Pana/panią pilnie poznam
Zwyczaje towarzyskie ulegają ciągłym przemianom. To, co dawniej uznawano za nieprzyzwoite, obecnie może wywołać najwyżej figlarny uśmiech, o ile w ogóle wzbudzi jakąś reakcję. Zmieniające się obyczaje są związane z przemianami w sferze społeczno-demograficznej i kulturowej oraz ekspansją nowych, „zachodnich” stylów życia. Jakie atrakcje cieszą towarzystwo w Bielsku-Białej?
Codzienność osoby samotnej nazywanej popularnie „singlem/singielką” stała się w ostatnich latach tematem medialnym. Życie w pojedynkę ma swoje jasne i ciemne strony, lecz nie jest nawet w połowie tak ekscytujące, jak żywot postaci z kart scenariuszy seriali telewizyjnych czy tanich powieści. Przeciętna singielka żyje w sposób ustabilizowany, można powiedzieć - rutynowy. Co nie oznacza jednak, że nie próbuje zapoznać kogoś do pary.
Jakie czasy, takie obyczaje
Zawieranie znajomości, zwłaszcza na gruncie towarzyskim, teoretycznie powinno być dziś łatwiejsze niż w czasach naszych dziadków. Nie jest w końcu ograniczane licznymi konwenansami. Dawniej panny i kawalerowie w dużej mierze uzależniali wybór obiektu swoich uczuć od opinii rodziny. Ba, nierzadko aranżowano pierwsze „randki” w towarzystwie osób trzecich, tzw. przyzwoitek. Młodzi mogli liczyć na chwile prywatności, ale niektóre zachowania, obecnie powszechne i nie budzące zgorszenia, były w tamtym czasie niedopuszczalne.
W XXI stuleciu nie krępuje nas „moralny gorset”. Mamy więcej możliwości poznawania przedstawicieli płci przeciwnej, np. poprzez udział w imprezach organizowanych w klubach lub niezmiennie modne „domówki” (dawne prywatki), zajęcia sportowe czy taneczne. Można również tradycyjnie spróbować poznać kogoś na ulicy. Wzmożony „ruch towarzyski” widoczny jest zwłaszcza na ulicy 11 Listopada, na placu Wojska Polskiego oraz na Rynku. Nieśmiałym pozostaje internet, w którym są strony adresowane do osób samotnych i poszukujących. Na tradycjonalistów czekają biura matrymonialne. Na terenie Bielska-Białej jest ich co najmniej pięć.
Życie towarzyskie w Bielsku-Białej
Intensywność pożycia w dużej mierze zależy to od tego, czy jest się osobą w związku czy też „bez pary”. Dla dwojga stolica Podbeskidzia stanowi dość atrakcyjny cel podróży z uwagi na liczne kluby, puby, kawiarnie. Prawda jest taka, że każde miasto jest w pewnym sensie „dla par”. Premiowana jest przynależność do „stada”. W różnych lokalach spotkać można oferty w rodzaju „dwa + jeden” lub „drugi zestaw gratis”, co jest pewną formą dyskryminacji ekonomicznej osób samotnych.
Bielsko-Biała jest jedynym miastem w regionie - a może i na całym południu kraju - gdzie znajdują się aż trzy kluby dla swingersów, czyli par, które dla rozrywki oraz nowych doznań wymieniają się swoimi partnerami seksualnymi na jeden wieczór. Opłaty za wstęp do tych miejsc są niemałe, lecz koszty nie zniechęcają potencjalnych klientów. Dzięki temu właściciele klubów nie narzekają na kryzys. Każdy z lokali oferuje możliwość udziału w spotkaniach erotycznych zarówno parom, jak i osobom samotnym. Trudno jednak mówić o nawiązywaniu trwałych znajomości w takich warunkach.
Jeżeli nie lubimy tzw. życia nocnego, pozostają nam spotkania w świetle dnia. Na terenie Bielska-Białej są punkty, które szczególnie upodobano sobie jako miejsca randek. Należą do nich Rynek oraz liczne lokalne kawiarnie i puby, plac Chrobrego (zwłaszcza miejsca pośród zieleni), a także skwery obok pomników Reksia oraz Bolka i Lolka, stanowiące oprócz tego atrakcję dla turystów. To punkty orientacyjne, w których nierzadko zawierane są nowe znajomości czy weryfikowane kontakty z internetu.
Singiel ma trudniej
A co dla singli? Niestety, oferty skierowane specjalnie do nich wciąż należą w naszym mieście do rzadkości. Do niedawna imprezy dla samotnych organizowały m.in. kluby Labirynt oraz Pomarańcza. Obecnie "singiel party" odbywają się tylko w jednym pubie, za to regularnie co środę. Idea takich imprez polega nie tyle na poszukiwaniu partnera "z prawdziwego zdarzenia", co raczej na poznaniu osób prowadzących podobny styl życia. Trzy lata temu nasz portal informował o powstaniu klubu dla singli Razem Raźniej. Ta ciekawa inicjatywa także nie przetrwała próby czasu.
- Cóż z tego, że w większości ludzie są życzliwi, skoro kontakt z nimi jest powierzchowny - powiedziała nam jednak z bielskich singielek. - Nawiązujemy setki nic nie znaczących znajomości, z których żadna nie przekracza pewnego poziomu zażyłości. To jedna z bolączek naszych czasów i ich sedno.
Magdalena Rurańska
Uwaga! Tekst został zaktualizowany o godz. 10:02. Redakcja dokonała zmian w treści. Przepraszamy czytelników i dziękujemy za zgłoszenia błędów.
Artykuł wyświetlono 16339 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 35
Tytka
Gumki ostatnio widziałem w markecie w kiblu , jest automat z gumkami , w kiblu myjesz sie , gume zakladasz i jesteś gotowy, mozesz ruszyć na polowanie po sklepie.
