Bielscy radni dyskutowali dziś nad wnioskiem o zakazie handlu w niedzielę. Od samego początku obrad przedstawiciele SdPl, najpierw Stanisław Noworyta, potem Bożena Kotkowska robili co mogli, by rada nie podjęła dziś decyzji w tej sprawie. "To już było. Przez ponad 40 lat niedziele w Bielsku były niepracujące. W mieście czynne były tylko 3 restauracje i kiosk na dworcu głównym"- mówił Noworyta. Ostatecznie zdecydowano, że to sami mieszkańcy powinni się wypowiedzieć, czy chcą robić zakupy w niedzielę, czy nie. Zrobią to w referendum.