy mogą już oglądać powstałe przy ulicy Żywieckiej nowe instalacje ciepłownicze. W tym budzący spore zainteresowanie - gigantyczny zbiornik akumulatora oraz kominy nowego bloku energetycznego, znacznie niższe i nie tak okazałe, jak stare. Z informacji, jakie uzyskaliśmy jeszcze pod koniec wakacji wynikało, że już w październiku wszystkie instalacje i urządzenia powinny być gotowe. Rozpocznie się też rozruch technologiczny nowego zakładu.
 
Choć roboty są mocno zaawansowane, pytanie czy inwestycja zostanie zakończona w terminie nie jest bezzasadne. Obserwując plac budowy nietrudno zobaczyć ogromny transparent rozpięty na rusztowaniach, reklamujący Polimex - Mostostal, wykonawcę tej wartej około 600 mln zł inwestycji. W kontekście ostatnich informacji na temat złej kondycji tego giganta na polskim rynku usług budowlanych, a także - patrząc przez pryzmat własnego podwórka - tego, co dzieje się na budowie drogi ekspresowej Bielsko-Żywiec, spółka ta wydaje się nie gwarantować sukcesu realizowanym przez siebie inwestycjom. Czy także budowa bielskiej elektrociepłowni może ucierpieć?
 
Zbigniew Adamczyk, dyrektor bielskiej elektrociepłowni zapewnia, że nie ma takiego zagrożenia i wszystkie zadania realizowane są terminowo. Inwestycja jest już na ukończeniu. Niedługo rozpocznie się rozruch nowego bloku energetycznego. Obecne problemy Polimeksu - Mostostalu nie mają większego wpływu na to, co dzieje się przy ulicy Żywieckiej.
 
Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)