Baśń ze smutnym zakończeniem
Promocja turystyczna miasta bez specjalnych atrakcji zimowych (stoków narciarskich) i letnich (jezior) nie jest zadaniem łatwym. Szkoda więc, że bielskie władze nie potrafią wykorzystywać prostych okazji promocyjnych, które nie wymagają poważnych inwestycji. Uwielbiana przez małych czytelników w całej Polsce autorka opowiadań dla dzieci napisała baśń o Bielsku-Białej. Tej ciekawej książki nie ma w żadnej bielskiej księgarni, choć w Książnicy Beskidzkiej cieszy się niesłabnącą popularnością.
Renata Piątkowska jest rodowitą bielszczanką, lecz jej twórczość nie jest w Bielsku-Białej specjalnie popularna. Tymczasem pisarka ma w dorobku ponad 20 publikacji. W 2007 roku otrzymała drugą nagrodę w konkursie literackim na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży im. Astrid Lindgren. Znalazła się również wśród laureatów konkursu o nagrodę im. M. Weryho-Radziwiłłowicz, przyznawaną przez miesięcznik „Bliżej Przedszkola”. Jej opowiadania znalazły się na złotej liście kampanii „Cała Polska Czyta Dzieciom”.
Bielszczanka doceniona na Mazowszu
Piątkowska jest także autorką pierwszej i jedynej jak dotąd baśni o Bielsku-Białej. Ale książeczki pt. „Baśń o tym, co się nad rzeką Białą dawniej wyprawiało" próżno szukać w księgarniach. Jedyne dostępne egzemplarze znajdują się w bielskich bibliotekach i urzędowym archiwum. Baśń wydana została w 2008 roku przez wydział kultury i sztuki bielskiego Urzędu Miejskiego w niewielkim nakładzie, który w dodatku był rozprowadzany odpłatnie. Kolejne egzemplarze były więc rozdawane jako prezenty przy różnych okazjach.
- Nauczycielki czasem pytają mnie o tę książeczkę, bo chciałyby popracować na niej z dziećmi. Niestety, dostępne są tylko egzemplarze w bielskich bibliotekach - mówi autorka baśni.
Baśń mogłaby zostać wykorzystana jako publikacja promująca nasze miasto wśród dzieci i rodziców. Książeczka napisana jest tak, aby w łatwy sposób można było zrobić z niej scenariusz. Inscenizacją utworu nie udało się jednak zainteresować ani Teatru Polskiego, ani Banialuki. Wieść o bielskiej baśni dotarła jednak do Józefowa koło Warszawy, gdzie tak się nią tam zachwycili, że poprosili panią Renatę o napisanie podobnego utworu o ich mieście. Tak powstała baśń o Józefowie, która została wydana przez tamtejszy urząd miasta. Premiera publikacji została połączona z huczną imprezą zorganizowaną w dniu imienin Józefa, a później na podstawie książki powstała sztuka. „O Józefowie baśń Wam opowiem”, to pozycja, która na Mazowszu wciąż cieszy się powodzeniem i sławi nazwisko bielskiej autorki.
Nie ma sztuki, są audiobooki
Utwory Piątkowskiej (m.in. Opowiadania z piaskownicy) zostały nagrane na audiobooki. Niezwykły głos Artura Barcisia w połączeniu z uwielbianymi przez dzieci tekstami bielszczanki przyniosły temu przedsięwzięciu bardzo duży sukces. Niewykluczone, że teksty pani Renaty posłużą też jako baza pod scenariusz do serialu animowanego dla najmłodszych. Obecnie prowadzone są rozmowy z łódzkim Studio Semafor, ale to dopiero początek bardzo długiej drogi, która nie wiadomo, dokąd zaprowadzi. Niestety, bielskie Studio Filmów Rysunkowych nie było zainteresowane współpracą, głównie ze względów finansowych.
Zapytaliśmy w bielskim Ratuszu o możliwość dodruku baśni o Bielsku-Białej, ale usłyszeliśmy, że książeczki są dostępne w bibliotece i nowych nie trzeba. Czy konieczna jest też zmiana kierownictwa bielskich teatrów, aby nadać baśni drugie, sceniczne życie? Historia bielskiej baśni, to typowy przykład sytuacji, gdy najtrudniej zaistnieć na własnym podwórku i kiedy nie umiemy docenić tego, co mamy na wyciągnięcie ręki. To także przykład zmarnowania ciekawej i względnie taniej możliwości promocji Bielska-Białej.
