Kubiszówka nie chce ulec
W miniony wtorek bielska Rada Miejska zdecydowała o rozpoczęciu procedury likwidacji Centrum Wychowania Estetycznego im. Wiktorii Kubisz. "Wielki żal, ogromny smutek, brak słów" - komentowali wychowankowie, a także rodzice dzieci uczęszczających do tej placówki na zajęcia, którzy licznie przysłuchiwali się dyskusji radnych na sesji. Dziś zadają sobie pytanie, co dalej?
Jak można z taką łatwością przekreślić blisko 60 lat działalności "Kubiszówki"? Dlaczego władze chcą zniszczyć część marki Bielska-Białej i tradycji naszego miasta? Czy decyzja radnych jest równoznaczna z końcem tej placówki? Takie pytania cisną się na ustach tych, którzy zaangażowali się w walkę o jej utrzymanie. Ratusz forsuje przekształcenie niezależnego dotąd centrum wychowania w filię Miejskiego Domu Kultury (pisaliśmy o tym w artykule Koniec bajki o „Kubiszówce”?).
Subwencja nie ulegnie zmianie?
- Decyzja radnych jeszcze niczego nie przesądza. To na razie rozpoczęcie procesu likwidacji, a nie sama likwidacja. Uważam, że należy usiąść do stołu i rozmawiać. Moim zdaniem, można rozwiązać problem w taki sposób, aby nie niszczyć dorobku placówki i stworzyć realne warunki dalszego rozwoju. Na dobrą sprawę mamy na to trochę czasu, bo od lipca do listopada. Być może znajdą się wtedy środki finansowe - mówi Roman Żak, przewodniczący Bielskiego Forum Oświatowego, które deklaruje, że chętnie przyjmie rolę mediatora w tej sprawie. - Przy jednym stole powinni znaleźć się pan prezydent oraz przedstawiciele środowiska skupionego wokół "Kubiszówki" - dodaje Żak.
Tymczasem rodzice dzieci i młodzieży uczęszczających na zajęcia w CWE oraz wychowankowie placówki przecierają oczy ze zdumienia, że taka sytuacja w ogóle ma miejsce. - Wielu radnych odwiedziło wcześniej "Kubiszówkę". Rozmawialiśmy z nimi. Sprawiali wrażenie, że nie ma powodu do zmartwienia - podkreśla mama dziecka, które uczestniczy w zajęciach.
Podczas wtorkowej sesji (o uchwałach przyjętych na sesji pisaliśmy w artykule Radni podziękowali prezydentowi) prezydent Jacek Krywult i szef jego klubu radnych Jan Dzida przekonywali zgodnie, że działalność CWE jest sprzeczna z prawem oświatowym. Tymczasem każdego roku miasto otrzymuje subwencję rządową m.in. na utrzymanie placówek pracy pozaszkolnej. Łącznie ok. 11 mln zł. Według Bożeny Graboń z MZO, subwencja nie ulegnie zmianie w razie likwidacji CWE, którego utrzymanie w roku ubiegłym kosztowało 676 tys. zł. Jaki jest udział subwencji w tych kosztach? - urzędnicy nie potrafią wyjaśnić.
Daje ludziom wędkę
Uzasadniając plany przeniesienia centrum do innego budynku prezydent podkreśla, że potrzeba ta wynika z opinii... straży pożarnej. Remont kosztowałby kilkaset tysięcy złotych. Na razie jednak nie wiadomo, jaki będzie koszt prac remontowych w pomieszczeniach przy ul. Słowackiego 17, które CWE ma przejąć. Prezydent twierdzi, że niezbędna na tę inwestycję kwota będzie znana po przyjęciu projektu budowlanego. Wtedy jednak procedura likwidacyjna może być na tyle zawansowana, że nie da się przywrócić do życia organizacji, która przez wiele lat świetnie funkcjonowała.
- Organizacja, to ludzie - podkreślał na sesji radny Krzysztof Michalski, menedżer, który znany jest z poglądów konserwatywno-liberalnych. - Nie można zniechęcać ludzi. Ważne jest, aby jak najwięcej osób wyciągać z obszaru biedy. CWE uczy, pomaga i wychowuje. Daje ludziom wędkę i dlatego warto w tę placówkę inwestować.
