Coraz gorzej
Zaostrza się sytuacja w szpitalu powiatowym w Żywcu. Już 8. z 9. związków zawodowych w tej placówce weszło w spór zbiorowy z dyrekcją szpitala. Prawie od tygodnia strajkują lekarze. Jako ostatni do sporu z dyrekcją przystąpili transportowcy- pracownicy pogotowia.
Strajk trwa od minionej środy. Prowadzony jest w dni powszednie między godz. 7-mą a 15-tą, na razie nie wiadomo do kiedy. Lekarze nie przyjmują pacjentów w poradniach przyszpitalnych. Normalnie funkcjonuje tylko poradnia medycyny pracy, a oddziały noworodkowy, dziecięcy i dziecięca izba przyjęć przyjmują wszystkie zgłaszające się dzieci. Z protestu wyłączona jest pomoc doraźna. Tydzień strajku w szpitalnych przychodniach to straty rzędu 40 tys. zł. Pod koniec miesiąca będzie można rozpocząć ich zliczanie. Pracownicy pogotowia, którzy w piątek przystąpili do protestu rozpoczęli tym samym procedurę przystąpienia do strajku. Domagają sie przede wszystkim poprawy warunków pracy i płacy. Z niecierpliwością też czekają na rozstrzynięcie przetargu na zakup nowej karetki.
Artykuł wyświetlono 1181 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›