Władza daje i odbiera
O ile w ostatniej chwili nie zmieni się porządek obrad dzisiejszej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej, radni w głosowaniu przesądzą likwidację Centrum Wychowania Estetycznego im. Wiktorii Kubisz. Wcześniej opowiedzieli się za tym na posiedzeniach komisji. Uzasadnienie projektu składa się z dwóch zdań. Ani słowa o tym, że operowany bez znieczulenia pacjent może mieć inne zdanie.
Centrum zwane popularnie Kubiszówką przestanie istnieć z końcem stycznia przyszłego roku. Tak przewiduje projekt uchwały bielskiej Rady Miejskiej, którego głosowanie przewidziano na dzisiaj. - Uczestnicy zajęć zlikwidowanej placówki wychowania pozalekcyjnego będą mogli kontynuować zajęcia w powołanej filii Miejskiego Domu Kultury w Bielsku-Białej - czytamy w projekcie. W drugim zdaniu uzasadnienia urzędnicy powołują się na ustawę, która umożliwia likwidację placówki oświatowej. W tym celu trzeba powiadomić rodziców i związki zawodowe oraz zasięgnąć opinii kuratora oświaty.
Dla dobra mieszkańców?
W uzasadnieniu uchwały zmieniającej regulamin funkcjonowania Domu Kultury napisano z kolei, że przekształcenie CWE z placówki oświatowej w kulturalną jest konieczne ze względu na uporządkowanie organizacyjne działalności kulturalnej w Bielsku-Białej. Rozwiązanie ma poprawić warunki lokalowe uczestników zajęć i pozwolić na niezbędną rozbudowę Bielskiego Centrum Kultury. Mienie ruchome CWE zostanie rozdysponowane zgodnie z zarządzeniem prezydenta miasta.
Tyle urzędowe frazesy. W przywołanych uchwałach nie ma ani słowa o zdaniu tych, dla których Kubiszówka powstała. Opinie dzieci, wychowanków, rodziców i nauczycieli są drugorzędne wobec woli urzędu. Władza daje i odbiera, jeśli uzna, że postępuje dla dobra mieszkańców.
Mieniem ruchomym rozporządzi prezydent. To oczywiste. Ale jak wyliczyć wartość prac przez kilkadziesiąt lat wykonywanych społecznie w budynku Kubiszówki? Szacuje się, że tylko w ostatnich latach rodzice „dofinansowali” centrum na kwotę blisko 60 tys. zł. Z końcem stycznia 2013 przepadnie również idea, którą kierowała się placówka zgodnie z wolą jej twórczyni. Pozostanie żal i gorycz, że reprezentanci mieszkańców w Radzie Miejskiej popierają projekt pozbawiony rzeczowego uzasadnienia ekonomicznego. Jak powiedział nam jeden z członków Komisji Edukacji i Kultury, mimo kilkakrotnych wniosków, MZO nie przedstawił szczegółowych skutków finansowych uchwały likwidacyjnej.
Nie przekonali urzędników
- Postawa władz miasta jest dla mnie absolutnie niezrozumiała - przekonuje Roman Żak, przewodniczący Bielskiego Forum Oświatowego. - Zupełnie nie wzięto pod uwagę odrębnych opinii. Po prostu wymyślono sobie w ratuszu reorganizację i krok po kroku ją przeprowadzono. To po co są wszelkiego typu konsultacje społeczne?
Formalnie konsultacje się odbyły. W czerwcu radni podjęli uchwałę intencyjną w sprawie likwidacji Kubiszówki, a miesiąc później rozsyłano już do rodziców pisma informujące, że placówka działać będzie tylko do 31 stycznia 2013 roku. W tym okresie wspomniany Roman Żak oferował się jako mediator, rodzice zaś mieli nadzieję, że zdołają przekonać urzędników, aby wycofali się ze swoich projektów. Tymczasem los centrum od początku był przesądzony (o dramatycznym sporze wokół CWE pisaliśmy w artykule Kubiszówka nie chce ulec).
Co dalej?
- Dzieci będą mogły uczęszczać do nowo utworzonej filii Domu Kultury, przy tej samej ulicy Słowackiego - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy prezydenta. - Na tych samych zasadach, na jakich zajęcia odbywają się w innych placówkach kulturalnych.