„Kubiszówka” prowadzi działania nie tylko w sferze edukacji artystycznej, ale realizuje szereg zadań wychowawczych. Centrum wspiera szkoły i poradnie psychologiczno-pedagogiczne w zakresie wszechstronnego rozwoju dziecka. Uczestnictwo w zajęciach jest bezpłatne, a dobrowolne wpłaty rodziców umożliwiają sfinansowanie m.in. zakupu strojów, wyjazdów na konkursy czy bieżących remontów. Placówka organizuje też zajęcia w okresie wakacyjnym oraz podczas ferii zimowych i świątecznych.
Dlaczego można w Zabrzu?
- Obok dzieci o predyspozycjach artystycznych, mamy w zespołach także te, które wykazują specyficzne trudności szkolne - mówiła na sesji przedstawicielka Rady Rodziców Renata Morawska. - Jako placówka oświatowa kształtujemy u wychowanków samorządność, postawy prospołeczne i obywatelskie - przekonywała zebranych i wskazała na Zabrze jako miasto, w którym bez przeszkód działają aż cztery placówki wychowania pozaszkolnego: dwa młodzieżowe domy kultury i dwa ogniska pracy pozaszkolnej.
Pomimo niżu demograficznego, liczba wychowanków „Kubiszówki” od lat utrzymuje się na wysokim poziomie. Obecnie wynosi 686 uczestników w wieku 3-19 lat, skupionych w 45 zespołach. Pracuje z nimi 18 nauczycieli z pełnym przygotowaniem pedagogicznym oraz trzech instruktorów. Niektórzy zatrudnieni są na część etatu. 40-godzinny tydzień pracy pełnoetatowego nauczyciela CWE obejmuje 18 godzin pracy z zespołami i pozostały czas przeznaczony na indywidualną pracę z dzieckiem wybitnie zdolnym, rozwiązywanie problemów wychowawczych, przygotowywanie scenariuszy, nagrań, kostiumów, pomocy dydaktycznych, organizację i prowadzenie wystaw, koncertów. W tym roku szkolnym centrum zorganizowało 52 imprezy dla ponad 5 tys. uczestników.
- Osiągnięcia naszych wychowanków sławią imię Bielska-Białej w kraju i za granicą. Przez ostatnie trzy lata uczestnicy zajęć CWE uzyskali w konkursach zespołowych i indywidualnych 34 wyróżnienia i 108 nagród, w tym 23 nagrody na szczeblu międzynarodowym. Nie budzi wątpliwości, że działalność o takim rozmiarze i takich efektach od 58 lat współtworzy markę miasta, czego wyrazem jest m.in. medal Komisji Edukacji Narodowej i nominacja do Nagrody Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - twierdzi Renata Morawska.
***
Centrum Wychowania Estetycznego powstało w 1954 r. w Bielsku-Białej z inicjatywy animatorki kultury Wiktorii Kubisz. W uznaniu zasług założycielki placówka nosi od kilku lat jej imię. O dorobku nauczycieli świadczą głównie ich wychowankowie. Najwięcej z nich zostało aktorami. Sporo osób realizuje swe pasje taneczne, muzyczne czy plastyczne. W CWE pierwsze kroki sceniczne stawiali tacy artyści, jak Andrzej i Bogusław Kiercowie, Barbara Bałda, Alicja Jachiewicz, Dorota Ficoń, Grzegorz Sikora, Eugeniusz Jachym, Jan Chmiel, Grażyna i Dariusz Czajkowscy, Beata Paluch.
Wielu aktorów teatru „Heliotrop”, który w 1974 r. założyła Halina Kubisz-Muła, zostało później artystami scen dramatycznych i operowych. Wychowankami "Kubiszówki" są także Inez Baturo, Beata Zamlewska-Pałyga, Artur Pałyga, Paulina Malinowska-Kowalczyk, Dorota Chamczyk, Robert Mleczko, Janusz Kohut.
