Do urzędu na piechotę?
O problemie zmotoryzowanych turystów, jakie mają oni z pozostawieniem samochodu w miejscach, w których rozpoczynają się w Bielsku-Białej szlaki turystyczne lub popularne trasy spacerowe, pisaliśmy niedawno. Zazwyczaj w miejscach takich parkingów nie ma w ogóle, a jeśli już są, to zbyt małe, aby pomieścić więcej niż kilka aut. Problemy takie są jednak udziałem nie tylko turystów, lecz także klientów i petentów wielu instytucji działających w stolicy Podbeskidzia.
Jest to jeszcze poważniejszy problem niż brak parkingu w Cygańskim Lesie i w Dolinie Wapienicy. Na wycieczkę w góry czy do lasu jedzie się bowiem dla przyjemności. Odwiedzenie urzędu czy biura jest natomiast koniecznością, i to nierzadko obwarowaną prawnymi konsekwencjami. Trzeba się stawić i już. Tymczasem przeważnie nie ma gdzie zostawić samochodu na czas załatwiania sprawy. Tak jest na przykład - jak twierdzą ci, którzy często muszą się tam pojawiać - w pobliżu II Urzędu Skarbowego przy ulicy Generała Maczka.
Urząd funkcjonuje tam od kilku lat w biurowcu dawnych zakładów włókienniczych i obsługuje znaczną część mieszkańców miasta oraz powiatu bielskiego. A że nie znajduje się w centrum, wiele osób podjeżdża tam autem. Co prawda naprzeciwko oraz obok budynku skarbówki znajdują się dwa parkingi, lecz są za małe, aby pomieścić samochody wszystkich chętnych.
Petenci podejrzewają nawet, że nie są w stanie pomieścić nawet aut pracowników urzędu oraz innych firm działających obecnie na terenie dawnej fabryki. Dlatego kierowcy parkują gdzie popadnie: na poboczach, chodnikach (patrz zdjęcie), trawnikach, a nawet na ulicy, co utrudnia ruch. Bardzo często dochodzi tam nawet - jak twierdzą ci, którzy z drogi tej na co dzień korzystają - do stłuczek i innych niebezpiecznych sytuacji. Zwłaszcza pod koniec kwietnia, gdy kończył się okres rozliczenia zeszłorocznych podatków, tłok wokół urzędu panował gigantyczny. Choć i w zwykłe dni zaparkowanie auta w pobliżu tej skarbówki graniczy z cudem.
Czyżby w czasach wielkiego wzrostu liczby samochodów włodarze miasta uważali, że miejsca parkingowe są luksusem, z którego nie wszyscy muszą korzystać?
Marcin Płużek (Kronika Beskidzka)
Artykuł wyświetlono 3059 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 12
RemikS
Aktualnie wystarczy komputer i dostep do Internetu, wtedy problem parkingowy rozwiazany... wiec uwazam, ze ta pojemnosc w zupelnosci wystarczy i powinno sie stac tam coraz luzniej, tylko ludzie chyba sie boja wysylac dokumentow cyfrowo... Urzedu powoli powinni szybciej zinformatyzowac, wtedy centrum by bylo dla turystow/kupujacych, a nie bylo po to aby zatalwiac sprawy, jedynie te ktore wymagaja osobistej wizyty...
Tatko
Gdy jadę wózkiem z synem i widzę samochody zaparkowane tak jak na zdjęciu, to Z PREMEDYTACJĄ haratam karoserię metalowym bolcem z boku wózka (element mocowania wózka). Świetnie się do tego nadaje !
niezarejestrowany -
Zacznijmy od tego zdjęcia u góry.Wszyscy tam Parkujący Kierowcy to osoby nie odpowiedzialne Społecznie i Obywatelsko.Tam Nie ma Szans i możliwości na przejechanie wózkiem z dzieckiem.Teraz Dalej:parkowanie w terenie starej zabudowy,no na logikę faktycznie ciasno i mało miejsca,ale co wtedy się robi.Jest na to bardzo prosty sposób:parkuje się w miejscach innych,o większej przestrzeni gdzie faktycznie tych miejsc parkingowych jest jednak więcej,a do miejsca przeznaczenia można przejść 300 a nawet 400 metrów na piechotkę ,nawet dla zdrowia.Przejście 400-tu metrów zajmuje 4 minuty.Tak więc nie widzę problemu.Natomiast znana jest wielka chęć Polaków wjechania za wszelką cenę nawet przed same drzwi.Wnioskować już można,że problem raczej tkwi w myśleniu Ludzkim niż sam problem istnieje.
to ja
Problem do rozwiazania . Wystarczy usprawnić komunikację miejską i przekonać ludzi do korzstania z niej. tymczasem mentalność posiadaczy aut jest taka, ze do sklepu by wjechali nawet mając 100 m do przejścia.
mika
pod II us tylko jeden fragment parkingu i to malutki jest płatny, a na zdjęciu jest przedstawiony boczny parking, w sumie są trzy; a może problemem naszego pięknego miasta jest zbyt duża ilość pojazdów?
Kaz
Koło II US jest parking ale płatny chyba 2 zł na godzinę. Można więc normalnie zaparkować ale trzeba trochę zapłacić. Wiem że każdy by chciał za darmo ale chyba lepiej aby z naszych podatków wyremontowali jakąś szkołę albo szpital niż za te pieniądze zrobić parking który będzie czynny przez 8 godzin.
lajstra
Wyciać chaszcze na poboczach, zasypać rowy i zrobic parkingi wtedy zniknie bajzel . Na osiedlach nikt się parkingami nie interesuje , tylko dyskutuja od początku kadencji do konca swojej kadencji .
max
Artykuł interesujący. Lepiej późno niż wcale. Do problemu parkingów w Bielsku-Białej media wrócą już niebawem, tj. po oddaniu do użytku Stadionu Miejskiego przy ul. Żywieckiej.
ben
A może to oznacza, że władze miasta nie chcą całego miasta przekształcić w parking? Wtedy mają moje poparcie! Problemy z parkowaniem są nieodłączną częścią zycia w mieście, to cena cywilizacji i rozwoju motoryzacji. Nie ma dymu bez ognia, a rozwiązując jeden problem (dostępnośc samochodów) stworzyliśmy kolejny (brak przestrzeni). To nie jest wina "włodarzy" miasta. Co proponuje autor: wyciąć resztę drzew nad Białką, budować podziemny parking za 100 milionów, wybudować nowy urząd skarbowy w szczerym polu z dużym parkingiem? Populizm i tyle
gury
Oczywiście, że miejsce parkingowe jest luksusem, kiedyś nim byl samochód, teraz jest miejsce na niego. A dowód na to jest prosty: pod blokami miejsc parkingowych nie ma, bo miasta/spółdzielni nie stać na ich budowanie, a jak ktoś już kupuje mieszkanie w deweloperce to musi ZAPŁACIĆ za miejsce parkingowe 8-10 tys zł.

Klauzula informacyjna ›