NFZ sam znajdzie pieniądze na brakujące kontrakty ze specjalistami i stomatologami na Śląsku Takie ustalenia zapadły wczoraj w Zielonej Górze podczas rozmów przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego. Na Śląsku na kontrakty z funduszem czeka jeszcze ponad 500 gabinetów stomatologicznych i 163 poradnie specjalistyczne. Zdaniem NFZ na kontrakty dla nich potrzeba prawie 100 mln zł, tymczasem w kasie śląskiego oddziału zostało już tylko nieco ponad 40 mln zł. Fundusz zaproponował więc wszystkim po "pół" kontraktu. Lekarze odmówili, tłumacząc, że w tej sytuacji skażą się bankructwo i zagrozili ponownym zamknięciem poradni rodzinnych. Uzgodniliśmy, że fundusz jednak poszuka pieniędzy na wszystkie potrzebne kontrakty - powiedział Mariusz Wójtowicz z pezydium Porozumienia Zielonogórskiego. Na znalezienie pieniędzy i podjęcie uchwał o kolejnej zmianie planu finansowego fundusz ma czas do 20 lutego. Tymczasem lekarze z poradniach bez kontraktów są coraz bliżsi decyzji o ich zamknięciu. W niektórych wstrzymano wypłaty pensji, w innych ograniczono przyjęcia. Większość właścicieli przychodni boi się, że luty będzie dla nich krytycznym miesiącem. Nawet jeśli uda im się w końcu zawrzeć kontrakty z funduszem, pierwsze pieniądze za leczenie w styczniu i lutym dostaną prawdopodobnie dopiero w marcu.