Pospiesz się, to pojedziesz do Chorwacji
Wielu z nas marzy o egzotycznych eskapadach, lecz wciąż brakuje środków finansowych. Pocieszeniem może być fakt, że ceny zagranicznych wypadów w tym roku nie wzrosną. Wcześniej wiele wskazywało, że budżety wczasowiczów nadszarpną wahania kursu euro z początku br. Podwyżki cen ofert wyjazdowych miały sięgnąć 10-12 proc., ale w lutym sytuacja ustabilizowała się i plażowicze odetchnęli z ulgą.
Z raportu przygotowanego przez Polski Związek Organizatorów Turystyki wynika, że najwięcej Polaków pojedzie w tym roku odpoczywać do nadal niespokojnego Egiptu. Kraj Faraonów wybiera 19,96 proc. polskich turystów wyjeżdżających odpoczywać za granicę. Na drugi miejscu w tej klasyfikacji uplasowała się Turcja (17,4 proc.), która straciła prowadzenie z minionego roku.
Przywiązani do oferty
Pozycję numer trzy na liście wakacyjnych eskapad zajmuje Grecja, do której uda się 16,61 proc. podróżujących latem Polaków. Na kolejnych lokatach znalazły się: Hiszpania (11,54 proc.), Bułgaria (8,62 proc.), Włochy (3,57 proc.), Chorwacja (2,7 proc.), Portugalia (1,83 proc.) i Maroko (1,77 proc.). Od wielu lat turyści znad Wisły wyjeżdżają w tych samych kierunkach, co świadczy o ich zadowoleniu z oferty.
Wiele osób wyjeżdżających na odpoczynek do krajów śródziemnomorskich śni jednak o dalszych wyprawach. Według sondażu przeprowadzonego przez jedno z ogólnopolskich biur podróży, zamiast smażyć się na tureckiej riwierze, wolelibyśmy kierunek brazylijski (19 proc. respondentów). Z ochotą poznalibyśmy także uroki Maroka (18 proc.), Indii (16 proc.), Chin (14 proc.), Japonii (11 proc.), Kuby (9 proc.), RPA (7 proc.) czy Meksyku (6 proc.). Wymarzony, tygodniowy pobyt w Brazylii, to jednak wydatek rzędu 7200 zł za osobę, podczas gdy odpoczynek w Egipcie, przy odrobinie szczęścia i refleksu, możemy sobie zafundować za jedyne 1100 zł.
Wino domowe na basenie
Z czego wybierają bielszczanie planujący urlop pod palmą? Aby mieć pełny obraz tego, co może nas spotkać w czasie wypoczynku, przyjrzeliśmy się ofercie kilku bielskich biur podróży. Jedno, z siedzibą przy ulicy Piastowskiej, oferuje wczasy już za 639 zł od osoby. Za te pieniądze możemy udać się na grecką Riwierę Olimpijską. Cena zawiera: przejazd autokarem, 10 noclegów w trzygwiazdkowym hotelu w Olimpic Beach, ubezpieczenie i opiekę rezydenta. O wyżywienie i opłatę za klimatyzację w hotelowym pokoju musimy zatroszczyć się sami. Od 30 czerwca cena oferty wzrośnie do 1130 zł, a ta z kolei od połowy września spadnie do 826 zł.
Nieco bardziej ekskluzywna propozycja tego biura zachęca do wypoczynku w Słonecznym Brzegu w Bułgarii. Za 1319 zł: przejazd autokarem, 10 noclegów w czterogwiazdkowym hotelu Diamond SPA, wyżywienie „all inclusive”, ubezpieczenie i opieka rezydenta. Dodatkowo na miejscu należy wnieść opłatę administracyjną w wysokości 20 euro od osoby. Wyżywienie w formie bufetu (śniadania, lunch i obiadokolacja). W godz. 11-23 podawane są lokalne napoje alkoholowe i bezalkoholowe, serwowane w pool barze (coca, fanta, tonic, sprite, sok, woda, wódka, gin, brandy, wino domowe, piwo beczkowe). Żyć nie umierać tym bardziej, że z hotelu do pięknej plaży, otoczonej wydmami należy pokonać zaledwie 250 metrów.
Kto pierwszy ten lepszy
Inny organizator wczasów, biuro podróży przy ulicy Cechowej, sprzedaje ciekawe oferty wyjazdów „last minute”. Tydzień czerwcowego wypoczynku w Hurghadzie w Egipcie, to koszt rzędu 1848 zł dla osoby dorosłej. Cena zawiera: bilet lotniczy, zakwaterowanie w czterogwiazdkowym hotelu z aqua parkiem oraz wyżywienie. Za dwa tygodnie luksusów należy zapłacić 2339 zł.