Katarzyna Górna-Oremus
Artykuł wyświetlono 4358 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 45
kurator
Nie można kontynuować zajęć edukacyjno-dydaktycznych w ramach placówki kulturalnej, nie te ministerstwo, nie te rozporządzenia..na początek wymienianych różnic. Uchwałę "rady" [sic!!!] należy zaskarżyć do Sądu Administracyjnego likwidacja wymaga wskazania placówki oświatowej celem kontynuacji zajęć dydaktycznych...Ustawa o systemie oświaty 1991 r..prawo obowiązuje, pan Krywult powie że jeszcze, a ja powiem że na szczęście. Do zobaczenia na sali sądowej.
gość
Zgodnie z zasadą "co zasadzisz to zbierzesz" jeśli nie nauczymy dzieci od najmłodszych lat wrażliwości na kulturę i sztukę to jakie z niech wyrośnie pokolenie. Centrum Wychowania Estetycznego to szansa dla wszystkich dzieci na WYCHOWANIE przez SZTUKĘ. Również dla dzieci z uboższych domów. Taka placówka powinna być otoczona szczególną opieką. Tyle się mówi o polityce prorodzinnej i co.....????
cynik
Czy ktokolwiek z Was podjąłby ważną decyzję w życiowej sprawie na podstawie tak lichych danych jak te przedstawione tzw. radnym przez sługusów "Kasztelana"?Od odpowiedzi na to pytanie trzeba rozpocząc dyskusje na temat zarówno ewentualnej przyszłości CWE jak i przyszłości całej miejskiej oświaty.
Wg słów jednej z dyrektorek MZO miasto nie dostaje subwencji oświatowej na funkcjonowanie CWE bo prawdopodobnie nigdy o taką subwencję do MEN nie występowało. Niedowiarki mogą sprawdzić to na nagraniu z KEiK z 19-06-12.
Aby rozbić towarzysko-biznesowo-oligarchiczno-polityczny układ w tym mieście potrzeba ludzi na miarę Boba Woodwarda i Carla Bernsteina i kogoś kto im pomoże. Inaczej za 2 lata Kasztelan wygra w I turze kolejną kadencję, tak samo jak wygrał trzy wcześniejsze (liczę z obecną).
Na rozwiązanie bytomskie mieszkańców po prostu nie stać.
mama
Jestem w szoku przecież pan Prezydent wiele razy podziwiał pracę dzieci i instruktorów z CWE, czy naprawdę naszymi Dziećmi trzeba łatać budżet miasta?Jezeli te dzieci zamiast byc na zajęcia będą robić coś z nudy to może się okazać,że miasto zapłaci DUUUŻo więcej.
Jestem Mamą od 13 lat związaną z CWE.Wszystkie moje dzieci wiele nauczyły się na zajęciach. Serce boli, że takie jest działanie władz miasta. Oby dało się destrukcje powstrzymać!
tadeusz
Za te wszystkie niby oszczędności i szlachetne cele zapłacimy wszyscy. obniżaniem jakości życia i naszego otoczenia. Chociażby w ten sposób że zapomnimy to osobom które w taki a nie inny sposób takie decyzje podejmują. Za jakiś czas (najbliższe wybory) właśnie oni lub ich klubowi znajomi będą się do nas mizdrzyć z jeszcze lepszymi programami ... A może też nadejdzie czas na zmianę?Na osoby które coś sobą prezentują, są kompetentne, a nie zajmują się jedynie podtrzymaniem i uszczelnianiem struktur, zmianami które wszystko tłumaczą, programami dla wszystkich i innych własnych interesików...
?
*chodziło mi o dotychczasową, nie o zaistniałą sytuację, przepraszam za przejęzyczenie.
?
Monika - nie pisz proszę, że są "dzieci, które mają przywileje", bo uwierz mi, o żadne dzieci tu nie chodzi - i te są pretekstem. Nikt nie prosił o zmianę zaistniałej sytuacji - uwierz mi. Tak jak jest teraz, jest wszystkim dobrze.
J-23
Myślę, że tych kłamst usłyszeliśmy dużo, a jak zajdzie potrzeba to jeszcze więcej. Byle tylko władza mogła postawić na swoim, czyli wykurzyć CWE z budynku przy ul. Słowackiego 27A
Monika
Oczywiście że działalność Centrum Wychowania Estetycznego zostanie zlikwidowana ( nauczyciele zwolnieni z pracy, zespoły rozwiązane, budynek odebrany na rzecz zespołów z "Metalowca")Po raz kolejny władza udowadnia że są dzieci i zespoły które maja przywileje kosztem innych wyrzucanych na bruk.
