To nie jest wyrok dla kobiety
W ten weekend w Bielsku-Białej odbędzie się drugi Regionalny Kongres Kobiet Podbeskidzia. Jednym z zasadniczych tematów poruszanych w ramach tej imprezy będzie kwestia aktywności zawodowej kobiet niepełnosprawnych. Dlaczego, mimo ciężkiej choroby, warto kształcić się i pracować? Przecież bariery są wszędzie. Począwszy od mentalnych, na architektonicznych kończąc.
Regionalny Kongres Kobiet Podbeskidzia będzie w tym roku trwał dwa dni. Panel pt. „Aktywna kobieta niepełnosprawna” jest częścią sobotniego programu, w ramach którego mieszkanki naszego regionu będą mogły dyskutować ze specjalistami o nurtujących je problemach.
Ambasadorka programu
- Na co dzień pracuję w Teatrze Grodzkim, więc mam kontakt z osobami niepełnosprawnymi. Ważne jest to, żeby dostrzec w takich kobietach kogoś więcej niż tylko ciche istoty, które potrzebują czyjejś litości i pomocy. One również są aktywne, pracują, mają swoje pasje. Najlepszym tego przykładem jest Sylwia Marek - mówi moderatorka panelu i twórca programu „Edukator”, Barbara Górka.
Sylwia Marek będzie prelegentką panelu. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, że ta zawsze uśmiechnięta drobna kobieta jest osobą niepełnosprawną. Mimo, że od wielu lat cierpi na akromegalię, rzadką chorobę wywołaną przez gruczolak przysadki mózgowej, zdobyła wykształcenie i prowadzi aktywne życie zawodowe. Chciałaby zachęcać do tego inne osoby niepełnosprawne i dlatego została ambasadorką programu „Edukator”, skierowanego do niepełnosprawnych mieszkańców województwa śląskiego.
- Cierpię na rzadką chorobę, ale mimo to się nie poddaje - tłumaczy Sylwia Marek. - Pracuję i ciągle się dokształcam, gdyż uważam, że ukończenie szkoły i różnego rodzaju kursów nie tylko podnosi kwalifikacje, ale także przynosi wiele satysfakcji. Więcej wiem, więcej umiem i czuję się bardziej wartościowa. Zawsze byłam i jestem nadal osobą aktywną. Wcześniej uprawiałam sport, obecnie jeżdżę na wycieczki, lubię zdobywać wiedzę, pracować i pomagać innym. Nie wyobrażam sobie innego życia. Choroba i niepełnosprawność ogranicza, ale nie eliminuje z aktywnego życia. Moja Mama też jest niepełnosprawna i także zawsze była i jest aktywna, więc bycie aktywną jest dla mnie sprawą naturalną. Poprzez program „Edukator” chcemy zmienić życie osób niepełnosprawnych na lepsze i ciekawsze. Chcemy przekonać, iż warto walczyć z trudnościami życia codziennego. Częstym zjawiskiem u takich osób są niskie kwalifikacje lub ich brak, co utrudnia lub wręcz wyklucza podjęcie pracy.
Kobiety zamknięte w domu
Ale nawet najlepszy projekt nie pokona podstawowych trudności, z jakimi zmagają się niepełnosprawni w Bielsku-Białej. Władze miasta powinny przede wszystkim pomyśleć o likwidacji barier architektonicznych. W MZK brakuje autobusów niskopodłogowych, a w miejscach publicznych - podjazdów na schodach czy wind, nie mówiąc już o komputerach dostosowanych do potrzeb osób niedowidzących. Wiadomo przecież, że osoba niepełnosprawna musi mieć odpowiednie warunki, żeby się kształcić.
Inną barierę tworzy często rodzina osoby niepełnosprawnej, która przyzwyczaja ją do tego, że powinna siedzieć w domu zamknięta na resztę społeczeństwa. Pani Sylwia w swojej pracy spotyka głównie aktywne kobiety niepełnosprawne, ale trzeba zauważyć, że w naszym mieście istnieje również grupa tych, które z różnych powodów pozostają w domach.
- Chcemy namówić osoby niepełnosprawne do podnoszenia kwalifikacji poprzez edukację w szkołach kształcenia ustawicznego oraz uczestnictwa w kursach, a jednocześnie pomóc instytucjom oświatowym w realizowaniu takich form dokształcania. Niestety, wiele placówek nie jest przystosowanych do edukacji osób niepełnosprawnych. Brakuje także nauczycieli znających język migowy. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni. Celem programu jest przekonanie kadry pedagogicznej, iż kształcenie osób niepełnosprawnych ma sens.
Każdy może zabrać głos
Kolejną grupą, do której należy dotrzeć są pracodawcy. Bywa, że odrzucają CV, w którym jest mowa o niepełnosprawności, bo boją się, że taka osoba będzie złym pracownikiem. Społeczeństwa innych krajów Unii Europejskiej już dawno pozbyły się podobnych stereotypów. Przecież niepełnosprawny człowiek nie jest bezradną istotą całkowicie zdaną na litość innych. To taki sam wartościowy i potrzebny pracownik, jak osoba pełnosprawna. Program „Edukator” powinien dotrzeć do instytucji oświatowych, ale także firm i potencjalnych pracodawców.
Panel ma charakter otwarty i każdy będzie mógł w nim zabrać głos. - Podczas dyskusji w naszym panelu chcę przekonać kobiety niepełnosprawne, żeby się nie izolowały - dodaje Sylwia Marek. - Trzeba uświadomić ich bliskim, że od nich także zależy, jaki tryb życia prowadzi osoba niepełnosprawna. Wsparcie bliskich oraz przekonywanie, że niepełnosprawność nie eliminuje ze społeczeństwa ma zasadniczy wpływ na psychikę osoby niepełnosprawnej, a co za tym idzie na jej życie i adaptacje w sprawnym środowisku. Serdecznie zapraszamy do udziału w kongresie i będziemy wdzięczne za wszelką promocję programu „Edukator” w naszym regionie.
Inne panele tematyczne tej edycji kongresu zapowiadają się równie ciekawie. Są to: kobieta młoda, trudne wybory, kobieta lider, kobieta artystka i kobieta zdrowa. - W ubiegłym roku największym zainteresowaniem cieszyły się tematy medyczne. Dlatego obecnie wzbogaciłyśmy tę kwestię - podkreśla Renata Rosowska, przewodnicząca Stowarzyszenia ,,Ewa - Maja - Krystyna. Kobiety dla Kobiet”, organizatorka Kongresu Kobiet Podbeskidzia.
Drugi dzień kongresu będzie miał formę pikniku rodzinnego z możliwością uczestnictwa w różnego rodzaju warsztatach. Szczegółowy program imprezy można znaleźć na stronie: www.kongreskobiet.eu. Informacje na temat programu „Edukator” - www.naukabezbarier.pl.
Drugi dzień kongresu będzie miał formę pikniku rodzinnego z możliwością uczestnictwa w różnego rodzaju warsztatach. Szczegółowy program imprezy można znaleźć na stronie: www.kongreskobiet.eu. Informacje na temat programu „Edukator” - www.naukabezbarier.pl.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Artykuł wyświetlono 1968 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
gość
W MZK brakuje autobusów niskopodłogowych --- kupa śmiechu. 90% autobusów w MZK to niskopodłogowe. Każdemu ciężko dogodzić,jest to znane nie od dziś.

Klauzula informacyjna ›