Dokumenty w worku.
Patrol Straży Miejskiej znalazł przy drodze prowadzącej na Kozią Górę pełen worek dokumentów. Były to dokumentacje z dwóch firm z Bielska-Białej oraz Bestwiny - wyjaśnia zastępca komendanta straży miejskiej w Bielsku-Białej Edward Orliński. Wśród znalezionych przez strażników dokumentów znajdowały się m.in. faktury, różnego rodzaju umowy, wezwania, zaświadczenia o wpisie do ewidencji gospodarczej, a także świadectwa pracy oraz różne dyskietki. Na razie nie wiadomo jak i dlaczego tak ważne dokumenty trafiły na dzikie wysypisko w okolicach Koziej Góry. Ponieważ zachodzi podejrzenie, że złamano ustawę o ochronie danych osobowych Straż Miejska przekazała sprawę Komendzie Miejskiej Policji. Obecnie trwają czynności sprawdzające czy dokumenty skradziono, czy też celowo się ich pozbyto.
Artykuł wyświetlono 906 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›