Pamiętamy jeszcze jak jesienią 2011roku wraz z pomysłem reorganizacji szkół mówiono o konieczności (wtedy jeszcze przeniesienia Centrum z budynku, który nie spełnia wymogów bezpieczeństwa do innego budynku celem poprawy działalności - straszne kłamstwo, potem mówiono o rozbudowie BCK - kto widział plany???) Szczegół jest taki że wojewódzki konserwator zabytków wydał negatywną opinię na temat rozbudowy BCK z uwagi na zabytkowy charakter obiektu!!! Ciekawe ile jeszcze kłamstw usłyszymy (my mieszkańcy tego miasta i obrońcy Kubiszówki a zarazem wyborcy??)
ania
Przecież to są jakieś totalitarne metody! Likwidacja za sprzeciwienie się władzy?!!
ania
Zwracam się teraz do osób, które "są w temacie". Czy to rzeczywiście prawda, że działalnosc Centrum zostanie całkowicie zlikwidowana??!! Czy faktycznie usunięte zostaną wszystkie grupy i zespoły??!! Przecież niektóre z nich dopiero co wróciła z konkursów ogólopolskich z laurami, przecież wszystko tak ładnie działało! Nie mogę w to uwierzyć! Jestem w szoku! Myslałam, że chodzi o przeniesienie do innego budynku...
ealpso
do elpaso: to się nie odnoś. Nie marnuj czasu, i tak wiadomo co napiszesz. Nie zapomnij jeszcze w swoim zwyczaju przekręcić nazwy CWE i dodać coś obraźliwego. W tej sprawie nie ma merytorycznych argumentów za LIKWIDACJĄ CWE. Chyba, że argumentem jest zadłużenie miasta. W tym przypadku trzeba będzie zlikwidować także Miejski Dom Kultury i... BCK (też podobno jest deficytowy). Najlepiej zlikwidować wszystko. Zostawić tylko urzędników i radnych.Dyskutanci na tym forum ciągle piszą o przeniesieniu. NIE MA PRZENIESIENIA! JEST LIKWIDACJA!!!! Proszę to sobie przyswoić! Od września nie będzie zajęć, zespoły są likwidowane. Oczywiście, z ust Pana Prezydenta usłyszymy, że jakość pracy się nie zmnieni. Radi dodadzą, że ludzie a nie miejsce decyduje o atmosferze. Jak jakość pracy i atmosfera mogą się nie zmienić, skoro nie ma ani miejsca, ani pracowników, ani zespołów, ani dzieci. Jak będą prowadzone zajęcia? w Internecie!?
Jeżeli teraz ktoś chce napisać, że jednak trzeba było się przenieść do kilku nieprzygotowanych sal (najlepiej piwnicznych), bo teraz Pan Prezydent jest wkurzony i przystąpił do likwidacji, to proszę bardzo. Jeżeli to prawda, to świadczy to jedynie o stosowaniu bandyckiej metody odpowiedzialności zbiorowej. Nie zaakceptowano "świetnego" pomysłu, to teraz ukarać dzieciaki, ludzi na bruk, zastraszyć, pisać paszkwile w internecie. Na tym forum J-23 dobrze napisał. Co to był za problem na tej samej sesji przenieść CWE pod kulturę (jeżeli tak już się ktoś uparł). Pan Dzida opowiadał coś, że CWE to nie szkoła, bo nie wystawia ocen. Oczywiście, że nie. A jak są zajęcie pozalekcyjne w szkole, to dostaje się z nich oceny? A finansowany z subwencji na zajęcia pozalekcyjne ośrodek korekcyjny (podobnie jak CWE) daje oceny? Kolejny głupi argument za likwidacją. Jeżeli nie ten, to następny, np. zły kolor ścian.
Ciągle się mówi o rozbudowie BCK. Co to za gospodarowanie!? Długi, a tu kolejna inwestycja. Już wcześniej to całe przeniesienie, to była bujda. Elpaso, wiesz o tym dobrze. Wszyscy zainteresowani wiedzą.
elpaso
Ruszyła cenzura. Wszystkie wpisy sprzeczne z obowiązującą linią propagandową w tym artykule i komentarzach są usuwane.
zawiedziony
Panowie z MZO udowadniają "Swoją Moc" szkoda, że ta moc niszczy dobro społeczne nie bacząc na skutki. Mądre przysłowia mówi "za błędy ojców - płacić będą synowie". Aż żal się robi na myśl o tym gdzie podzieją się te dzieci, których rodziców nie stać na płatne zajęcia. Co z tego ze ma powstać filia domu kultury (dotychczas też istniały domy kultury) a pomimo to do Centrum Wychowania Estetycznego niezmiennie od wielu wielu lat uczęszczało setki dzieciaków. Dotychczas rodzice i dzieci mieli wybór gdzie chcą uczęszczać a teraz będzie albo na drogie zajęcia do domu kultury albo na ulicę.......O rozsądek prosimy o rozsadek panowie!!!!
