W Miejskim Zarządzie Dróg w Bielsku-Białej rozpoczęła się wiosna. Wraz z odpływającym śniegiem, na ulice miasta wypłynęli pracownicy MZD, aby sprawdzić stan bielskich dróg. Podobnie jak kierowcy stwierdzili, że po zimie widok w wielu miejscach jest katastrofalny. Za kilka dni powinna ruszyć sezonowa naprawa najbardziej zniszczonych fragmentów. Za ok. miesiąc rozpoczną się większe remonty, m.in. ulic Żywieckiej i Wyzwolenia.
 
Po zimie zinwentaryzowano już cały układ sieci dróg w Bielsku-Białej. Tak zapewnił nas główny inżynier MZD, Krzysztof Rogala. Odbyły się nawet spotkania z wykonawcami, którzy w najbliższych dniach rozpoczną „łatanie miasta”. Inżynier podkreśla, że na razie prace będą prowadzone tylko w tych miejscach, gdzie sytuacja jest naprawdę zła i zagraża bezpieczeństwu uczestników ruchu drogowego. Z kompleksowymi remontami trzeba poczekać na ostateczne ustatkowanie się pogody (chodzi głównie o to, żeby temperatura nie spadała już poniżej zera) i odmarznięcie gruntu.
 
Zima zostawiła kratery
 
Gdzie jest najgorzej? M.in. na Warszawskiej, Sobieskiego, Regera, Karpackiej, Żywieckiej oraz Wyzwolenia. Pojedyncze „kratery” zdarzają się właściwie we wszystkich częściach miasta, często na bocznych czy osiedlowych drogach. Rogala wyjaśnia, że sytuacja na bieżąco jest monitorowana, ale też wciąż się zmienia. Dlatego wszelkie zgłoszenia od bielszczan są mile widziane.
 
 - Mamy kontakt m.in. z policją, która zgłasza nam swoje uwagi. Zdarzają się też telefony od osób prywatnych, za co dziękujemy, bo to nas wspomaga - wyjaśnia pracownik MZD. Swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi stanu dróg w naszej okolicy można podzielić się pod numerem 33 497 96 36.
 
Ile pieniędzy pochłonie pozimowa kosmetyka ulic? Trudno o dokładnie dane. Ogólny budżet na bieżące naprawy dróg - który jednak musi wystarczyć także na letnie naprawy - wynosi 3 mln zł na ulice gminne i kolejne 3 miliony na pozostałe kategorie, w tym powiatowe. Część pieniędzy zostanie wykorzystana lada dzień. Kolejne środki, już z innej puli, przeznaczono na gruntowne remonty... tych samych miejsc. Rogala wyjaśnia, że ze względów bezpieczeństwa ruchu łatać trzeba na bieżąco. Ale ten sposób naprawiania powierzchni jest prowizoryczny i ma krótkotrwały efekt. Dlatego kiedy aura pozwoli, zdewastowane przez mróz nawierzchnie doczekają się staranniejszej naprawy.
 
 - Ok. 15-20 brygad wyjdzie na drogi gminne i ok. 10 na pozostałe - wylicza nasz rozmówca. Dodaje, że srogość tegorocznej zimy nie przełożyła się na większą niż zazwyczaj ilość zniszczeń w drogowej infrastrukturze. - Groźniejsze od silnych mrozów są wahania temperatury, raz powyżej, raz poniżej zera. To powoduje ciągłe zamarzanie wody w szczelinach i ich rozsadzanie.
 
Żywiecka droga przez mękę
 
Oprócz prac „porządkowych” po odchodzącej zimie, wraz z nadejściem prawdziwej wiosny ruszą planowe remonty. W tym na Żywieckiej i Wyzwolenia. W pierwszym przypadku drogowcy zajmą dwa pasy ruchu prowadzące w stronę centrum - od hotelu Magura do ul. Gorkiego. Na całym odcinku wymieniona zostanie nawierzchnia. Podobnie na Wyzwolenia - od ul. Orchidei do ronda przy Janowickiej i Hałcnowskiej.
 
W ten sposób ul. Żywiecka może stać się na jakiś czas dla kierowców najbardziej nielubianą z bielskich ulic. W przyszłym tygodniu odbędzie się przetarg na remont kolejnego fragmentu tej arterii - od ul. Prostej do Hebanowej (S69). Prace na wszystkich odcinkach będą trwały równocześnie. Można sobie wyobrazić frustrację kierowców, których już ten jeden - ciągnący się od wielu miesięcy - remont odcinka od ul. Górskiej przyprawia o palpitacje serca, skutecznie utrudniając wyjazd w stronę Żywca (z powodu obowiązującego ruchu wahadłowego).
 
 - Odcinek od Górskiej do Prostej oddamy w tym roku, w październiku. W tym samym terminie miałby się zakończyć remont kolejnego odcinka: od Prostej aż do S69. W miarę finalizowania kolejnych etapów tej inwestycji ruch będzie odpowiednio porządkowany. Wahadło będzie przesuwane w stronę wjazdu na obwodnicę.
 
Dwa nowe ronda
 
W tegorocznym budżecie przewidziano fundusze na przebudowę całego układu komunikacyjnego w rejonie mostu na ul. PCK. Niezależnie od pory roku jazda tą drogą, to istny koszmar. Niestety, na razie ulica zyska kolejne łaty, gdyż inwestycja jest trzyletnia, a tegoroczny etap, który powinien ruszyć w czerwcu, przewiduje jedynie prace mostowe i regulację koryta rzeki. Nie powinny występować żadne utrudnienia dla kierowców. Kłopoty mogą mieć natomiast rowerzyści. Możliwe, że na czas prac zamknięta zostanie część ścieżki rowerowej.
 
 - Jeżeli uda nam się pozyskać środki zewnętrzne, to odpowiednio poszerzymy zakres tegorocznych prac. Jeśli nie, kolejne etapy będziemy kontynuować w 2013 roku - informuje Krzysztof Rogala. Docelowo, po zakończeniu całej inwestycji, czyli w 2014 roku na ul. PCK pojawi się nowa nawierzchnia oraz powstaną dwa ronda na skrzyżowaniach z ulicami Sempołowskiej i Broniewskiego.
 
W tym roku zmodernizowane także zostaną: ul. Sobieskiego (od mostu na potoku Wapienica do Komandorskiej), Lwowska (od cmentarza do Stojałowskiego) i Gościnna (zakończenie remontu odcinka od Kolistej do Armii Krajowej i rozpoczęcie kolejnego - do Karpackiej).
 
Marta Polak