W grudniu zeszłego roku sąd dyscyplinarny I -szej instancji ukarał sędziego Krzysztofa Bąka karą zawieszenia w obowiązkach sędziego. Od tego werdyktu odwołał się obrońca sędziego oraz rzecznik dyscyplinarny. Obrońca chciał oczyszczenia obwinionego z zarzutu, a rzecznik - dodatkowej kary obniżenia sędziemu wynagrodzenia o połowę. Sąd Najwyższy, który rozpatrywał to odwołanie, uznał, że orzekanie pod wpływem alkoholu jest "rażącym uchybieniem godności sędziego", i na czas obowiązywania decyzji o zawieszeniu obciął także jego pensję.