Ukazał się siódmy z kolei prestiżowy Raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, przygotowany we współpracy z Fundacją Konrada Adenauera w Polsce. Dokument ten wskazuje, jakie są różnice w atrakcyjności inwestycyjnej specjalnych stref ekonomicznych. Jak na tle całego kraju wypada podregion bielski? Okazuje się, że doskonale!

Rozdział trzeci raportu powinien zainteresować szczególnie tych bielszczan, którzy nie ufają zapewnieniom bielskich władz o nieustającym zainteresowaniu przedsiębiorców inwestowaniem w Bielsku-Białej. Analiza obejmuje „czynniki atrakcyjności inwestycyjnej w ujęciu regionalnym” z podziałem na trzy osobne rankingi: atrakcyjności przemysłowej, usługowej i technologicznej. Zestawienia uzupełnia szczegółowa charakterystyka każdego z podregionów, w tym bielskiego.
 
Wysoki poziom przedsiębiorczości

Opis wypada nadzwyczaj dobrze w zestawieniu atrakcyjności inwestycyjnej dla działalności przemysłowej. Nasze miasto znalazło się na piątym miejscu w skali kraju (na czele są podregiony katowicki i rybnicki)! Wśród mocnych stron podregionu bielskiego wymienia się duże zasoby wykwalifikowanych pracowników oraz absolwentów szkół średnich i zawodowych. Wśród minusów: ponadprzeciętne koszty pracy.

W rankingu atrakcyjności dla działalności usługowej podregion bielski zajął dziewiąte miejsce w skali kraju (katowicki - 3, rybnicki -10). Według autorów raportu, naszymi mocnymi stronami są m.in. ponadprzeciętna liczba osób zatrudnionych w sektorze usług, wysoki poziom przedsiębiorczości i korzystna struktura gospodarki. Minusem są (znów) zbyt wysokie pensje.

Ostatnim elementem rankingu jest atrakcyjność dla działalności zaawansowanej technologicznie. W tej części zajmujemy dziesiąte miejsce, ale - co warto zaznaczyć - województwo śląskie oddaje w tym zestawieniu pola podokręgom warszawskiemu, krakowskiemu, poznańskiemu, łódzkiemu, trójmiejskiemu i wrocławskiemu. To symptomatyczne i może rzutować na przyszłość. Naszymi zaletami są: bardzo dobrze rozwinięta infrastruktura społeczna, rozbudowana baza noclegowa i duża siła nabywcza gospodarstw domowych. Nie wymieniono minusów.
 
Śląskie jest liderem

Raport prowokuje czytelników do co najmniej kilku refleksji. Województwo śląskie jest nadal mocne w każdym analizowanym zagadnieniu i pozostaje liderem generalnego zestawienia wszystkich województw (w tyle za nami jest Mazowsze i Dolny Śląsk). Na wykresach, które można obejrzeć za darmo w tym miejscu zwraca uwagę tzw. ściana wschodnia. Najniższą atrakcyjność inwestycyjną mają Warmia i Mazury, Podkarpacie oraz świętokrzyskie, a całe zestawienie zamykają lubelskie i podlaskie.

Patrząc na raport z perspektywy historycznej zauważymy, że trwałe pozostało dziedzictwo zaborów. Wyjątek warszawski i krakowski nie wpływają zasadniczo na wzrost atrakcyjności dawnej Kongresówki i Galicji. Nadal najlepiej rozwinięte (na terenach I RP) są okręgi położone w historycznej Wielkopolsce.

Autorzy raportu wzięli pod uwagę szereg wskaźników, które łącznie rysują w miarę obiektywny obraz atrakcyjności inwestycyjnej poszczególnych regionów. Tworząc zestawienie, oceniano m.in. zasoby, koszty pracy, aktywność inwestorów, infrastrukturę, wielkość rynku zbytu oraz bezpieczeństwo.
 
Piotr Maciążek