Autobusy nie wyjadą na ulice?
W komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej kryzys czuje się, jak u siebie w domu. Od dawna pasażerowie mają kłopoty z kupnem biletów, a latem - co gorsze - wzrosły ich ceny. Sytuacja jest tak zła, że redukowane są kursy autobusów. Dyrektor MZK przyznaje, że jeśli koszty paliwa będą nadal szybko rosły, to sam nie wie co jeszcze się wydarzy. Czy bielskie autobusy tuż po świętach staną?
Kilka dni temu zadzwonił do nas „miłośnik bielskiej komunikacji miejskiej i jej pasażer” - jak sam siebie przedstawił - z informacją o rzekomych drastycznych redukcjach kursów autobusów MZK. „Bielska komunikacja od jakiegoś czasu sypie się, a ma być jeszcze gorzej” - wieszczył w rozmowie z nami pan Kamil (personalia do wiadomości redakcji). Rzeczywiście, już w listopadzie ograniczono kursowanie autobusów na liniach 10 i 24. Na początku grudnia niedogodności czekały także na pasażerów „czwórki”. W planach są zmiany dotyczące linii nr 1.
Pasażerowie dziękują za zmiany
- Korekty polegały głównie na dostosowaniu rozkładów jazdy do realnego czasu przejazdów - tłumaczy kierownik działu eksploatacji MZK Jarosław Lubowiecki. Przyznaje jednak, że doszło do kilku redukcji. Zlikwidowano nierentowne kursy, którymi jeździły dwie/trzy osoby. - W przypadku „10” wydłużyliśmy czas przejazdu, aby przystosować rozkład do aktualnych warunków drogowych w mieście. Autobus często stał w korkach. Pasażerowie czekali na przystankach trochę „po omacku”, bo rozkład właściwie nie obowiązywał - wyjaśnia Lubowiecki i zapewnia, że teraz pasażerowie ślą do MZK maile z podziękowaniami za dokonanie zmian.
Niezbędne było takie zmodyfikowanie planu, aby kierowca miał szanse dotarcia od przystanku do przystanku w wyznaczonym czasie, a pasażerowie nie musieli stać kolejnego kwadransa w strugach deszczu. Uboższy harmonogram przyjazdów i odjazdów czeka na pasażerów linii nr 4, z którego usunięto aż pięć kursów. Kierownik działu eksploatacji MZK podkreśla jednak, że tylko w godzinach popołudniowych i tylko te, które często jeździły „puste”. Poranne obłożenie pozostało bez zmian.
W planach są już kolejne zmiany, w pierwszym rzędzie dla linii nr 1. - Pasażerowie sugerowali, żeby więcej autobusów jeździło pod Szpital Wojewódzki. Jak wiemy, obecnie mamy dwa rodzaje „jedynek”, przy czym tylko część z nich jeździ do „wojewódzkiego”. Czy przy okazji zostaną usunięte nierentowne kursy? Tego Lubowiecki nie chciał nam zdradzić.
Widać, że się sypie!
Stopniową redukcją kursów zaniepokojeni są najbardziej zainteresowani, czyli bielszczanie korzystający z usług MZK. - Płacimy coraz więcej za bilety, a w zmian autobusy kursują rzadziej... - żali się pani Wanda, która przy pomocy komunikacji miejskiej dojeżdża codziennie do pracy. - Do tego nadal nie ma gdzie kupić biletów! Ostatnio skończył mi się miesięczny. Musiałyśmy z koleżanką jechać wieczorem do miasta i zapłaciłyśmy osiem złotych! Taniej kosztowałaby nas taksówka...
Ponieważ gołym okiem widać, że w bielskim MZK się sypie, o komentarz poprosiliśmy dyrektora zakładu, Krzysztofa Knapika. Rozmówca nie próbował mydlić nam oczu historyjkami o dostosowaniu rozkładów do czasów przejazdu i nie krył, że sytuacja jest kiepska. Główną przyczyną usuwania kursów są oszczędności.
- Paliwo drożeje w zastraszającym tempie, a z górą czwarta część naszych wydatków, to właśnie koszty zakupu paliwa. Teraz obcięliśmy raptem kilkanaście kursów, ale jak tak dalej pójdzie, to nie wiem... Szef Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej wyjaśnia, że podwyżka ceny paliwa o 1 zł generuje wzrost wydatków przedsiębiorstwa o 3,5 mln zł! - Słyszałem, że ceny mogą dojść nawet do 8 zł, a wtedy naprawdę nie wiem co się stanie. Oczywiście, nie dopuścimy do tego, żeby autobusy nie wyjechały na trasę.
