Lokator boi się szykan
Jeden z Czytelników napisał do nas dramatyczny list. Mieszkaniec osiedla Karpackiego obawia się szykan ze strony współlokatorów. „Wiele się mówi o tym, że presja psychiczna doprowadza do samobójstw wśród młodzieży, a dopuszcza się głupie działania osób będących na stanowiskach, które mogą taką presję powodować”. W obawie o zdrowie i życie mężczyzny postanowiliśmy zainteresować się jego sprawą.
W liście czytamy: - Jestem członkiem spółdzielni, na bieżąco płacę wszystkie rachunki i czynsz. Ale nasza spółdzielnia wpadła ostatnio na pomysł powiększenia działki, na której jest postawiony blok, w którym mieszkam. Dla mnie powiększenie działki nie było musem, dlatego się nie zgodziłem”.
Sposób na niepokornych
Decyzja lokatora nie spodobała się prezesowi spółdzielni. Postanowił więc wywiesić ogłoszenie: „Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa w Bielsku-Białej informuje, że powiększenie nieruchomości gruntowej (działki, na której posadowiony jest budynek) może nastąpić wówczas, gdy wszyscy właściciele lub współwłaściciele lokali mieszkalnych wyrażą na to zgodę. Do chwili obecnej w Państwa budynku przy ul. Doliny Miętusiej (...) siedmiu właścicieli nie wyraziło zgody bądź nie podjęło decyzji w w/wym. sprawie co uniemożliwia zawarcie umowy darowizny”.
W dalszej części pan prezes komunikuje, że lista z nazwiskami osób, które nie wyraziły zgody bądź nie podjęły jeszcze decyzji, jest do wglądu w dziale organizacyjno-członkowskim KSM. Wobec tej zadziwiającej otwartości informacyjnej trudno nie odnieść wrażenia, że prezes namawia pozostałych lokatorów do wywarcia presji na „opornych”. Pytanie: jak bardzo zdeterminowani są sąsiedzi i jakich metod mogą użyć, aby przekonać nieprzekonanych?
- Gdzie ochrona danych osobowych? Gdzie są moje (i pozostałych siedmiu osób) prawa? Znajomi, którym będzie zależało zdobędą moje dane i będą mnie wytykać palcami - bulwersuje się Czytelnik. - To jest nieprawdopodobne! Dotyczy to też osób, które mają zadłużenia. Ale to mogę jeszcze zrozumieć, chociaż wiem, że kiedyś już była sprawa, że spółdzielnia wystawiała imienny spis osób zadłużonych.
Namawiają do szykanowania?
Ponieważ postępowanie administracji rzeczywiście wydało nam się nieetyczne - żeby nie powiedzieć, niezgodne z prawem - poprosiliśmy o komentarz sprawcę zamieszania, czyli prezesa zarządu Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
- Prosiliśmy, wysyłaliśmy pisma, zapraszaliśmy na spotkania. Żadna z tych osób nie przyszła. Chcieliśmy wyjaśnić, że proponowane przez nas zmiany są dla wszystkich korzystne - podkreśla Jerzy Skwark. Prezes tłumaczy, że swego czasu działki, na których stoją spółdzielcze bloki zostały wydzielone po obwodzie budynków. Tzn. że otaczające blok ścieżki i ławki nie stoją już na działce przypisanej do danego bloku. Podczas walnego zgromadzenia zarządu zadecydowano więc, żeby wyznaczyć większe działki, tj. „dodać” ok. trzy metry dookoła budynków. W tym celu wykonano odpowiednie podziały geodezyjne.
Lokatorzy, którzy spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu przekształcili w odrębną własność lokalu, czyli prawo z udziałem w gruncie, są współwłaścicielami terenu, na którym stoi budynek. Dlatego powinni wyrazić zgodę na wszelkie decyzje w sprawach dotyczących swojej współwłasności. W tym miejscu zaczynają się schody, bo - jak się okazało - nie wszyscy tę zgodę chcą wyrazić. W tej liczbie jest nasz Czytelnik.
