W nocy 12 października 2004r. policja została powiadomiona przez Straż Graniczną, że nieznany mężczyzna nielegalnie przekroczył samochodem Nissan Patrol granicę polsko-czeską w rejonie Małej Czantorii. Nie zatrzymał się on do kontroli na wezwanie patrolu Straży Granicznej. Podjęte działania doprowadziły do ustalenia, że samochód , którym mężczyzna nielegalnie przekroczył granicę jest zaparkowany na jednym z bielskich osiedli. Jak ustalono, dzięki współpracy z czeską Policją, auto zostało skradzione dzień wcześniej na terenie Czech. Wzajemne działania Policji i Straży Granicznej pozwoliły na wytypowanie mężczyzny, który kierował samochodem. Jak poinformował dziś oficer prasowy bielskiej policji, w wyniku zorganizowanej zasadzki zatrzymano go w środę rano, kompletnie zaskoczonego, w momencie gdy chciał odjechać skradzionym pojazdem. Jak się okazało, mężczyzna przyjechał do Bielska-Białej ielska innym, również skradzionym w Czechach samochodem terenowym. Ustalono, że kradł on na terenie Czech luksusowe terenowe samochody. W Polsce poruszał się nimi na skradzionych z innych samochodów numerach rejestracyjnych. Zatrzymanemu grozi od roku do 10 lat więzienia.