Kiedy będą biletomaty?
Kryzys kryzysem, ale dlaczego bielszczanie muszą notorycznie przepłacać za jazdę, kupując drogie bilety u kierowcy? W okolicach wielu bielskich przystanków autobusowych nadal nie ma sklepów lub kiosków, w których można zakupić bilet po zwykłej cenie. Czy dyrekcja MZK tego nie widzi?
W odpowiedzi Krzysztof Knapik przekonuje, że w Bielsku-Białej jest 400 punktów zajmujących się dystrybucją biletów. Pytany o biletomaty tłumaczy, że brak tych urządzeń nie jest najważniejszym problemem w chwili, kiedy nie wiadomo, czy będzie za co wlewać paliwo do baku autobusów. - My walczymy o życie, a nie zajmujemy się biletomatami. Poza tym, decyzja w tej sprawie nie należy do nas, ale do miasta.
W ratuszu mówi się teraz o planach zamontowania na jednym z przystanków pilotażowej wiaty nowej generacji, która będzie wyposażona w solar wykorzystujący energię słoneczną. Pieniądze na tę ekstrawagancję się znajdą. Dlatego trudno zrozumieć, dlaczego bielskie władze bronią się rękami i nogami przed popularnymi w innych miastach i wygodnymi dla pasażerów biletomatami.
Magdalena Dydo-Pyrchla
Artykuł wyświetlono 6602 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 52
bNybOHnWtKnpMeRj
I didn't know where to find this info then kbaoom it was here.
lobella
Najprościej raz zatrudnić firmę, która od podstaw ułoży trasy komunikacyjne, częstotliwość jazdy, a pieniądze nagle zaczną się pojawiać.
MrX
Zamknac, zlikwidowac i smierdziele na zlom oddac, wreszcie bedzie spokoj !
sdrf
Nie wiem po co kierowcom MZKi rozkład jazdy?? I tak jeżdżą jak im się tylko podoba. Autobus linii nr 3 koło Urzędu Miasta ma być 15:04, na palcach jednej ręki można policzyć ile razy faktycznie był o tej porze, zawsze jest 4 minuty wcześniej i nigdy nie czeka!!!!! a ma gdzie
Zainteresowana
Bo rozkład jazdy autobusów to fikcja ale cena za przejazd to realizm.Lecz pacząć realnie to poco 4 lub 10 jedzie co pieć minut a 8 i 1s prawie tak samo i jak nie zdążysz na jeden to jak na dwa.Wiec ja zaproponuje Panu Prezydentowi i Dyrekcji MZK na przejazdke autobusem nie tylko z okazji zakupu nowych pojazdów!
dydy
Polska na ratowanie Grecji i Włoch ma wydać 100 mld zł.
jack
szukajmy we wspólnie dobrze pojętym interesie oszczędności, niekiedy widzę puste kursy lub ilośc pasażerów na mini-autobusik a jedzie przegubowiec,ale i tak bielsko ma dobrą komunikację miejską, tylko tak dalej trzymajcie
jedynka tez nie musi jeżdzić do końca, może np. tylko co drugi kurs itd...
a może tak w ramach oszczędności na poczatek
np. linia 3 co drugi autobus niech nie jedzie do końca czyli do sosny, wystarczy że częśc będzie jeżdzić tylko na plac niemczyka bo tam jeżdzi w zasadzie większość pasażerów / z uwagi na osiedla /, po co pchać każdy kurs dodatkowe 3-4 km
pozdrawiam !
Jaroslaw Kaczynski
Podniesc cene benzyny samochodom osobowym do 10 zl a obnizyc autobusom ceny biletow. W ten sposob mniej korkow wiecej autobusow czystsze powietrze.
lech
Tym naszym jak to ładnie brzmi politykom " DARMOZJADOM " powinno się w pierwszej kolejności pozabierać diety a potem wszelkie przywileje od tego powinno się zacząć oszczędności w kryzysie a dopiero potem sięgać do kieszeni zwykłych podatników
Kajax
W kryzysie, szpitale zadłuzone ,szkoły itd .....a poseł dostaje na paliwo do swojego auta 3.000 zł/mies.
