Podejrzany o oszustwa finansowe członek gangu "Krakowiaka" chce, aby katowicki sąd przesłuchał wszystkich mieszkańców pewnej wsi. Mają zapewnic mu alibi. - Potwierdzą, że piłem z nimi wódkę - argumentuje gangster. Na taki pomysł stworzenia alibi wpadł 58-letni Stanisław K., ps. "Jagoda", z zawodu obuwnik i jeden z najbliższych współpracowników Janusza T., ps. "Krakowiak". Oskarżono go o liczne oszustwa. Od samego początku procesu Stanisław K. utrzymuje, że jest niewinny. Ku zdumieniu sędziów w czasie ostatniej rozprawy "Jagoda" złożył wniosek, aby wezwać i przesłuchać wszystkich mieszkańców pewnej wsi. We wniosku zapomniał jednak podać jej nazwę. Na razie sąd nie rozpatrzył kuriozalnego wniosku gangstera