W II-ligowym Podbeskidziu- bez nerwowych ruchów. Decyzję zapadną w czwartek, wtedy zbierze się zarząd klubu, dziś prezes rozmawiał z trenerem Janem Żurkiem. Powód do niepokoju to ostatnia porażka TS z Widzewem Łódź przed własną publicznością i miejsce zespołu w spadkowej strefie barażowej. “Musimy się poważnie zastanowić co zrobić, żeby potem nie żałować”- mówi prezes Podbeskidzia. “Być może postawimy przed zespołem ultimatum punktowe”- dodaje Stanisław Piecuch.