Ala
Ciąć ciąć ciąć i jeszcze raz ciąć zwykłego polaka po kieszeni po to aby ratować nadciągający kryzys . Kiedyś był taki super człowiek który pytał POMOŻECIE a wszyscy zgranym głosem POMOŻEMY , szkoda że sie nie tnie u tych najwyżej usytuowanych w RZĄDIE z ich zarobkami i ich przywilejami kryzys ich nie dotknie nawet jakby trwał 30 lat jakby im pozwolono to nas zwykłych obywateli by rozdeptali bo dla nich tacy jak my się nieliczą i nieistnieją i co z tego ze paliwo będzie po 8 zł. ich to nie obchodzi oni jeżdżą rządowymi autami to co ich to -- niech drożeje . NIech biedaki chodzą na nogach !!!
lansen
zrestrukltryzować zatrudnienie, obciąć zawyżone pensje i bezsensowne premie i dodatki, zlikwidować przywileje z komunistycznym rodowem (to jakiś bezsens, że facecik zamiata warsztat a cała jego rodzina za darmo jeździ autobusami, czyli na koszt mieszkańców miasta), wprowadzic motywacyjne wynagradzanie, no i zliwkidować związki zawodowe, potem patrzyć jak zyski rosną :)
Grzesiek
Może możnaby ogłosić przetarg na obsługiwanie części lini? W warunkach określić minimalny rodzaj pojazdu który można wystawić by standard autobusów był zadowalający(na przykład jeśli byłaby to linia 10 to tylko przegubowe autobusy z częstotliwością kursowania co 10 minut), określić cenę kilometra (na poziomie niższym który obowiązuje w tej chwili w MZK po przeliczeniu wszystkich kosztów), Myślę że możnaby w ten sposób zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na zwiększenie częstotliwości kursowania. Więc podsumowując płacimy przedsiębiorcy za ilość zakontraktowanych kilometrów, montujemy u niego kasowniki MZK i wszyscy są zadowoleni. MZK bo spełnia swoją misje przy podobnych kosztach, mieszkańcy bielska bo zwiększamy częstotliwość kursowania, przedsiębiorca bo może zarobić.
100% BB
Niestety @ tomo jesteś złośliwy albo stiknięty, że sie tak wyrażę! Chcesz zaistenieć na forum mimo ze nie czytasz naszych wpisów od deski do deski! Podałem przykład Czestochowy i pokazałem, że aby linie tramwajowe zaistniały potrzeba bardzo dużo pieniędzy, na co miasta już nie stać, ty oczywiście dopisałeś własną historię zeby sie wypowiedziec pod tematem. Nie lubię takich ludzi, którzy w sobie znany sposób zmieniają treść wypowiedzi innych, juz dawno wyzbyłem sie nadziei na linie tramwajowe z powodu ich likwidacji i niemożliwości odtworzenia ze względu na koszt inwestycji i brak miejsca dla nich i tutaj sie zgodzę ale tylko w tym jednym punkcie. Winą MZK, jest fakt, że wiedzieli że paliwo wiecznie nie będzie tanie, ale nie zrobili nic aby temu zaradzić w efektywniejszy sposób jak obcinanie rozkładów jazdy co i tak do niczego nie prowadzi do firma traci klientów, z powodu braku zaufania do tego przewoźnika.
góral.imigrant.uk
czy drodzy Państwo słyszeli o autobusach na wodór-czytaj wodę? które to jeżdżą od dawna w wielu Polskich miastach a w większości miast na zachodzie Europy?
Fachman
Swołocz, nie narzekajcie już tyle, są nowe autobusy, mamy obwodnice Bielska , bedą nowoczesne parkingi , wszystko będzie i jest pod kontrolą . Lejby, nieroby i bezrobotni wy najwięcej narzekacie.
Pasażer
@kama: Nie mam pretensji do autorki artykułu (który swoją drogą wysokiego poziomu nie prezentuje) lecz po prostu przedstawiłem przyczyny, które doprowadziły do obecnego stanu.
Kaz
Szkoda, ale spójrzmy prawdzie w oczy na tramwaj nie ma w BB miejsca, jeśli już chcemy mieć tabor elektryczny to proponuje trolejbusy. Dodatkowo niestety tylko na głównych liniach miałoby to sens. Wybudowanie słupów trakcji to kolosalne koszty które obawiam się że nigdy się nie zwrócą. Dlatego najtaniej byłoby pójść w CNG a w przyszłości w autobusy elektryczne.
dave88
autobusy nowe kupili bo była na to kasa z dotacji, a na paliwo nie ma dotacji nie ?chyba trzeba bedzie kupic rower po zimie :P

Klauzula informacyjna ›