Ela
Nikt nie mówi o tym jakie choroby można sobie zafundować, te przed którymi gumka w 100% nie chroni. To zabawa w rosyjską ruletkę, i zgadzam się ze 101%BB - emocji z pewnością nie brakuje. Ale nie oceniam tych ludzi, dorosły człowiek może sobie ze swoim życie robić co chce. Każdy ma wybór. I różne są życiorysy, dlatego tym bardziej nie mam potrzeby krytykować tych ludzi. Ale że swingersi to nowoczesność - no muszę autorkę rozczarować, już w starożytnym Rzymie w zamożnych warstwach było to samo.
Ojojoj
Nie potrafię sobie wyobrazić bym mógł z kimś dzielić się swoją partnerką. Aż mi się słabo robi na taką myśl.
Kasternowczykówna
Było o narkomanach, teraz o singlach a potem będzie sex w szkole i po dyskotece w parku . Tylko wszędzie tematy zastępcze na pierwszych stronach.
beny
bielszczanko teoretycznie puścic się można zawsze: na drągu, w przeciągu itd. ale jesli juz prosisz o pomoc w tym miejscu to pewnie nic ci już nie pomoże.
bielszczanka
To gdzie w końcu można pójść na swinger party?
Masz chęci to się odezwij i podeślij jakąś fotkę
Tomek&Mariuszek
Czy powstanie w końcu jakiś artykułna pierwszej stronie o gejach? Nie możemy się doczekać aż pojawi się jakiś życiowy tenat.
kierowca
Pytanie do redakcji: kiedy będzie artykuł o tirówkach ?
Hutys
Ciagłe przemiany widać np: do lekarza specjalisty, tam się czeka na kolejke ponad rok , a jak nie chcesz umrzeć i potrzebujesz szybką pomoc to trzeba iść prywatnie . Ale single szukajacy sexu , to temat ważniejszy i to trzeba nagłośnić
Jarosław K.
Polecam pani redaktor aby napisała następny artykuł o "mieszkaniówkach".Na pewno się nie pomyli bo są rozsiane po całym bielsku i singiel czy para zawsze znajdzie coś dla siebie...:)
kubol
101%BB mam takie wrażenie że autorkę tekstu zaraz rzeczywistość wyprostuje - nie tyle za błędy i nie dokońca rzetelne przygotowanie się , ale za podjęty temat. Niech tylko Kasztelan przeczyta, że jego włości poczytywane są jako Mekka dla swingersów z całej południowej Polski.
101%BB
ZIZ/obawiam sie, że twoja "puenta" jest jeszcze bardziej płytka. brawa dla autorki że poruszyła taki kontrowersyjny temat chociaz szkoda że nie uniknęła błędów. w naszym parafialnym miasteczku powiatowym najbezpieczniej pisac o wystawie na Pigalu. ale emocje są tam gdzie wzrok nie sięga.
M. Ruranska
Przepraszam czytelników za niedokładne zweryfikowanie informacji. Chciałam jednak owe błędy usprawiedliwić: po pierwsze, to, czy klub Waga funkcjonuje obecnie nie miało znaczenia dla ogólnego zamysłu - chodziło o to, iż zaniechano w nim inicjatyw podejmowanych "dla singli". Jeżeli natomiast chodzi o taki imprezy organizowane w nieistniejącym klubie Sabotage - to w błąd wprowadziła mnie strona internetowa informująca o wciąż odbywających się tam wydarzeniach: http://www.bielskobiala.klubowa.pl/wydarzenia,10,10,2012.html . Nie umniejsza to mojego niedopatrzenia, jednak w pewien sposób je usprawiedliwia. Jeszcze raz przepraszam.
Masz chęć na coś prywatnie odezwij się i podeślij jakąś fotkę
ZIZ
Puentą do tak płytkiego artykułu może być wyłącznie zacytowanie klasyka: "nie ulega wątpliwości, jak mawiała stara niania; lepiej ciupciać bez miłości, niźli kochać bez ciupciania".
bielszczak
dobry tekst, mieszkam k.Skoczowa i wszyscy moi znajomi bawią się w BB choć niekoniecznie na swingers party
obiektywny
Miejcie litość dla autorki. Tekst zapewne napisała, nie mieszkając w BB. Zebrała info z netu i wyszło jej, że BB to centrum rozrywki. Hahaha.Najsmutniejsze miasto w regionie, to już w Cieszynie więcej się dzieje. Kiedyś miasto żyło w piątki i soboty, teraz to w porywach soboty są ok, miasto umiera. Jak ma nie umierać, skoro atrakcją dla turystów ma być Reksio i Bolek i Lolek? Życie toczy się w okolicach Galicji, singiel party w Sabotage, ruch w okolicach Wagi? A może tekst był kilka lat w cenzurze i teraz go puścili? Hahahaha . Pani Magdo, pani pierwszej to powiem.... ;)
jacek
Beznadziejny artykuł.Poziom dziennikarstwa jest żenujący.Nie zadać sobie odrobinę trudu i nie pochodzić po mieście po kilku klubach.DNO !!!! Ja będąc na portalu randkowych umawiałem się i spotykałem się właśnie na mieście w fajnych miejscach.Poznałem tam zresztą miłość swojego życia.Do tej dziennikarki-nie wiedzieć nawet że zamiast zamiast Wagi jest teraz Opium.Blamaż.Na randki chodzi się właśnie do Opium,Oskara,Dogs Bollocks,Gramofonu itd.Te lokale są w zasięgu rzutu kamieniem.Wystarczyło tam podejść wieczorem kiedyś.Jest rozgoryczony tym artukułem.

Klauzula informacyjna ›