Wydzierżawiony pomocnik.
Tyska Straż Miejska ściga piratów drogowych. Pomaga jej w tym fotoradar. Tylko w ciągu dwóch pierwszych dni fotoradar sfotografował 250 aut. Fotoradar był nastawiony na pojazdy poruszające się po mieście z prędkością 70 km na godzinę, czyli 20 km większą od dozwolonej. Tyska straż miejska nie kupiła fotoradaru, ale jedynie go wydzierżawiła. Nowy sprzęt będzie testowany w straży miejskiej do końca roku, za co Tychy zapłacą 20 tysięcy złotych. Jeśli się sprawdzi – zostanie zakupiony. Fotoradar będzie ustawiany głównie na ulicach Sikorskiego, Piłsudskiego, Edukacji oraz Bielskiej. Te bowiem ulice wytypował Wydział Komunikacji jako najbardziej ruchliwe, niebezpieczne i kolizyjne.
Artykuł wyświetlono 818 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›