Marzena
Drodzy czytelnicy, nie ulegajmy złudzeniu, że zabiegi te służą czemukolwiek dobremu. Kubiszówka ucierpi przepotwornie, na jej miejsce przypuszalnie zostaną sprowadzone zespoły BCK, które, paradoksalnie, obecnie mają wyjątkowo dobre warunki tam gdzie się znajdują (wiem, bo organizatorka zajęć tańca towarzyskiego, na które uczęszczałam, wynajmuje salę w Metalowcu, sale są tam dwie, jedna bardzo duża, dobre zaplecze). Obawiam sie, że przenosiny BCK do budynku Kubiszówki polegać będą głównie na rozbudowie zaplecza administracyjnego. Nie ulegajmy złudzeniu, że jakakolwiek działalność artystyczna i wychowawcza ma znaczenie w tym mieście. Rozbudowa widowni TEJ sali? Z TĄ akustyką? Ze sceną, na której ledwo może się ktokolwiek pomieścić? - wyjątkowo nieudany żart ze strony władających naszym miastem. Jaka zatem rola sali pod Szyndzielnią? Odnosze wrażenie, że w sporze o Kupiszówkę nie chodzi o nic więcej, jak o chęc udowodnienia przez pewnych panów swojej siły. Czy w Kubiszówce są złe warunki? - możliwe, ale widać, w te złe warunki można upchnąc inne grupy. Dzieci w tym sporze nie mają żadnego znaczenia, ani dzieci z BCK-u, ani z Kubiszówki, ani w ogóle jakiekolwiek inne. I o jednych i o drugich w mieście zbyt cicho, a jestem pewna, że wielu bielskich miłośników kultury wolałoby na scenie BCK obejrzeć spektakl grupy Heliotrop, niż kiepskie brodway-show w wykonaniu przyjezdnych. Dlaczego BCK nie jest miejscem, w którym promuje się działalność bielskich dzieci i młodzieży?! Nawet swych własnych grup BCK na swej scenie nie pokazuje, a tymczasem grupy przylegającej Kubiszówki wynajmować musiały zawsze salę w Banialuce, żeby móc pokazać swoją wyjątkowo udaną działalnośc. Dopóki będzie chodziło o obronę dumy pewnych panów i dopóki za sztukę uchodzić będa jarmarczne widowiska serwowane bielszczanom w BCK kultura będzie umierać... Trzymam kciuki, aby udało się coś jeszcze zdziałać, aby Kupiszówka zdołała zachować swą siedzibę. Marzę jednak o tym, aby sytuacja nie tylko się nie pogarszyła, ale uległa znacznej poprawie. Bielsko musi zacząć promować uzdolnioną bielską młodzież, młodzi ludzie potrzebuja poczucia sensu, wiary w wartości, zwłaszcza w dziesiejszym rozwijającym się świecie. Nie niszczmy tego co ważne, inwestujmy w młodzież, a nie w papiery...
Obrońca CWE
Obrońcom "Kubiszówki" nie chodzi o to by mierzyć, warzyć swoje sukcesy by się nimi chwalić. Nie sposób wyliczyć wszystkich, którzy swe pierwsze kroki artystyczne stawiali właśnie przy Słowackiego 27a bo to już kilka pokoleń wychowanków. Domy Kultury również mają swoje sukcesy chodzi tylko o to by dzieci z rodzin mniej zamożnych miały również możliwość rozwijania talentów. Byśmy za kilka lat nie żałowali zbyt pochopnej decyzji o likwidacji miejsca gdzie dzieci bezpłatnie mogą się realizować artystycznie. Taką możliwość daje wyłącznie placówka oświatowa!!! Dlaczego do Kubiszówki chodzi 700 uczestników pomimo że jest niż demograficzny i działają domy kultury - dlatego że w Kubiszówce jest wielki wachlarz zajęć od plastycznych poprzez muzyczne, taneczne, modelarskie, grafika komputerowa, fotograficzne, rysunek architektoniczny i wiele wiele innych. Nie sposób przecenić roli wychowawczej tej placówki. Oby te 700 dzieciaków już niebawem nie trafiło na ulicę...... Skutki mogą być opłakane!
