Bielsko-Biała blogerów
Bielsko-Biała jest miastem nowoczesnym, ale i pełnym tradycji. Ten swoisty dualizm widać także doskonale na przykładzie twórczości blogerów wywodzących się ze stolicy Podbeskidzia. Niektórzy z nich stali się w polskim internecie rozpoznawalni i bardzo poczytni, dystansując tradycyjne media i pracujących w nich dziennikarzy.
Bloger, to osoba prowadząca internetowy pamiętnik - blog, na którym umieszczane są opinie, komentarze oraz artykuły na różne tematy. Tak jak miasto, z którego pochodzą, są rozdarci pomiędzy nowoczesnością (pisząc w sieci) i tradycją - prezentując z reguły konserwatywny światopogląd. Łączy ich kilka spraw: są z Bielska-Białej i działają na różnych platformach internetowych.
Fiatowiec - ukrywający się pod pseudonimem bielski „bojownik o prawa pracownicze” (jak sam się określa). Jego działalność w dużym stopniu opiera się na konfrontacji z Fiat Auto Poland (stąd jego pseudonim). Swego czasu był wielką gwiazdą blogów Newsweeka (konto skasowano mu z nie do końca wyjaśnionych przyczyn). Dziś jest bardzo aktywny na Nowym Ekranie - serwisie coraz popularniejszym w Polsce, który od tego roku prawdopodobnie będzie wydawać także ogólnopolską gazetę.
Miliony odsłon swojego bloga (na Newsweeku) zawdzięcza Fiatowiec szeroko podejmowanej tematyce społecznej, pracowniczej, bliskiej każdemu człowiekowi. Doza tajemniczości i działalności stylizowanej na „związkowego Zorro” z pewnością wpłynęła także na jego popularność. Obecnie jest to blog-instytucja, który zgromadził wokół siebie liczne grono współpracowników. Bardzo poczytny, rozpoznawalny, a twórczość jego autora zaczyna ocierać się o dziennikarstwo z prawdziwego zdarzenia. Logo blogera jest kowboj przypominający popularny plakat Solidarności.
Pluszaczek - bielski bloger, a przy okazji gwiazda m.in. Salonu24 - jednego z najchętniej czytanych polskich serwisów blogowych założonych przez publicystę dziennika Rzeczpospolita, Igora Janke. Popularność przyniosła mu nie tylko wytrwała praca (prowadzi swoją stronę już cztery lata), ale także skrupulatne, prywatne śledztwo dotyczące katastrofy prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem. Oto, jak wspomina 10 kwietnia: „Zadziwiająco łatwo udało mi się dotrzeć do listy ofiar, wpierw podałem ją na swojej www w formie niepełnej, ale bardzo szybko udało mi się ją uzupełnić o wszystkie nazwiska pasażerów feralnego lotu. To spowodowało ogromny ruch na mojej www”.
Poprosiliśmy Pluszaka, aby powiedział naszym Czytelnikom coś o sobie. Zrobił to w typowy dla siebie sposób. - Pluszak, to zabawka, maskotka. Czasem będąca w centrum zainteresowania, a czasem spoczywająca spokojnie w ciemnym kącie pokoju zapomniana przez wszystkich. Pluszak jest nie tylko rozpoznawalną w tej branży marką, ale także człowiekiem renesansu: informatykiem, DJ-em z 20 letnim stażem. W swoich tekstach bardzo często popularyzuje Bielsko-Białą, które jest dla niego miejscem szczególnym.
Rajmund Pollak - bielski bloger, dla wielu postać kontrowersyjna. Jego blog na Newsweeku szybko przekroczył 200 tys. odsłon. Czytelnicy zaglądają do niego z różnych powodów. Jedni dla pikantnych tytułów, inni dla treści odmiennych od większości artykułowanych w tygodniku poglądów, jeszcze inni dla problematyki (ostatnio modna) Ruchu Autonomii Śląska, w której specjalizuje się Pollak. Dla wielu osób jego teksty są atrakcyjne z powodu radykalnych ocen naszej rzeczywistości oraz konwencji stylistycznej (pisze w pierwszej osobie). To bloger, który nie tylko opisuje wydarzenia, ale także w nich uczestniczy.
Wpływ na rosnącą rozpoznawalność bielskiego blogera ma z pewnością również jego działalność poza siecią. Widzowie TVP mogli zapamiętać Pollaka, gdy podczas zjazdu polskich blogerów w Gdańsku nękał prezydenta miasta pytaniami o przyszłość Stoczni Gdańskiej. Głośno było o nim także po tym, jak został wyprowadzony przez oficerów BOR ze spotkania samorządowców z prezydentem Bronisławem Komorowskim w Bielsku-Białej. Jak informuje na swoim Twitterze Ruch Autonomii Śląska, Rajmund Pollak regularnie zakłóca happeningi tego środowiska.
Bielscy blogerzy, to nie tylko zyskujące na popularności, poczytne postaci polskiego internetu. To także nietuzinkowe osoby przyciągające do siebie jak magnes czytelnika różnego autoramentu. Cześć zerka na ich wpisy z przyjemnością, część z ciekawością, a inni ze złością, by próbować zdyskredytować ich komentarzem pod notką.
Piotr Maciążek
Artykuł wyświetlono 3537 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
tata
Otóż żaden - chyba, że samemu jest się czymś podobnym do blogera i to z baaaaaaaaaaaaaaaaardzo dużym ego ;)
Opozycjonista
Do... "niezarejestrowanego blogera" .Twój komentarz świadczy, że nie jesteś ani blogerem, ani nawet blagierem, tylko marnym maruderem, a w dodatku marudzisz od samego rana!
Można było wpisać uwagę merytoryczną, że BOR przegrał wtedy konfrontację i nikogo nie zdołał wyprowadzić z sali ( jest o tym film w internecie), ale nie ma żadnych podstaw ku temu aby obarczać całkiem ciekawy tekst, epitetami.
Moim zdaniem, autor artykułu stawia odważną tezę pisząc m.in. o..." twórczości blogerów wywodzących się ze stolicy Podbeskidzia. Niektórzy z nich stali się w polskim internecie rozpoznawalni i bardzo poczytni, dystansując tradycyjne media i pracujących w nich dziennikarzy."...
Który dziennikarz z prasy codziennej odważyłby się coś takiego napisać ?
bloger
kolejny nudnawy tekścik, nie odkrywa żadnych nowości
Expert
Nowy Ekran przymierza się do wydawania ogólnopolskiego tygodnika a nie gazety. Zacznijcie wreszcie wy ocierać się o dziennikarstwo z prawdziwego zdarzenia...

Klauzula informacyjna ›