Skandal z pluskwą w tle
Tylko dwa komplety kluczy do gabinetu prorektor znajdują się w cieszyńskiej filii Uniwersytetu Śląskiego. Oba ma portier. Drzwi gabinetu ktoś jednak pokonał. Na początku listopada pracownicy administracji znaleźli pod szafką obok biurka profesor Haliny Rusek podsłuch. “Do tego gabinetu przychodzili ludzie ze swoimi problemami, związanymi z uczelnią, także ważne osobistości” – mówi Radiu BIELSKO pani prorektor. Przyznaje, że teraz część osób unika pomieszczenia. W drzwiach wymieniono zamki. “Gabinet nie jest żadną fortecą...” - tłumaczy prorektor. Profesor Halina Rusek nie ukrywa, że ma przeciwników. Śląska policja prowadzi śledztwo w sprawie podsłuchu u prorektor. Rozmowa z Haliną Rusek w środę o godz. 10.30 na antenie Radia BIELSKO.
Artykuł wyświetlono 915 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›