33-letni pilot zginął w wypadku niewielkiego śmigłowca, który runął na ziemię w piątek wieczorem w Radoczy w powiecie wadowickim. Wczoraj poinformowała o tym policja. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż pilot niewielkiego helikoptera typu M-Strom 280 - 33-letni krakowianin prawdopodobnie przewoził kogoś do Krakowa. Wypadek zdarzył się, gdy już wracał sam. Śmigłowiec runął na ziemię i stanął w płomieniach. Pilot zginął na miejscu. Jego ciało wyjęto ze spalonego wraku maszyny dopiero wczoraj.