Zasłonięta perła
Budynek hotelu President, to jeden z najpiękniejszych bielskich gmachów. Zwłaszcza teraz, gdy pieczołowicie odrestaurowano jego frontową fasadę prezentuje się wspaniale. Nawet historycy sztuki i miłośnicy starej architektury są zgodni - hotel śmiało można uznać za secesyjną perłę miasta nazywanego kiedyś - właśnie przez bogactwo secesyjnych elementów architektury - Małym Wiedniem.
Tego samego zdania jest czytelniczka „Kroniki” (dane do wiadomości redakcji), oburza ją jednak to, w jaki sposób traktuje się ten zabytek. Chodzi o otoczenie budynku. Jej zdaniem nie przystaje ono do rangi tego obiektu. - Na fasadzie cieszą oko piękne detale architektoniczne, a wejście zachwyca secesyjnym zadaszeniem, cóż z tego, skoro to wszystko jest niewidoczne. Przed reprezentacyjnym gmachem stoją budy i wiaty. Po za tym, ciągle podjeżdżają tam ogromne autobusy, a tłum oczekujących na nie osób sprawia, że trudno nawet przejść obok fasady hotelu nie mówiąc już o tym, aby można się było tam zatrzymać i w spokoju podziwiać jego piękno - twierdzi.
Faktycznie, pod samym hotelem urządzony został jeden z kluczowych przystanków autobusowych w mieście, a wiaty i kioski zasłaniają fasadę Presidenta. Bielszczanka postuluje, aby przenieść przystanek tak, żeby hotel nie był zasłonięty. Natomiast w miejsce szpetnych „bud” powinien powstać skwer czy kwietnik.
Podobnego zdania są obecni właściciele Presidenta, czyli spółka Birch. Dyrektor hotelu Maria Makal-Młynarska dodaje nawet, że w ubiegłym roku poruszyła ten temat w liście skierowanym do bielskiego ratusza, w którym wśród kilku innych problemów do rozwiązania znalazła się także prośba o przeniesienie przystanku w inne miejsce. Co więcej, rozwiązanie takie poparł nawet wojewódzki konserwator zabytków poprzez swojego bielskiego przedstawiciela Jacka Koniora. Niestety, odpowiedź ratusza brzmiała: z przyczyn technicznych przenosiny takie nie są możliwe.
Potwierdza to Henryk Juszczyk, pełnomocnik prezydenta miasta, dodając, iż pomysł, aby przenieść dalej przystanek, pojawia się nie od dzisiaj. - Nie ma jednak takiej technicznej możliwości - powtórzył stanowisko władz. Kilkanaście metrów wcześniej ulica 3 Maja opada dość mocno w dół, a na takim „podjeździe” autobusy nie mogłyby się zatrzymywać. Natomiast w drugą stronę - czyli w kierunku dworca PKP - przenosiny uniemożliwia głęboki wykop, w którym przed laty poprowadzono linię kolejową oraz będący jego przedłużeniem tunel.
Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale pod placem i chodnikiem przed hotelem, kilka metrów pod ziemią, jeżdżą pociągi. Teren ten nie należy do gminy, ani spółki Birch, lecz jest własnością PKP. - Prowadzimy od pewnego czasu rozmowy z koleją w celu przejęcia tego gruntu - mówi Henryk Juszczyk. Trudno powiedzieć kiedy negocjacje się zakończą.
Gdy dojdzie do przejęcia przez gminę terenu, na którym znajduje się między innymi przystanek autobusowy, władze miasta będą mogły swobodnie tam inwestować i na pewno - obiecał Henryk Juszczyk - zrobią wszystko, aby poprawić estetykę otoczenia. Stare wiaty oraz kioski zastąpi nowoczesna, dobrze współgrająca z otoczeniem przystankowa zabudowa. Takie rozwiązanie satysfakcjonowałoby także dyrekcję hotelu.
Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)
Artykuł wyświetlono 3157 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 35
fack
Wyburzyć stare bazary poniżej i przenieść tam przystanek. Najlepsze rozwiązanie.
aga
uważam,że przystanki należałoby przenieść i odsłonić piękno tego budynku!
kaczor donald
Gdy dojdzie do przejęcia przez gminę terenu, na którym znajduje się między innymi przystanek autobusowy, władze miasta będą mogły swobodnie tam inwestować, wydzierżawią teren swojej spółce prowadzonej przez pociotka radnego i przywalą hotelowi odpowiednią cenę za dzierżawę. Ale na razie gmina wstrzymuje się z tą inwestycją, bo właśnie robi tani rodzinny hotel w ZIADzię - motywacją tej inwestycji są po pierwsze wyjątkowe wręcz doświadczenia miejskich urzędników w branży hotelarskiej a po drugie niska podaż miejsc hotelowych na rynku Bielska-Białej.
