Uratował innych
“Bohaterstwo i profesjonalizm kpt. Stróżaka uratowało cały konwój” - uznał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec. W Iraku zginął żołnierz 18. Batalionu Desantowo- Szturmowego w BB kapitan Sławomir Stróżak. Zmarł w szpitalu w Bagdadzie w wyniku ran odniesionych w eksplozji miny-pułapki. Siwiec określił śmierć oficera jako "dramat, ale dramat na polu walki". "Ten człowiek dowodził konwojem. Zatrzymał konwój, widząc niebezpieczeństwo. Następnie poszedł do przodu, aby rozpoznać rodzaj niebezpieczeństwa. I wtedy została zdalnie odpalona mina" - relacjonował szef BBN w radiowym wywiadzie. “On wiedział, że jest niebezpieczeństwo. Dowodził konwojem. Ale najważniejsze jest to, że jego bohaterstwo, jego profesjonalizm uchronił cały konwój od odpalenia drugiego ładunku - kilkuset kilogramów materiałów wybuchowych. Tak naprawdę to było istotą tego ataku" - zaznaczył.
Siwiec powiedział, że był to przygotowany zamach na konwój. Jak ocenił, gdyby zamachowcy dopięli swojego celu, "to mielibyśmy do czynienia z hekatombą krwi, nie jedną ofiarą". Poniedziałek będzie w BB dniem żałoby. To decyzja prezydenta miasta Jacka Krywulta w związku ze śmiercią oficera bielskiego batalionu. Flagi w mieście będą opuszczone do połowy masztu. Prezydent apeluje też do organizatorów imprez rozrywkowych o odwołanie jutrzejszych zabaw.
Artykuł wyświetlono 855 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›