"Koniki" pod kopalniami
250 milionów złotych - taka jest szacunkowa wartość węgla zgarnianego co roku z polskiego rynku przez handlarzy skupujacych talony od górników i górniczych emerytów. Handlarze zarabiają na tym - na czysto -prawdopodobnie ok. 50 mln zł - informuje "Dziennik Polski".
Dzieje się to poza kontrolą państwa i co ważniejsze - praktycznie poza systemem podatkowym. Węgiel ten sprzedawany jest bowiem "na lewo" drobnym odbiorcom, albo nie bojącym się ryzyka składom opałowym - pisze gazeta.
Kopalniane bramy są dziś bodaj jedynym miejscem w Polsce, w którym można spotkać - dobrze znanych w PRL-u - koników, żyjacych z nielegalnego obrotu poszukiwanymi dobrami. W Polsce Ludowej głównym takim dobrem były waluty i bony do Peweksu; w III Rzeczpospolitej jedynym takim dobrem są talony na węgiel - podaje "Dziennik Polski".
Artykuł wyświetlono 881 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›