Czyli odpłatnie. To jest właśnie różnica pomiędzy likwidowaną Kubiszówką i placówką podległą miastu. - To będą symboliczne opłaty - tłumaczy rzecznik. W tej sprawie chodzi właśnie o symbole, które muszą ulec pod presją pieniędzy i demokracji.
Tekst i foto: Kuba Jarosz
Artykuł wyświetlono 2615 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 12
outs
Zaskakujące są słowa prezydenta miasta vel Kasztelana, który mówi (nagranie dostępna w bti na tej stronie), że koszty remontu będą znane po jego zakończeniu. To jak on zamierza określić zakres robót i przetarg ogłosić na ich wykonanie? Mimo dużego krytycyzmu wobec jego poczynań nie sądziłam, że Krywult może mówić takie głupstwa! A radni to przypominają barany prowadzone na rzeź. Drugą sprawą jest fakt obciążania przez państwo samorządów coraz większymi kosztami. Pozostaje tylko pytanie, czy jeszcze i co można z tym zrobić zanim się kompletnie zawali. Natomiast zacytowane poniżej zdanie jest po prostu nieprawdziwe - "W całym Miejskim Domu Kultury ze wszystkimi jego filiami, nie było ani jednej tak dobrej grupy jak te, które prowadzone są przy CWE" i krzywdzące dla wielu osób pracujących z wielkim profesjonalizmem i zaangażowaniem, dla zespołów odnoszących sukcesy. Nie dajmy się zwariować i skłócić. Szanujmy nawzajem efekty własnej pracy!
skandal
Faktycznie oszczędność. Pensja prezydenta naszego miasta wystarczyłaby na wynagrodzenia dla wszystkich pracowników CWE, bo jest ich naprawdę niewielu, a ich pensje, cóż, mogą sie Państwo domyślić sami. Jest to skandaliczne posunięcie, które absolutnie nikomu nie służy (nie wliczając dwóch panów), a na pewno nie jakimkolwiek dzieciom. W całym Miejskim Domu Kultury ze wszystkimi jego filiami, nie było ani jednej tak dobrej grupy jak te, które prowadzone są przy CWE.
Miron
Wątpliwa szansa na sukces. Niestety.Kasztelan będzie rządził dokąd starczy mu tchu. Po prostu i niestety...
stanisław
Zróbmy referendum i usuńmy kasztelana. W innych miastach już to zrobili. Bytom, Łódź, Ruda Śląska.
anhio
ale cytując sferze dało i nawet kary nie wyegzekwowało.... cytuje WYSTĄPIENIE POKONTROLNENa podstawie art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie
Kontroli1, zwanej dalej „ustawą o NIK”, Najwyższa Izba Kontroli Delegatura w Katowicach
skontrolowała Urząd Miejski w Bielsku-Białej (zwany dalej „Urzędem”) w zakresie
gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi mienie komunalne Gminy Bielsko-Biała
w latach 2007-2010 oraz działania podejmowane przez Urząd przed 1 stycznia 2007 r.
w stosunku do wybranych nieruchomości.(...)
Badaniem kontrolnym objęto sprzedaż w trybie przetargu nieograniczonego
nieruchomości położonej w Bielsku-Białej przy ul. Wałowej-Cechowej, zabudowanej
budynkami po Zakładzie Przemysłu Wełnianego „FINEX” SA oraz prawa wieczystego
użytkowania gruntu. Oferty złożone przez dwóch oferentów nie spełniały wymagań
określonych w warunkach przetargu. W ofercie Bielsko Business Center 2 sp. z o.o.
(zwanej dalej „Spółką”), którą wybrała komisja przetargowa, inwestor zakładał
rozbiórkę wszystkich obiektów budowlanych znajdujących się na terenie zbywanej
nieruchomości, co było niezgodne z uwarunkowaniami konserwatorskimi, w tym także
z zapisami zawartymi w zatwierdzonych warunkach przetargu2. Oferta ta nie zawierała
wystarczających informacji w sprawie rozwiązań koncepcyjnych oraz udziału
kosztowego oferenta w realizacji przebudowy układu drogowego i ciągów pieszych,
a zgodnie z warunkami przetargu informacje te miały być uwzględnione przy ocenie
ofert przez komisję przetargową. Ponadto w ofercie przedstawiono dwa różne warianty
zagospodarowania terenu, z uwzględnieniem powiązań funkcjonalnych z sąsiadującymi
nieruchomościami, natomiast komisja przetargowa, dokonując wyboru tej oferty,
nie wskazała, który wariant przyjęła i zaakceptowała.
W drugiej ofercie, złożonej przez Ganya Investments sp. z o.o., nie przedstawiono
m.in. terminu zakończenia realizacji inwestycji, koncepcji przebudowy układu
drogowego oraz nie zadeklarowano udziału w kosztach tego przedsięwzięcia.
Pomimo, że ww. oferty nie spełniały w pełni określonych w warunkach przetargu
wymogów, komisja przetargowa ich nie odrzuciła.
Według zatwierdzonych przez Zastępcę Prezydenta Miasta warunków przetargu
nieograniczonego na sprzedaż ww. nieruchomości, inwestor, wyłoniony w drodze
przetargu, był zobowiązany do zrealizowania inwestycji zgodnie z koncepcją
przedstawioną przez siebie i zaakceptowaną przez komisję przetargową oraz do
rozpoczęcia i zakończenia inwestycji w terminach określonych w ofercie. W warunkach
przetargu nie zawarto natomiast postanowień zabezpieczających interes Gminy
w przypadku niespełnienia tych wymagań prze oferenta. Zgodnie z ofertą, Spółka
deklarowała zakończenie inwestycji do 31 grudnia 2008 r. W umowie kupna-sprzedaży
2 w wyniku późniejszych działań ww. spółki, za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytów w Katowicach,
rozebrano wszystkie obiekty za wyjątkiem ścian szczytowych dwóch kamienic położonych przy ul. Cechowej
4
podano natomiast, że za wykonanie zobowiązania uznaje się także zrealizowanie co
najmniej 50 % zamierzenia inwestycyjnego.
Faktycznie część obiektu mająca zawierać lokale mieszkalne oraz jeden
z przewidzianych w projekcie budowlanym lokali handlowych, do czasu zakończenia
kontroli NIK, nie zostały przekazane do użytkowania. Zasadnicza część galerii (lokale
handlowe, usługowe i gastronomiczne), zajmująca 3 z 6 kondygnacji nadziemnych,
uzyskała pozwolenie na użytkowanie 28 października 2009 r., czyli z 10-miesięcznym
opóźnieniem, natomiast część parkingowa w czerwcu 2010 r.3, a część hotelowogastronomiczna
w dniu 24 grudnia 2010 r., tj. po upływie aż 2 lat od zadeklarowanego
w ofercie terminu. Ponadto w miejsce przewidywanego obiektu pięciokondygnacyjnego
powstał budynek wielofunkcyjny o sześciu kondygnacjach nadziemnych, a wskaźniki
powierzchni zabudowy i użytkowej oraz kubatury istotnie przekraczają dane
koncepcyjne, odpowiednio: o 22%, 61,1% i 88,4%.
W ocenie NIK, świadczy to o braku rzetelnej kontroli nad przygotowaniem
i realizacją inwestycji w zakresie zgodności z projektowymi założeniami, podanymi
w ofercie wybranej przez komisję przetargową.
Do czasu zakończenia kontroli NIK Spółka nie zakończyła także realizacji
kompleksowej przebudowy układu komunikacyjnego w rejonie ww. inwestycji, do
czego zobowiązała się w umowie zawartej z Gminą 5 października 2007 r. Pomimo
kolejnych aneksów do ww. umowy, prolongujących termin zakończenia inwestycji
drogowej, Miejski Zarząd Dróg w Bielsku-Białej4, jak i Prezydent Miasta, do czasu
zakończenia kontroli NIK, nie podjęli skutecznych działań zmierzających do
wyegzekwowania od Spółki zobowiązania przebudowy odcinka ulicy Wałowej od ul.
Barlickiego do wiaduktu kolejowego oraz odcinka ul. Podwale.
Nieuzasadnione było - zdaniem NIK - zawarcie w dniu 30 listopada 2009 r. aneksu
nr 3 do ww. umowy i w konsekwencji odstąpienie od naliczania Spółce kar umownych.
