Problemy pacjentów nie znikają
"Obawiamy się, że chodzi tylko o doraźne załatwienie problemu" - tak o 30-sto procentowych podwyżkach dla służby zdrowia od października, które wczoraj przyjął rząd, mówi Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. "Większość protestujących domaga się podwyżek od zaraz, poza tym tu nie chodzi tylko o pensje"- dodaje. Najbardziej UPARTA jest służba zdrowia na Śląsku. Wciąż protestuje tam 20 szpitali, a na za dwa tygodnie planowany jest strajk prawie 100 placówek.
Dziś do protestu przyłączają się kolejne: wojewódzki w Bielsku-Białej i powiatowy w Żywcu. W obu lekarze pracują jak na ostrym dyżurze-reagują tylko w przypadku zagrożenia życia. Na bielskim szpitalu pojawiły się transparenty z napisem STRAJK. Pacjenci będą mieli spore problemy. Będą czynne tylko dwie poradnie dla dzieci: diabetologiczna i laryngologiczna. W Szpitalu Śląskim w Cieszynie rozpoczęło się referendum strajkowe, które zdecyduje czy placówka przyłączy się do protestu. To referendum trzydniowe.
Artykuł wyświetlono 1162 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›