Mniej wymagającym klientom biuro proponuje wczasy w Chorwacji. Wynajęcie czteroosobowego apartamentu na jedną dobę w Igrane kosztuje 60 euro, a pięcioosobowy jest tylko o pięć euro droższy. Cena zawiera także ubezpieczenie i opiekę rezydenta. Ale uwaga, tanio będzie tylko do 30 czerwca! Po tym terminie opłata wzrasta odpowiednio o 10 i 15 euro. Ilość noclegów dowolna, pod warunkiem własnego dojazdu. W przypadku podróży autokarem z grupą zorganizowaną, czas pobytu uzależniony jest od terminu turnusu.
Przejazd autokarem w obie strony będzie nas kosztował 300 zł. Apartament składa się z dużego przedpokoju, dwóch sypialni, pokoju dziennego z miejscem do spania, łazienki oraz WC i kuchni, która pozwala na przyrządzanie posiłków we własnym zakresie. Odległość do adriatyckiej plaży, to tylko 150 m.
Artykuł wyświetlono 3365 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 17
Polak z krwi i kosci
Zamiast jechac za granice i jeśc z plecaka konserwy , pasztety i bigos ze słoja i patrzec jak turysci z krajów cywilizowanych żra i pija bo maja za co , to wole jechac nad nasze morze , za złotówki kupie co chce i jestem u siebie w kraju , nie musze patrzeć na euro jak wół na malowane wrota i ciagle karkulowac i przeliczać .
były klient
chodzi oczywiście o biuro z ulicy Piastowskiej
były klient
Do dodatkowych atrakcji tego biura można doliczyć, niemiłych rezydentów, problemy z zakwaterowaniem (część osób zakwaterowana w innych hotelu niż mieli wykupiony) oraz stare autokary, które często się psują.
ata
Szkoda że biura podróży oferują tak mało ciekawe miejsca jak np Riwiera Olimpijska czy Słoneczny Brzeg ale czemu nie skoro tam jest najtaniej a w Grecji Bułgarii Chorwacji jest naprawdę pięknie tylko trzeba pojechać kawałek dalej i można zaoferować klientowi coś ciekawszego a wycieczki fakultatywne to mają ceny z kosmosu a szkoda. Co do języków to żeby zwiedzać świat wcale ich nie trzeba znać wystarczy parę podstawowych słów i trochę chęci.
sędzia dead
Franku, mylisz miejsca. na śniadanie dzwonia w kryminale, skapety pierze cwel a ty cwela. bilety do spacerniaka są darmo. Teraz się obudź. przecież jestes już na wolności!!!
Franek
Ja tam lubie pojechać z biurem. Ze szwagrem pojedziemy, żony nam skarpety popiorą bo strasznie się brudzą od chodzenia w sandałach. Rano wstaniemy, po petku, potem śniadania jak dzwonią i siadamy do wódki. Jak kończymy jest już wieczór i trza iść spać. Rano znowu zabawa. I tak tydzień. Nie zwiedzamy nic bo to bez sensu żeby płacić za bilety. Do tego ciepło w tym Egipcie jak cholera. No ale sierpień to musi być ciepło.
filipek
benia - jasne. Dla ludzi mniej rozgranietych biura podróży są przydatne. W koncu wiadomo że najlepiej pije się z polczkami :)
benia
a ja i tak wole biura podróży niż wszystko samemu załatwiać - ubezpieczenie , bilety itp zapłacę i mam spokój jak będzie potrzebny lekarz to niech się rezydent martwi i załatwia mi opiekę
biurowa menda podróżna
@pilotka - dlatego jedzie się tam gdzie się chce, bez biura i nie do jakiegoś napchanego pijanym towarzystwem w klapkach miejsca.
pilotka
mendo/biura negocjuja ceny dzięki czemu oferty przelotowe/autokarowe/pobytowe sa znacznie tańsze niż dla indywidualnego turysty. Mozesz nawet gadac po chińsku ale jeśli touroperatorzy zarezerwowali wszystkie łóżka w atrakcyjnych miejscach to z hotelarzem sie nie dogadasz.
biurowa menda podróżna
nooooo frajerzy zaczynamy strzyżenie, szykujcie portfele. Nie uczyli się języków obcych to teraz muszą korzystać z biur podróży bo sami nie są w stanie nic załatwić za granicą.
pyrtek
doświadczony turysta z Biura podróży nie korzysta. Tyle w temacie.
reni
najtaniej nie znaczy najlepiej - niestety często jedno z drugim nie ma nic wspólnego
benia
każdy spędza wakacje jak umieJedni przy piku inni na trasie - a ja wolę zwiedzanie
Najwyższa pora coś zaplanować
nitka
taaaaa najważniejsze że leją wódkę od 11-23. Żenada. Polaczki kojarzą wakacje tylko z wódką i chlaniem. Potem się chwalą że byli w Grecji czy Egipcie ale że nic nie widzieli to już nie wspomną. Jakie to daremne.
Staszek
CZas szykować białe skarpety i wyciągnąć sandałki - chorwacjo nadciągam.

Klauzula informacyjna ›