Biust, to dobry biznes
Właśnie teraz - w sierpniu mijają terminy składania wniosków o dotację unijne na założenie własnej firmy. Jest to szansa dla wielu osób, które bez tych pieniędzy nigdy nie rozpoczęłyby pracy „na własny rachunek”. Ale przede wszystkim liczy się pomysłowość i determinacja. Przedstawiamy historię bielszczan, którzy dzięki swojej przedsiębiorczości i wytrwałości osiągnęli wymarzony sukces.
Dotacje na rozkręcenie własnej działalności gospodarczej można otrzymać na kilka sposobów. Bezrobotni mogą się o nie starać m.in. w Powiatowym Urzędzie Pracy w Bielsku-Białej. W tym przypadku trzeba jednak spełniać odpowiednie warunki. Np. dana osoba nie może mieć na swoim koncie decyzji odmownych na propozycje pracy, które znalazł dla niej PUP.
Kolejnym sposobem na otrzymanie pieniędzy na rozwój firmy jest skorzystanie z różnego rodzaju projektów unijnych i Funduszy Europejskich. Obecnie zostało już tylko kilkaset dotacji dla województwa śląskiego. Pierwszeństwo w ich otrzymaniu mają m.in. kobiety, które wracają po urlopie macierzyńskim i osoby od wielu lat bezrobotne. Największe szanse na otrzymanie dotacji mają autorzy nowatorskich pomysłów na własny biznes. Raczej nie ma więc szans powodzenia np. pomysł otwarcia kolejnego sklepu, jeśli jest ich wiele w okolicy. Ale jeśli pokażemy komisji, że mamy ciekawą koncepcję, a nasza działalność ma szanse powodzenia, to możemy dostać nawet 40 tys. zł.
Osoby, które chcą rozpocząć własną działalność, oprócz korzystania z dotacji unijnych i niskooprocentowanych pożyczek, mogą też brać udział w specjalnych konkursach organizowanych przez prywatne firmy. Więcej informacji na ten temat można uzyskać pod adresem www.bierzdotacje.pl. Wiele projektów, które pomagają w zdobyciu odpowiednich kwalifikacji potrzebnych do otwarcia własnej działalności gospodarczej jest także realizowanych przez szkoły, np. Wyższą Szkołę Ekonomiczno-Humanistyczną w Bielsku-Białej.
Zrobiła biznes na biustach
W Bielsku-Białej jest wiele przedsiębiorczych osób, którym udało się rozkręcić swój bizens. Bibianna Garus po skończeniu pierwszego urlopu macierzyńskiego straciła dotychczasową pracę. Zamiast rozpaczać, postanowiła otworzyć własną firmę i została jedyną jak do tej pory specjalistką z zakresu brafitingu w Bielsku-Białej. Taką właśnie nazwę nosi dziedzina zajmująca się profesjonalnym doborem biustonoszy.
- Sama przez wiele lat miałam problem z doborem właściwego biustonosza - wspomina Bibianna. - Zauważyłam, że odpowiednich dla mnie rozmiarów nie można kupić nawet przez internet. Stało się to szczególnie uciążliwe po urodzeniu dzieci.
I tak oto dwa lata temu Bibianna otworzyła sklep z bielizną. Na początku było ciężko. Świeżo upieczona bizneswomen musiała poznać się na wielu dziedzinach. Nie miała pieniędzy na opłaty ZUS i wynajęcie lokalu. Sprowadzała z Anglii unikalne rozmiary, ale rzadko kto wiedział o istnieniu jej butiku. Na szczęście z czasem sytuacja pierwszej bielskiej brafitki poprawiła się. W jej przypadku sprawdził się nowatorski pomysł, który wpasował się w potrzeby bielskiego rynku, czego dowodem jest fakt, że dziś drzwi do sklepu przy ul. Szkolnej nie zamykają się. Przyjeżdżają tu klientki z różnych zakątków województwa.
Zaczęło się od porażki
Krzysztof z Bielska-Białej nie ma jeszcze 30 lat, ale już jest właścicielem dobrze rozwijającej się firmy w centrum miasta i zatrudnia piętnastoosobowy zespół, który stale się powiększa. - Pierwsze była decyzja o założeniu firmy, później tylko kwestia wyboru branży, w której będzie działać - wyznaje. - Na tę chwilę zajmujemy się głównie wyposażeniem szkół w meble, ale powoli wchodzimy też w rynek mebli biurowych. O tym, że Krzysztof założył właśnie taką firmę zadecydował przypadek. Swoją pierwszą pracę rozpoczął jeszcze na studiach jako przedstawiciel handlowy w branży mebli metalowych.
- Zdobyłem tam bardzo dużo cennego doświadczenia, poznałem jak funkcjonuje polski rynek. Ale po jakimś czasie nasze drogi się niestety rozeszły - tłumaczy nasz rozmówca. - W pierwszej chwili szukałem pracy w innej firmie, ale tak naprawdę już w liceum marzyła mi się własna działalność i całkowita niezależność. Widząc te wszystkie kiepskie oferty pracy, chęć założenia własnej firmy wzięła górę. Rozpocząłem działalność w bardzo niszowej i mało znanej wtedy w Polsce branży usług telemedycyny. Niestety jednak pomysł okazał się chybiony i po kilku miesiącach stosunkowo dużych inwestycji na reklamę musiałem zakończyć działalność i pogodzić się z pierwszą przegraną.
Kariera tylko dla ryzykantów
Zdaniem Krzysztofa, takie sytuacje zamiast zniechęcać, powinny mobilizować młodych przedsiębiorców do szukania innych rozwiązań. - Początki sprzedaży mebli szkolnych były trudne, ale szybko okazało się, że jest to bardzo trafiony pomysł i strategia, którą obraliśmy stała się skuteczna. W półtora roku wyrobiliśmy sobie dobrą markę i zyskaliśmy bardzo wielu zadowolonych klientów.
Co sprawia największą trudność młodemu przedsiębiorcy? Przede wszystkim brak wystarczającego kapitału początkowego. Nawet jak ktoś ma bardzo duże zdolności menadżerskie, wykazuje się kreatywnością, wierzy w sukces i ma dobry pomysł, to z tysiącem złotych nic nie zrobi.
- Im większy jest kapitał początkowy tym łatwiej - wyznaje Krzysztof. - W praktyce wygląda to tak, że albo pracując gdzieś indziej w międzyczasie ktoś będzie zaoszczędzi i powolutku będzie się dorabiał. Jest też możliwość, że zaryzykuje na całego, mocno się zadłuży i... zostanie zadłużony do końca życia lub też, przy odrobinie szczęścia uda mu się i szybko wyjdzie na swoje. Wybrałem tę drugą drogę i mam nadzieję, że wyjdę na swoje.
Nie bez powodu wiele firm upada w ciągu pierwszych dwóch lat od powstania. Niektórzy nie wiedzą, że na realne korzyści finansowe można liczyć dopiero wtedy, gdy firma stanie się stabilna. Tak więc do osiągnięcia sukcesu niezbędna jest cierpliwość i... odwaga. Bo jak pokazuje przykład naszych rozmówców - kto nie ryzykuje, ten nie ma.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Komentarze 9
A nie płacić 300 lub więcej za jeden stanik
ja mam rozmiar 70 g i wierz mi nie mogę kupić biustonosza dla siebie bo nie ma takich rozmiarów a jak są to tylko w Atlantic lub jakim, innym firmowym sklepie
Ceny powalają u chińczyków czy w markecie zapomnij o takim biustonoszu
Jeszcze żeby był ładny

Klauzula informacyjna ›