Cztery lata bielska Gmina Żydowska i Cieszyn próbują dogadać się w sprawie żydowskich nieruchomości. Z rozmów nic nie wynika. Jesienią i zimą pojawia się dodatkowy powód dokonfliktu - 25 metrów chodnika przy cieszyńskich cmentarzach żydowskich. Sprzątanie liści i odśnieżanie to obowiązek bielskiej Gminy. Jej szefowa Dorota Wiewióra dostawała już mandaty za liście i śnieg. Władze Cieszyna są nieugięte - nie przejmą obowiązku mimo szacunku dla starej nekropolii. Takie również twarde stanowisko podtrzymują w sprawie żydowskich nieruchomości. Czy jest szansa na rozwiązanie sporu ? Wiewióra liczy na ugodę z miastem w najbliższej przyszłości.