Szef slaskiej policji polecil wszczac procedure przywrócenia do sluzby czterech oficerów z Myslowic, których sad uniewinnil od zarzutów korupcji i ujawniania tajemnic sluzbowych. To pierwszy taki przypadek na Slasku. Policja bedzie musiala im wyplacic kilkaset tysiecy zlotych zaleglych pensji, trzynastek i mundurówek. - No i jeszcze przeprosic - dodaje jeden z funkcjonariuszy. W zamian za pieniadze, wódke, kasety i gry komputerowe mieli informowac handlarzy pirackimi plytami o planowanych nalotach na gielde. Funkcjonariusze zostali na kilka miesiecy aresztowani i dyscyplinarnie zwolnieni z policji. Jednak sad w Myslowicach uniewinnil czterech oficerów od wszystkich zarzutów. Uznal, ze zgromadzone dowody nie maja zadnej wartosci.