Obronią nas ogniem i mieczem
Dziś i jutro czas cofnie się o tysiąc lat. Po centrum miasta będą przechadzać się białogłowy i średniowieczni rzemieślnicy, a na grodzisko w Starym Bielsku napadną tłumy rycerzy. W naszym mieście rozpoczyna się V Średniowieczny Jarmark Świętojański.
Tegoroczna edycja jarmarku nawiązuje do osoby księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka, któremu nasze miasto wiele zawdzięcza. Dziś do Bielska-Białej wjedzie symboliczny orszak księcia Przemysława. Z kolei w niedzielę na zamku Sułkowskich odbędzie się wykład prof. dr hab. Idziego Panica poświęcony tej postaci oraz czasom czeskiego panowania na Śląsku Cieszyńskim.
- Poprzez postać Noszaka chcemy zaakcentować mało znany czeski aspekt naszej historii. Dlatego zaprosiliśmy zespoły czeskich rycerzy i muzyków - mówi organizator Średniowiecznego Jarmarku Świętojańskiego, archeolog Bogusław Chorąży. - Impreza po raz pierwszy potrwa dwa dni i będzie się odbywać jednocześnie w dwóch miejscach: w centrum miasta i na grodzisku w Starym Bielsku. Do tej pory nie mieliśmy warunków na pokazy scen batalistycznych. Po raz pierwszy na grodzisku odbędą się potyczki w wykonaniu grup rekonstrukcji historycznych z Czech oraz Polski, które nawiązują do wydarzeń za czasów Noszaka.
Książę w lektyce
Przemysław I Noszak urodził się najprawdopodobniej w 1332 roku, a zmarł w 1410. Został pochowany w kościele dominikanów w Cieszynie. Był trzecim synem księcia Kazimierza I cieszyńskiego i księżnej Eufemii mazowieckiej. Uważany jest za najwybitniejszego władcę Księstwa Cieszyńskiego.
Po śmierci starszych braci, został bezpośrednim następcą Kazimierza I. Od 1355 angażował się w życie polityczne na dworze czeskiego cesarza Karola IV, a później także na dworach francuskim i angielskim. Objął tron po śmierci ojca w 1358. Książę poważnie chorował na podagrę, która uszkodziła mu nogi. Z tego względu Przemysław musiał korzystać z pomocy lektyki, przez co zyskał przydomek „Noszak”. W 1397 roku cieszyński książę doprowadził do zawarcia układu z królem Polski Władysławem Jagiełłą w sprawie współpracy przygranicznej w zwalczaniu rozbójnictwa. Noszak brał udział w pertraktacjach polsko-krzyżackich w 1410.
- Przemysław był ważną postacią dla Śląska Cieszyńskiego i naszego miasta. Prawdopodobnie to właśnie on wzniósł pierwszy, murowany budynek bielskiego zamku na planie trapezu. Ufundował również kościół św. Stanisława w Starym Bielsku - dodaje Bogusław Chorąży. - Naukowcy doszli do takiego wniosku, ponieważ znajdujący się w tym kościele układ prezbiterium ze sklepieniem krzyżowo-żebrowym jest charakterystyczny dla czasów Noszaka. Niektórzy przypisują mu nawet wybudowanie podwalin pod katedrę św. Mikołaja, ale są to tylko hipotezy.
Średniowieczna artyleria
Najważniejszym wydarzeniem tegorocznego jarmarku będą pokazy batalistyczne w miejscu, gdzie pod koniec XII wieku powstały pierwsze osady naszych średniowiecznych przodków. - Na grodzisku w Starym Bielsku, oprócz walk na koniach z użyciem kopii i mieczy, będzie można zobaczyć średniowieczną artylerię ogniową - informuje archeolog. - Niewiele osób wie, że broń palna pojawiła się zaraz po zakończeniu wojen husyckich, a więc można z nią powiązać czasy średniowiecza. Mankamentem tego typu imprez w naszym mieście jest brak miejsc parkingowych. Dlatego zachęcamy widzów, by przyjeżdżali na grodzisko środkami komunikacji miejskiej.
Broń palna znalazła praktyczne zastosowanie w Europie już w pierwszej połowie XIV wieku, a jej obecność na terytorium Polski odnotował Statut Wiślicki wydany przez Kazimierza Wielkiego w 1347 roku. Pierwsza informacja o użyciu artylerii ogniowej w działaniach oblężniczych na ziemiach polskich pochodzi natomiast z 1383 roku.
Pokazy scen batalistycznych na grodzisku w wykonaniu kilkunastoosobowych grup rekonstrukcji historycznych z Czech (m.in. Šermířský spolek Opava) i Polski (Bielska Drużyna Najemna, Bractwo Rycerskie zamku Będzin, Bractwo rycerskie z Krakowa) urozmaicą występy zespołów muzyki dawnej, które wprowadzą widzów w prawdziwie średniowieczną atmosferę. Zobaczymy nie tylko znakomite polskie zespoły (np. „Roderyk"), ale także muzyków z Hiszpanii oraz Czech. Widowisko zakończą zapierające dech w piersiach kaskaderskie pokazy ogniowe.
Kwas zamiast piwa
W sobotę i w niedzielę na Rynku i ulicach Starego Miasta będzie trwał prawdziwy średniowieczny jarmark. W czasach królów, rycerzy i smoków jarmarki były najważniejszą ze świeckich imprez. Było to zawsze kilkudniowe święto, gdy na rynku kwitł handel, tańczono przy muzyce i oglądano jarmarczne, niekiedy rubaszne przedstawienia.
Podczas tegorocznego Średniowiecznego Jarmarku Świętojańskiego bielszczanie będą mieli niepowtarzalną okazję kupna produktów własnoręcznie wykonanych przez przedstawicieli zawodów rodem ze średniowiecza. Niejedna gospodyni zachwyci się naczyniami wykonanymi na jej oczach przez garncarza, a panów może zainteresować beczka misternie skonstruowana przez bednarza czy miecz wykonany przez kowala.
Żeby w pełni przenieść się w czasie trzeba także skosztować średniowiecznych smaków. Tym razem organizatorzy jarmarku postanowili zdradzić tajemne receptury mnisiej kuchni benedyktyńskiej. Jadłospis będzie niespodzianką, ale naszej redakcji udało się dowiedzieć, że jednym z przysmaków będzie kwas chlebowy, który z powodzeniem może zastąpić piwo, a jest od niego znacznie zdrowszy. Na starówce odbędą się także jarmarczne przedstawienia w wykonaniu aktorów Teatru Lalek Banialuka oraz pokazy sztuki szermierczej.
Szczegółowy program V Średniowiecznego Jarmarku Świętojańskiego: www.muzeum.bielsko.pl.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Artykuł wyświetlono 3561 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›