Nikt na tym nie straci
- Zupełnie nie wiem skąd ten sprzeciw - prezes przyznaje Skwark. - Tak naprawdę z inicjatywą uporządkowania spraw gruntowych wyszła właśnie część lokatorów. To są właściwie kwestie techniczne. Bo teraz wychodząc z bloku, kiedy stawiamy stopę na chodniku, wchodzimy na cudzą działkę i po niej musimy dojść do drogi gminnej.
Nasz rozmówca zapewnia, że skutki finansowe planowanych zmian w zasadzie nie obciążą członków spółdzielni. Ze względu na wyższy podatek gruntowy każdy z lokatorów zapłaci dodatkowo jedynie ok. 3-5 zł rocznie(!). Ci, którzy mają wyodrębnioną własność mieliby naliczane kilkadziesiąt groszy więcej, ale należność byłaby odliczana od czynszu. Pozostałe wydatki, czyli m.in. wpisanie nowych działek do ksiąg wieczystych, zostałoby sfinansowane ze środków spółdzielni.
Prezes nie ukrywa, że poprzez zamieszczenie ogłoszenia w miejscu publicznym nie zamierzał kogokolwiek szkalować. Chodziło mu natomiast o próbę polubownego załatwienia sprawy. Szef spółdzielni podkreśla, że jego postępowanie jest zgodne z prawem. Statut KSM umożliwia bowiem udostępnianie członkom spółdzielni informacji o personaliach.
Sąsiedzka interwencja
- Sąsiedzi znają się lepiej. Bardziej ufają sobie niż ludziom z zarządu. Może pani Basi uda się przekonać 80-letnią panią Kasię, że niczego nie ryzykuje, niczego nie straci, a jej sprzeciw krzywdzi całą wspólnotę.
W gronie lokatorów blokujących realizację planów zarządu są nie tylko osoby starsze, które - jak można sądzić - obawiają się cokolwiek podpisywać. Prezes nie chciał nam powiedzieć, czy domyśla się, jakie mogą być przyczyny uporu pozostałych nieprzekonanych. - Tak naprawdę to pismo było ukłonem z naszej strony i próbą polubownego rozwiązania sytuacji. Bo mogliśmy sprawę od razu skierować do sądu, który wydałby zgodę za nich, gdyż znaczna część członków spółdzielni zgadza się na planowane zmiany. Część osób tkwi w swoim uporze, nie znając i nie rozumiejąc sytuacji. Zamiast ciągnąć starszych ludzi po sądach i stresować ich, wolę, żeby przy kawie przekonała ich sąsiadka.
Magdalena Dydo-Pyrchla
Artykuł wyświetlono 4539 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 35
kubol
@kkk żeby sprzedać ktoś musi chcieć kupić - a nikt nie da Ci tyle kasy żebyś mógł kupić takie samo mieszkanie na wyższym piętrze - czyli musisz sie liczyć z tym że ta osoba bęcie musiala dolozyć a ludzi nie stać żeby tak o wybulić 10-20 tys.
nict
ty frank moze bys sie zastanowil nad tym co napisales w ramach twej wiary! i przejdz na orzechy kokosowe bo inne ci na rozum nie pomoga
Frank
Mieszkaniec który boi sie szykanów to pewnie 60 letni katolik który w imie chrystusa nie pozwoli ma rozbudowe. A potem przez takich idiotów miasto nie może sie rozwijać : /
kkk
@kubol a teraz to mieszkanie można sprzedać lub zamienić
kubol
@kkk kiedyś jak dostałeś przydział na mieszkanie to jakbys Boga za nogi zlapał brałeś i nie wybrzydzałeś
kkk
@mieszkankaK nikt tych ludzi nie zmuszał do kupowania mieszkania na parterze czy pierwszym piętrze. Nie zmuszajmy ludzi do czegoś, czego nie chcą, na litość boską!