Zgodnie z aneksem nr 2 z dnia 27 października 2009 r., kara umowna powinna wynosić
10 000 zł za każdy dzień zwłoki w wykonaniu którejkolwiek z części inwestycji
drogowej. Łączna kwota kar umownych, tytułem zwłoki realizacji inwestycji drogowej,
liczona za okres od 1 grudnia 2009 r. do czasu zakończenia nin. kontroli (592 dni)
wynosiłaby 5 920 tys. zł.
3 do 31 maja 2010 r. obowiązywało warunkowe pozwolenie na użytkowanie parkingu - do czasu ukończenia
realizacji zewnętrznego układu komunikacyjnego
4 zwany dalej MZD, mający w imieniu Prezydenta Miasta Bielska-Białej nadzorować realizację ww. umowy
5
NIK podziela stanowisko Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach
(przedstawione w wystąpieniu pokontrolnym z 11 czerwca 2007 r. w związku z kontrolą
przeprowadzoną w marcu 2007 r.), zgodnie z którym przyczyną nieprawidłowości
w fazie przygotowywania i rozstrzygania powyższego przetargu było nierzetelne
wykonanie obowiązków przez członków komisji przetargowej, którzy dokonali wyboru
oferty firmy Bielsko Business Center 2 sp. z o.o. oraz Zastępcy Prezydenta Miasta
Waldemara Jędrusińskiego, który przewodniczył pracom komisji i podpisał umowę
sprzedaży nieruchomości.
II. NIK ocenia jako nierzetelne działania Gminy związane z użyczaniem i wydzierżawianiem
nieruchomości oraz egzekwowaniem postanowień umów użyczenia i dzierżawy."
Zachęcam do ściągnięcia tego dokumentu trochę trzeba poszperać ale przesyłam adres na której sprawozdanie NIK jest podane https://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:AAemTHg-nv8J:www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,nik-S-11-004-01-wys-UMBB-ujedn,typ,kj.pdf+sp%C3%B3%C5%82ka+Bielsko+Business+Center+Sp.+z.o.o.&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESjTVqirK1YkikP48HIt9IANgBBWHcRkVH5hkYp7yNpxAbeHCS1eIDihL4Hz6UaVAtS_4x4qpDJt6LAbNX6ZfcAEfYSvq22qH4DAXV5ki6qU8aysASQx7T_k-lWxaZcjgnVHq6vd&sig=AHIEtbQvgeguffV4z0mVtx_iROk9kkgKow
Miłej lektury :)
Jak widać dla Sfery miasto daje i daruje kary.
mag
Krywult i jego banda rządzą sobie tak by mieli się dobrze(a może najlepiej), nie przejmując się losem uczniów i ludzi którzy tam pracują.
Miron
To jest kraj przyjazny urzędasom i innej masci politykierom, wrogi zaś swoim obywatelom. Obywatel ma jedynie iść na wybory aby legitymizować następną kadencję wygodnego życia dla "wybrańców narodu"... To jest właśnie demokracja.
zly
Kubiszówkę zlikwidują i zrobią MDK, a ten szybko padnie... tzn zostanie zreorganizowany. Pojawi się pusty lokal, który będzie doskonałą propozycją biznesową dla powstającego w miescu skwerku i fontanny wielopoziomowego parkingu!!!
bielszczanin
Ręce opadają, chyba niedługo będzie czas opuścić to dziwne miasto. Żyje się tu coraz ciężej, a miasto jest przyjazne dla urzędników.
Kris
Postępowanie władz miasta jest niegodne i bezduszne. Gdzie dbałość o ciągłość tradycji? Gdzie dbałość o wartości, których nie da się zmierzyć rachunkiem ekonomicznym. Ileż władza zaoszczędzi? Grosze. A ileż stracimy, mieszkańcy miasta? Stracimy placówkę, której wartość jest nie do przecenienia. Kubiszówka stanowi jeden z nielicznych pięknych elementów tradycji kultury miejskiej, o czym władze miasta nie chcą pamiętać. Likwidacja tego typu instytucji jest działalnością szkodliwą. To w zasadzie kontrabanda.

Klauzula informacyjna ›