Agnieszka
@techtech: chyba nie masz pojęcia o jakiej skali pieniężnej mówisz. Dokładnie tak jak napisał(a) Miki - obecny właściciel zrobił dla tego obiektu więcej niż wszyscy od wielu lat razem wzięci. Byłeś w środku, widziałeś, jak teraz wygląda? Jak wyglądają pokoje, jak wygląda wyremontowana restauracja? Masz choć ogólne pojęcie, ile mógł kosztować remont elewacji z odtworzeniem złoceń farbą zawierającą 24-karatowe złoto (wszystko wedle zaleceń konserwatora zabytków)? Myślisz, że w obecnej fali kryzysu hotel przynosi inwestorom kokosy? Przecież to prawie filantropia, bo jak śmiem twierdzić, szybko im się ten remont nie zwróci. A inwestor jest przedsiębiorcą, czyli z założenia jednostką nastawioną na zarabianie... No ale my Polacy mamy wspaniały dar do ciągłego krytykowania i narzekania..
Halama
Przystanki sa zniszczone przez chołotę , policja powinna lać pałą nierobów i chuliganów którzy sie wałęsają aby cos ukraśc albo zdewastować . Mendy społeczne karać surowo 100.000 zł .
Miki
Niestety z premii pani dyrektor chyba nie da sie wyremontować bocznej ściany. Budynek jest własnością prywatna i właściciel robi tyle na ile go stać albo uważa za stosowne. Jakoś poprzednim właścicielom, w tym gminie ktora kiedyś była wladcicielem hotelu nie udało sie wyremontować nic! W środku hotel tez jest po remoncie. W przypadku remontu zabytku to gruba kasa i trzeba sie cieszyć ze ktos chciał ja wydać bo wcześniej chętnych nie było...
techtech
Przenieść przystanek? Od "wieków" tam jest i nie wyobrażam sobie aby go przenosić w inne miejsce. Jest to dogodne miejsce dla korzystających z autobusu, które chcą wydostać się z centrum. A jeśli chodzi o tą perłę wyremontowaną zwaną Hotelem Prezydent, to: owszem wyremontowana jest od ulicy i prezentuje się nawet fajnie, ale spójrzcie na boczną ścianę od strony lewej hotelu: toż to skandal, że tam jest taki syf !!! Właściciel hotelu zadbał tylko o remont strony frontowej !! A tą syfiastą, szarą lewą ścianę widać aż z daleka jak się idzie ulicą oraz z okien autobusów które jadą w stroną wzgórza. Lepiej niech skończą remont ścian hotelu porządnie dookoła a później się biorą za otoczenie przed hotelem. Szanowna Pani Dyrektor hotelu powinna dostać po premii za tą fuszerkę.
Lola
Przystanki są potrzebne a hotel to przykład atrakcyjnej architektury - takie są fakty. Skoro przystanków przenieść nie można to faktycznie niech chociaż miasto zadba o estetykę i ład na tym terenie to przecież teren objęty ochrona konserwatorska i raczej nie bez powodu. Powinno byc tam pięknie. Przystanek tez Moze byc estetyczny i wbrew mylnym sygestiom - gościom hotelu tez służy! Mnóstwo ludzi przyjeżdżających do Bielska zatrzymuje sie w hotelu i dobrze byłoby żeby zobaczyli ze miasto jest piękne...
Nika
zamiast MZK niech jeżdzi podzemny pociag-tramwajale bedzie atrakcja!
Baruśnia
Zlikwidowac klepiska, wyciąć chaszcze, stare rudery kikuty śmierdzaće wyburzyć i zrobic parkingi i zatoczki aby kierowcy nie parkowali w rowach , na chodnikach i na zakazie. Naprawić drogi, dziury, muldy ,wyboje na jezdni, łata na łacie jedzie się jak na poligonie.
:-)
Technicznie to jest mozliwe upodobnienie przystanku do hotelu, a hotel upodobnic do przystanku. I bedzie rownowaga tresci i formy.
Filip
MZK już się chwieje dzięki super organizacji więc jak padnie przystanki znikną.
niezarejestrowany -
Zlikwidować plac Esperanto.Po co on komu?
lentz
jak znam życie, to nie chodzi o odsłonięcie Prezydenta ale o kilka dodatkowych miejsc parkingowych i ogródek letni. no i oczywiście goście hotelu nie musieli by oglądać przez okna plebsu czekającego na autobusy...
Tosh
Domyślam się, że ten pewny czas o którym mowa to zapewne, znając kocie ruchy urzędników jakieś 5, 7lat..
Łukasz
Przecież miasto szykuje się do wymiany wiat przystankowych. Jedna już stoi "na próbę" koło Ratusza. Może by po prostu postawić jedną większą i bardziej estetyczną wiatę przez Prezydentem + usunąć budki kioskowe, które straszą.
Inka
Mam super rozwiązanie na Wasz problem!! Zburzyć hotel!
B_B
Jeszcze trochę i MZK umrze śmiercią naturalną. Przystanki zaś "skonsumują" złomiarze.

Klauzula informacyjna ›