W powszechnej opinii samorządowi urzędnicy zarabiają dobrze czy wręcz bardzo dobrze. Jednocześnie część pracowników miejskich administracji ocenia swoje płace jako słabe. Gdzie zatem leży prawda i ile naprawdę zarabia się w podbeskidzkich urzędach?
 
Podczas dyskusji na grudniowej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej pojawił się między innymi wątek płac w bielskim samorządzie. Przy okazji dyskusji o planowanym przez miasto w 2012 roku oszczędzaniu radna Grażyna Staniszewska wspomniała o dwóch i pół tysiącu miejskich pracowników zarabiających średnio 3900 zł brutto miesięcznie.
 
Prezydent Bielska-Białej sprostował tę wypowiedź mówiąc, iż pracowników Urzędu Miejskiego jest około 560, a te dwa i pół tysiąca to łączna liczba osób pracujących w strukturach ratusza oraz w 27 podległych miastu jednostkach, takich jak między innymi Miejski Zarząd Dróg, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji czy Teatr Polski. Zaś średnia płaca tych dwóch i pół tysiąca osób to nie 3900 zł miesięcznie, lecz 2900 zł.
 
Szef bielskiego ratusza podkreślił jednocześnie, że pracownicy, o których mowa to osoby wykształcone, z odpowiednimi kwalifikacjami, a ich średni zarobek jest niższy od średniej płacy krajowej. Grażyna Staniszewska przyznała się do pomyłki i potwierdziła, że średnia płaca pracowników ratusza i podległych miastu jednostek to nie 3900 zł, a 2913 zł miesięcznie. Ta wymiana zdań między bielską radną a bielskim prezydentem zainspirowała nas do sprawdzenia, ilu pracowników liczy samorządowa administracja w stolicach powiatów Podbeskidzia oraz jaka jest ich średnia płaca. O dane na ten temat poprosiliśmy rzeczników prasowych urzędów miejskich w Bielsku-Białej, Cieszynie, Żywcu i Oświęcimiu.
 
Okazało się, że liderem, i to zarówno pod względem liczby zatrudnionych pracowników, jak i ich średniej płacy, jest bielski ratusz. Zatrudnia on 557 osób, których średnia płaca (bez zarobków kierownictwa urzędu i naczelników miejskich wydziałów) wynosi 3380 zł brutto miesięcznie. Po uwzględnieniu płac prezydenta, jego najbliższych współpracowników i naczelników wydziałów, średnia ta wzrasta do 3580 zł.
 
Urząd Miejski w Oświęcimiu, to 156 etatów, pracownicy oświęcimskiego magistratu zarabiają od 1946 zł do 3480 zł, a ich średnia płaca (bez zarobków kierownictwa urzędu), to 3077 zł. W cieszyńskim magistracie pracuje 136 osób, a ich średnia płaca (bez zarobków kierownictwa urzędu), to 3139 zł. Jeśli doliczyć do średniej płace burmistrza, jego dwóch zastępców, sekretarza i skarbnika miasta, to średnia ta wzrośnie do 3385 zł.
 
W Urzędzie Miejskim w Żywcu pracują 133 osoby, a ich średnia płaca (z uwzględnieniem płac kierownictwa magistratu), to - jak poinformował nas rzecznik urzędu Tomasz Terteka - około dwóch tysięcy na rękę. Nasze pytanie o podanie, ile brutto wynosi średnia płaca w żywieckim urzędzie, pozostało bez odpowiedzi, ale można przyjąć, że średnia płaca brutto pracowników Urzędu Miejskiego w Żywcu wynosi około trzech tysięcy złotych.
 
Wiemy więc, ilu pracowników zatrudniają miejskie urzędy w Bielsku-Białej, Oświęcimiu, Cieszynie i Żywcu oraz jaka jest średnia płaca magistrackich pracowników. Ocenę, czy ta średnia jest wysoka, niska, czy w sam raz zostawiamy czytelnikom. Dodamy jednak dwie informacje. Pierwsza jest taka, że patrząc na wyższe zatrudnienie w bielskim ratuszu w porównaniu z pozostałymi miastami, należy pamiętać nie tylko o tym, że Bielsko-Biała jest znacznie większym miastem niż Oświęcim, Cieszyn czy Żywiec, ale także o tym, że Bielsko-Biała jest miastem na prawach powiatu. A to oznacza, że bielscy podatnicy składają się na płace miejskich urzędników, ale nie muszą już utrzymywać urzędników starostwa powiatowego.
 
Natomiast mieszkańcy Oświęcimia, Cieszyna i Żywca mają na swoich barkach nie tylko utrzymanie pracowników magistratu, ale wraz z pozostałymi mieszkańcami swoich powiatów składają się także na płace administracji powiatowej. Sprawa druga, to średnia płaca w kraju, która wynosi 3461 zł (w sektorze przedsiębiorstw jest ona wyższa o ponad dwieście złotych).
 
Sławomir Horowski (Kronika Beskidzka)