W przeszłości w Bielsku i Białej mieszkali przedstawiciele różnych narodowości, religii i wyznań. Pozostały po nich liczne pamiątki kultury materialnej, z których część znajduje się dziś w fatalnym stanie. Czy Ratusz troszczy się o wszystkie zabytki z równą pieczołowitością? Jakie obiekty muszą czekać najdłużej na pomoc finansową z budżetu miasta? 
 
Na sierpniowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej radni przyjęli uchwały w sprawie udzielenia dotacji finansowej na prace konserwatorskie przy czterech zabytkach wpisanych do rejestru. Środki z budżetu miasta przeznaczone zostały na remont kaplicy cmentarnej, konserwacje malowideł ściennych i prospektu organowego oraz rekonstrukcję balustrad na murze kościelnym. Wszystkie dotacje dotyczą obiektów, których właścicielem jest Kościół Katolicki.
 
Ruina w Bielskim Syjonie
 
Zasady udzielania publicznego wsparcia finansowego określa uchwała z 2006 roku w sprawie trybu postępowania i zasad udzielania dotacji celowej na prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków. Według regulaminu, który jest załącznikiem do uchwały, jeżeli zabytek posiada wyjątkową wartość historyczną, artystyczną lub naukową, dotacja może być udzielona do wysokości 100 proc. nakładów koniecznych na wykonanie tych prac.
 
Aby udzielić zabytkowi wsparcia, urzędnicy nie musza czekać na okazję w kolejnych latach budżetowych. Gdy obiekt rejestrowy wymaga niezwłocznego podjęcia prac konserwatorskich, dotacja może być udzielona do 100 proc. nakładów w roku złożenia wniosku o jej udzielenie. Propozycje udzielenia dotacji wraz z uzasadnieniem przygotowuje miejski konserwator zabytków i przedstawia je prezydentowi miasta, a uchwałę w tej sprawie podejmuje Rada Miejska.
 
Udzielone w sierpniu br. dotacje celowe wynoszą 25-75 proc. kwoty niezbędnej na remont. Pozostałe nakłady poniesie właściciel. Pilnych remontów wymagają także niektóre obiekty będące we władaniu Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego, ale władze Bielska-Białej są znacznie mniej szczodre w pomocy dla zabytków luterańskich. W szczególnie opłakanym stanie znajduje się stary cmentarz przy ul. Andrzeja Frycza Modrzewskiego (zarośniętą krzakami ruinę pokazywaliśmy w artykule Zapomniany Bielski Syjon).
 
Krótka lista dotacji
 
Lista obiektów luterańskich, których konserwację wsparło w ostatnich latach miasto jest krótka. Urząd Miejski sfinansował rekonstrukcję nagrobka Theodora Sixta oraz remont bramy i części murów cmentarnych w Bielsku. W Ratuszu usłyszeliśmy, że lista jest krótka dlatego, bo protestanci niechętnie inwestują swoje pieniądze w rewaloryzację zabytkowej substancji. Oficjalnie obie strony deklarują wolę współpracy. Konserwator miejski Piotr Kubańda zapewnił nas nawet, że na wniosek prezydenta miasta sporządził spis obiektów protestanckich zakwalifikowanych do rekonstrukcji.
 
Nie wiemy, czy lista naprawdę istnieje, gdyż konserwator nie znalazł czasu na rozmowę z portalem o problemach odbudowy Bielskiego Syjonu. Jeśli deklaracje urzędnika nie są puste, to naszym zdaniem spis powinien uzyskać akceptację Rady Miejskiej jako dokument o długofalowym znaczeniu dla budżetu miasta. Być może przy prezydencie miasta powinna powstać specjalna rada ekumeniczna z głosem doradczym, która pomoże w kwalifikacji zabytków do remontów niezależnie od wyznania aktualnych właścicieli tych obiektów.
 
Zapytany przez nas o tę sprawę ordynariusz diecezji cieszyńskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Paweł Anweiler nie wykluczył celowości powstania rady. Biskup powiedział nam, że dokończyć trzeba m.in. remont murów cmentarnych oraz zabytkowych budynków szkolnych przy placu Lutra. Do najpilniejszych zadań należy usunięcie eternitu z poszycia dachowego gmachu Szkoły Podstawowej nr 2. Piotr Kubańda ma nadzieję, że pieniądze na pomoc dla obiektów luterańskich znajdą się w przyszłorocznym budżecie miasta.
 
xxx
 
Zgodnie z uchwałą sierpniowej Rady Miejskiej, bielski konserwator przejmie od Wojewody Śląskiego część uprawnień w zakresie ochrony zabytków, dzięki czemu będzie miał większą swobodę działania. W sprawach, które dotąd tylko opiniował, ma wydawać decyzje administracyjne. Konserwator będzie miał m.in. większy wpływ na rozstrzygnięcia dotyczące zabytków z gminnej ewidencji, które zlokalizowane są na terenie miasta.
 
Robert Kowal