mieszkankaK
zalosne..w naszych czasach nie licza sie uczucia innych.A dlaczego najwiecej do pwiodzenia maja ludzie nie mieszkajacy na parterach czy pierwszym pietrze.To nie oni musza wysluchiwac ludzi stojacych pod ich oknami,,to nie pod ich oknami wyglupiaja sie i awanturuja pijani malolaty..Dlatego niejednokrotnie taki ogordek pod oknami bardzo duzo znaczy dla mieszkancow: tego nikt nie bierze pod uwage....i zal mi tych ktorzy sie w ten sposob wyrazaja o innych nie wiedzac swoich....obrzydlistwo!
kubol
@jimik i @Jaś Fasola to ho ho - pewnie od 20 pokoleń mieszczański stan ( szlachta na pewno nie, bo ta też na "wiochach", ale w lepszych zabudowaniach mieszkała ).
Z karpackiego
Może maja rację co nie wyrazili zgody bo to nic nie da. To wymysł kilku nawiedzonych mieszkańców którzy chcą miec pod oknami działki ale nie wiadomo tylko pod którymi oknami i którym bloku. O opłatach i większym podatku nikt nie mówi.
jimik
Jak mówią ta ło i słoma im z butów wychodzi a dzieci gonią przy bloku do póżnego wieczora jak bezpańskie psy to znaczy ze macie sąsiadów ze wsi . W bloku większośc to werbusy , chołota nauczyła sie krany z wodą obslugiwać i w kiblu wode spuszczać ....ale sie nie myją bo jedzie od nich na odległosc
nict
jak mamy takich czlonkow KSM to mamy jak mamy - ale jakt sie ktos urodzil golebiem to orlem nie umrze
Jaś fasola
Werbusy i wasze pomioty jak się nie podoba w blokach to won wracajcie do waszych wioch.
nict
ty kojan jak ja zylem to tys dopiero byl planowany a swoja inteligencja dopiero dajesz do zrozumieia jaki jestes niski i plaski w swych slowach i wez sie za prace a nie dyktuj cos czego nie znasz wiec podaj sobie reke z kajetem i naucz sie sznowac czlowieka bo tego sie nie nauczysz jak ci ktos tego nie wlozy w glowe i zacznij jesc orzeszki ale juz kokosowe bo na drobne za pozno
B-B
hahahaha typowe WŚOCKIE klimaty ,obgadywanie,interesowanie sie co za ścianą ... ale jak dziecko leja to nik nie słyszy bo to tylko problem będzie ... PROSTAKIIIIIII !!!!!!! - co się dziwic ze wsi można wyjśc ,ale wieś nie wyjdzie z kartofla nigdy - pamiętam w połowie lat 80' jak w tych pierwszych blokach na Karpackim werbusy miał na balkonach klatki z kurami,a w niedzile do kościoła wychodzili ubrani jak Kargul lub inny baca ... geny więc przekazane dalej ...
Kojan
Młokosie nict / Kajet ,dobrze napisał ze częśc mieszkanców to chołota i zbieranina z całej Polski, bo tylko oni wieczorem i w nocy wałęsają się aby coś zniszczyć i ukraśc. Do jakiej ty częsci mieszkańców należysz to ty chyba wiesz.
nict
mari - ty tez chyba przez pomylke zamieszkalas na karpackim i miescisz sie w kategoriach "bo mi jest dobrze" i sprawy lokatorow cie nie obchodza szkoda ze mieszkasz u nas bo inna lokalizacja by ci wiecej pomogla zamieszkaj w na prowincji
nict
sluchajcie moze i macie racje ale taki kajet to oszolom i moze on jest cholota, werbusem i patologia ublizajac kazdemu z nas staje sie jak ten co przy urodzeniu polozna w glowe trzepla a nie w posladki i taki jego rozum w sprawie
Kurce blade
Dyskutujecie i się wymądrzacie a nie macie pojęcia , prezes dobrze mówi, wreszce bedzie porzadek z gruntami . Mieszkancy wy pilujcie swoich bachorów. Na opłaty nie macie pieniedzy a dziecku dajecie pieniadze na spray aby malowało po murach i ... scianach w bloku . Werbusy przez was jest taki syf wszędzie , jak nie znacie porządku to wracajcie na wieś do pługa i do lepianek .

Klauzula informacyjna ›