Promocja ruszy po wakacjach
Bielski Ratusz realizuje teraz kolejny projekt mający na celu promocję naszego miasta. W maju tego roku swoją działalność zainaugurował klaster turystyczny, do którego przystąpiło ponad 50 podmiotów z Bielska-Białej. Postanowiliśmy sprawdzić, jak ta ciekawa inicjatywa funkcjonuje w pełni wakacji. Niestety, okazało się, że nijak. W Regionalnej Izbie Handlu i Przemysłu, która jest animatorem klastra powiedziano nam, że na obecnym etapie odbywają się spotkania informacyjne i ankietowe, aby poznać preferencje i oczekiwania członków i na tej podstawie opracować wspólną, jednolitą politykę promocyjną.
Na zasadnicze pytanie - kiedy będzie można poznać i zobaczyć wymierne efekty funkcjonowania klastra - nie uzyskaliśmy jednoznacznej odpowiedzi. Wyjaśniono nam, że konkretne działania będę podejmowane we wrześniu, czyli... zaraz po wakacjach. Projekt potrwa dwa lata. Z Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2007-2013 przeznaczono na ten cel niemal milion złotych.
Marta Polak
Artykuł wyświetlono 3841 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
dublin
szkoda, że wspomniane bielskie baśnie są niedostępne dla ogółu, to już skandal...promocja bielska leży, są wielkie niby plany i projekty, ale konkretnego działania brak, niestety...
bielsko ma wiele do zaoferowania a jednak nic nie robi, reklamie też trzeba pomóc
czas się obudzić
pozdrawiam moje bielsko
benia
bardzo dobry pomysł z tym konkursem podpisuje się pod nim - niestety nie mam nic do dodaniaale dowiedziała się że Gołębiewski miał być u nas - reklama regionu rewelacyjna - szkoda :(
Lokarek
Ogłaszam konkurs na najbardziej spektakularne zaniechania władz Bielska-Białej, które odczuwamy i odczuwać będziemy. Powyższy przykład to jedna z całej masy"perełek", która przytrafiły się w Bielsku. Podaję poniżej, tylko niektóre :1. W roku 2002 do Bielska zawitał T.Gołębiewski z propozycją budowy na podstoczu (okol.Dębowca) hotelu wraz z cała infrastrukturą turystyczną. Wygoniono go. Wybudował hotel w Wiśle.
2. w 2003 roku do Bielska-Białej zawitał ówczesny Minister Kultury W.Dąbrowski z propozycją utworzenia w Bielsku Europejskiego Centrum Bajek za pieniądze unijne. Wygoniono go. No to utworzył to Centrum w Pacanowie.
3. w 2004 roku do Bielska zawitała inicjatywa utworzenia najnowocześniejszej biblioteki multimedialnej im. Thelemana (pisownia fonetyczna- przepraszam). Wygoniono ich. Szczegóły zapewne znają ówcześni inicjatorzy z Bielska.
Tych przykładów jest zdecydowanie więcej. Proszę o przykłady i utworzymy "Księgę wielkich zaniechań"
benia
a moja córka ma książkę Pani Renaty o przysłowiach
nn
Pani Renata Piątkowska - od czasu wizyty w przedszkolu mojej córki i prezentacji swoich opowiadań- jest "czytana" co wieczór w naszym domu .Do tej pory nam nieznana teraz jest naszym " domownikiem".Gorąco Ją pozdrawiam - mama Gabrysi
nena6
no to jaki ten potencjal niewykorzystany , podajcie przyklady prosze
wega
Wstyd i żenada to mało powiedziane. Grunt, żeby Bielsko-Biała było dobrą przelotówką i nic więcej. A najlepiej to niech wszyscy nas omijają szerokim łukiem. Bez prywatnych inicjatyw nic się tu nie dzieje.
xenon
Władze Bielska-Białej słyną z niewykorzystywania potencjału miasta i okolic. Można wymienić dziesiątki niewykorzystanych i zmarnowanych inicjatyw. Wstyd i żenada.

Klauzula informacyjna ›