Agnieszka Szulakowska
Jestem działaczem kultury od kilku lat zawodowo z wyboru nie związanym z Bielskiem-Białą. Znam te wszystkie\\\"kulturalne\\\" nazwiska i ich włąścicieli od dziecka, bo jestem dzieckiem Domu Kultury.Od dziecka znam też Kubiszówkę i wszystkie inne placówki działające w naszym mieście. Spotykam się z ich pracą na różnego rodzaju przeglądach, konfrontacjach artystycznych, konkursach. Istnieją w moich wspomnieniach, próbach, opowieściach przy stole...Nigdy nie darzyłam wielką miłością MDK nr 2(\\\"Kubiszówki\\\") i trudno mi było wpasować się w klimat tam panujący. Jednak zawsze będę pamiętać, że nigdzie już pózniej nie doświadczony.Głupoty wypisują ci, którzy uważają, że zmiana miejsca nic nie naruszy. Można tak samo pracować...Co by się stało z Piwnicą Pod Baranami, gdyby ją przeniesiono 5m w lewo lub w prawo-zachowałaby swój niepowtarzalny charakter? Nie, bo niepowtarzalny klimat jest niepowtarzalny i może być związany tylko z miejscem gdzie się narodził. W żadnym innym miejscu się nie powtórzy-jak pisała Szymborska...Kubiszówka na szczęście nie hoduje gwiazd, robi się to za ścianą, za ciężkie pieniądze i nie wiadomo po co! Dzieci nie potrzebują oglądać kabaretów o bekaniu, czy wadzie wymowy Tuska, nie są zainteresowane muzyką kameralną, ani jesienią jazzową(chyba, że muszą). Są zainteresowane miejscem, które będą nosić w sobie jako krainę baśni, ciepłą i bezpieczną, którą przekażą dalej. Sukcesy CWE są nie do policzenia. Gdyby one miały decydować o pozostawieniu placówki na miejscu, gdybyśmy jako mieszkańcy chcieli poznać ich sukcesy (te na papierze) placówka ta wygra z każdą inną. Wiem, że ludzie z innych placówek kultury nie zgodzą się z moja opinią, to zrozumiałe....No, ale cóż.. W CWE nie wychowali Gosi Andrzejewicz...ani Dominiki Gawędy...To chyba dobrze? Te ok. 500 miejsc na widowni BCK nie starczy? dla miłośników kabaretonu? Inni ciężej pracują w domach kultury niż ci z CWE? Miej zarabiają? Tak, wiem coś o tym- tutaj rytmika w przedszkolu, tutaj konferansjerka, tu pouczę na keyboardzie, tu teatrzyk, tam teatrzyk...Znam takie panie od\\\"kultury\\\", które nie 40, a 100 godzin tygodniowo pracują obskakując przedszkola z różnego typu propozycjami\\\"artystycznymi\\\"- ciągle muszę przed taka jedną z domów kultury chronić swoje dzieci, bo wszędzie jej pełno. Wyjść ze zdumienia nie mogę nad tym piekielnie złym, bardzo krzywdzącym pomysłem, że znowu panowie i panie od historii miasta zabiją miejsce od kultury. Nikogo nie pytając o zdanie.
gość
Mądre porzekadło mówi "Starych drzew się nie przesadza..." Centrum Wychowania estetycznego im Wiktorii Kubisz to pięknie dzieło- owocujące drzewo stąd taki upór władz by wyciąć to wspaniałe drzewo w pień. By już nic po nim nie pozostało miejsce gdzie ma swe korzenie, nazwa czyli tożsamość jak również zetrzeć w pył owoce czyli kilka pokoleń wychowanków. Wielka jest determinacja w naszym mieście by niszczyć sztukę i kulturę. Ciemnym społeczeństwem lepiej się rządzi.....

Klauzula informacyjna ›