Ikony i legendy
Jak zwykle podczas tego festiwalu, usłyszymy muzykę na światowym poziomie i wybitnych artystów, których kompozycje zyskały rangę standardów jazzowych. W poprzednich latach niezwykłych doznań muzycznych dostarczali nam twórcy tej klasy, co Ornette Coleman czy Chick Corea. W tym roku na bielskiej scenie wystąpi inna ikona jazzu - 82-letni Cecil Taylor.
Dziś rozpoczyna się dziewiąta edycja Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej. Wieloletni dyrektor artystyczny festiwalu Tomasz Stańko uważa, że impreza w stolicy Podbeskidzia jest fenomenem na skalę europejską. Jego zdaniem, na sprowadzanie muzycznych legend stać tylko wielkie miasta. Tymczasem nasze organizuje co roku dwa klasowe festiwale, na które nie wahają się przyjeżdżać twórcy o światowej sławie.
Legendarny pionier free jazzu
Stańko dostrzega w tym znaczny wpływ prezydenta Jacka Krywulta. - Jestem zafascynowany jego działalnością na rzecz sceny jazzowej - podkreśla muzyk, który jest pierwszym laureatem Europejskiej Nagrody Jazzowej, w ub.r. otrzymał nagrodę polskiego przemysłu fonograficznego Fryderyka w kategoriach jazzowy muzyk roku i jazzowy album roku, a od ministra kultury wyróżnienie za całokształt twórczości.
W czasie pięciu festiwalowych dni odbędzie się dziewięć koncertów. Już na początku tegorocznej edycji bielska publiczność zobaczy na scenie legendarnego pianistę Cecila Taylora. Artysta jest pionierem mocnego free jazzu opartego na bogactwie improwizacji. W swojej karierze grywał z najlepszymi muzykami. Wśród nich byli m.in. John Coltrane, Jimy Lyons, Gary Peacock i William Parker. W Bielsku-Białej wystąpi w duecie z perkusistą Tonym Oxley’em.
- Koncert Cecila Taylora będzie wielkim wydarzeniem artystycznym - przekonuje Tomasz Stańko, wielokrotny muzyk roku, trębacz roku i kompozytor roku w ankiecie branżowego czasopisma „Jazz Forum”. Stańko wie co mówi. W swojej długiej karierze także grał z legendarnymi muzykami z całego świata, w tym z Taylorem.
Bielska premiera wybitnego trębacza
Równie niezwykle zapowiada się koncert trio 31-letniego szwajcarskiego pianisty Colina Vallona, który inspiracje czerpie z dźwięków południowo-wschodniej Europy. Ich nowa płyta jest relacją z własnej wyprawy, w którą wyruszyli pianista, basista i perkusista. Ekscytująca, różnorodna stylistyka tria osadzona jest w nowoczesnym jazzie. Z nowymi projektami przyjadą też do Bielska-Białej trębacz Tom Harrell, basista Michael Formanek oraz pianista Craig Taborn.
Dyrektor Tomasz Stańko zaprezentuje najnowsze dzieło, z którym po raz pierwszy wystąpił w styczniu br. w nowojorskim Jazz Standard, a następnie pojechał z nim na dwa europejskie festiwale jazzowe. Projekt realizowany wtedy w kwintecie otrzymał doskonałe recenzje krytyki, szczególnie po koncercie w San Francisco. Kompozytor wraca w nim do odkryć swojej muzycznej młodości, gdy publiczność zachwycała się jego artystycznymi improwizacjami. Bielski koncert będzie miał charakter premierowy, gdyż wybitny polski trębacz zaprezentuje swoje dzieło w kwartecie, w składzie z kontrabasem, perkusją i fortepianem.
Dużą atrakcją tej edycji bielskiego festiwalu będzie wieczór jazzu tradycyjnego, podczas którego wystąpi działający od 1953 roku zespół jazzowy z Niemiec. W wykonaniu Barrelhouse Jazzband usłyszymy swing, bluesa, boogie-woogie i jazz nowoorleański. Wszystkie koncerty odbędą się w Domu Muzyki BCK. Szczegółowy program 9. Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej - www.jazzowajesien.pl.
xxx
Czy w przyszłym roku Bielsko-Biała również będzie gościło legendy tej miary, co Cecil Taylor, Ornette Coleman, Chick Corea i Gary Burton? - Nie wiem, jaki będzie ten festiwal - powiedział artysta, gdy zapytaliśmy go o plany związane z kolejną Jazzową Jesienią. - Nie chcę planować. Improwizacja jest najbardziej kreatywną metodą rozwoju jazzu. Podobnie jak ewolucja w dziejach człowieka, prowadzi do coraz doskonalszych form muzycznych.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2208 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›