41-letni ślusarz zginął w nocy w kopalni Borynia w Jastrzębiu Zdroju - poinformował Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach. Do wypadku doszło ok. godz. 3 rano. Ślusarz, który pracował przy remoncie w szybie wentylacyjnym, spadł 20 metrów w dół. Przyczyny i okoliczności wypadku bada Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku