Radny Jordanowa jest podejrzany o udział w napadzie na dom i pobicie mieszkańca Wilamowic. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Do zdarzenia doszło w lipcu. Do jednego z domów w Wilamowicach wtargnęły cztery osoby. Według relacji poszkodowanego właściciela, napastnicy, uzbrojeni w styliska łopat, krzyczeli o jakimś samochodzie i dowodzie rejestracyjnym. Mężczyzna został pobity. Napastnicy uciekli, gdy ofiara usiłowała wyskoczyć przez okno. Spłoszył ich hałas tłuczonej szyby. Podczas śledztwa właściciel domu rozpoznał Jana N. jako jednego z napastników. Dziś mężczyzna stanął w Bielsku-Białej przed prokuratorem. Twierdzi, że nie uczestniczył w napadzie i odmówił składania zeznań.