Milionowa kara dla dewelopera
Pięć milionów złotych! - taką karę bielski Urząd Miejski wymierzył właścicielom działki, na której jeszcze kilka lat temu stała willa Hauptiga. Decyzja magistratu jest konsekwencją usunięcia 25 drzew bez wymaganego zezwolenia administracyjnego. Tak wysokiej kary nie otrzymał dotąd żaden deweloper budujący na terenie Bielska-Białej.
Spółka TK Development Targosz&Kubas została obciążona karą pieniężną w wysokości ponad 5,04 mln zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia administracyjnego 25 drzew na terenie działki przy ul. Olszówka w Bielska-Białej. W tym miejscu do niedawna stała perełka architektoniczna miasta znana jako willa Hauptiga. Postanowienie bielskiego Urzędu Miejskiego jest rezultatem wniosku, jaki w lipcu 2010 roku złożyło Stowarzyszenie „Olszówka”.
Współwłaściciele „TK Development” mają teraz 14 dni - a właściwie 12, bo decyzja zapadła we wtorek - na odwołanie się do instancji nadrzędnej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze musi w ciągu 30 dni rozpatrzyć ich skargę. Jeżeli decyzja urzędowa zostanie podtrzymana, całe pięć milionów trafi do kasy ratusza. Tomasz Targosz poinformował nas, że spółka skorzysta z możliwości odwołania, gdyż uważa, że karę nałożono bezprawnie.
Deweloperzy będą się odwoływać
- Żadne dodatkowe drzewa, poza 25, na które dostaliśmy zgodę, nie zostały przez nas usunięte - zapewnia Targosz. - Decyzję o nałożeniu kary wydano na podstawie inwentaryzacji z 2001 roku, a my kupiliśmy tę działkę w 2008 roku! Wiemy, że w latach 2001-2008 Urząd Miejski prowadził wycinkę, na którą otrzymano zgodę gdzieś z Katowic. Na pewno na posesji wycinano w tym okresie drzewa, bo podczas tych prac zginął człowiek.
Nasz rozmówca wyjaśnia, że zanim spółka otrzymała zgodę na wycięcie wspominanych 25 drzew, teren wizytowali urzędnicy z ratusza, którzy wskazali drzewostan nadający się do ścięcia i nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości. Oznakowali jedynie egzemplarze, które miały zostać usunięte i - jak zapewnia współwłaściciel „TK Development” - wyłącznie te zostały wycięte.
Nie byłoby całego zamieszania, gdyby wśród dokumentów zezwalających na rozpoczęcie budowy na tym terenie znalazła się inwentaryzacja zieleni. Tymczasem żadnego dokumentu, który opisywałby drzewostan na omawianej działce w 2008 roku nie ma. Co więcej - zdaniem naszego rozmówcy - nawet dokumentacja sprzed dziesięciu lat nie jest wiarygodna. Tomasz Targosz podkreśla, że nikt od nich inwentaryzacji zieleni nie żądał i że to miasto, sprzedając im swoją działkę, powinno było dokonać odpowiednich wyliczeń i zapisów.
- Według inwentaryzacji wykonanej w 2001 roku, jedno z drzew ma 259 cm obwodu, a mierzone teraz 185 cm... Ciekawe, że przez dziesięć lat zmniejszył się obwód drzewa - ironizuje Targosz i dodaje: - Kara została naliczona bezprawnie, dlatego będziemy się odwoływać.
Pięć milionów? Mało!
Dla przeciętnego bielszczanina kwota kary jest szokująco wysoka. Tymczasem prezes Stowarzyszenia „Olszówka” Jacek Zachara nie jest zadowolony z decyzji bielskiego urzędu.
- Wobec wielkiej skali nielegalnej wycinki kwota jest rażąco niska. Stowarzyszenie występowało o wymierzenie kary w wysokości ponad 14 mln zł. W praktyce ukarano tylko za wycinkę 25 drzew, choć podczas inwentaryzacji sporządzonej w trakcie wizji terenowej w dniu 10 grudnia 2010 stwierdzono brak 63 drzew - tłumaczy Zachara, który poinformował nas, że podczas spotkania w urzędzie w dniu 6 kwietnia br. okazano mu projekt decyzji dotyczącej kary w wysokości ponad 11,2 mln zł. Dlaczego miesiąc później kwota stopniała o sześć milionów?
O komentarz poprosiliśmy naczelnika wydziału ochrony środowiska bielskiego magistratu, Tadeusza Januchtę. - Jeśli członkowie Stowarzyszenia „Olszówka” nie mają wiedzy na temat zasad postępowania administracyjnego, nie powinni wypowiadać się publicznie w tej sprawie. Postępowanie pana Zachary jest nieuczciwe i wynika z niewiedzy.
Kto wyciął drzewa?
Naczelnikowi Januchcie chodzi o to, że od samego początku sprawy dotyczącej nielegalnej wycinki stowarzyszenie korzysta z „Ewidencji ogrodu willowego, Bielsko-Biała ul. Olszówki 25” z roku 2001, która zawiera wykaz drzew i krzewów oraz ich wymiary. Na podstawie tego dokumentu członkowie „Olszówki” stwierdzili, że bezprawnie wycięto 40 innych drzew. Tymczasem deweloper, który buduje na feralnej działce, stał się jej właścicielem kilka lat później.
- Jak można karać kogoś za okres, kiedy działka w ogóle do niego nie należała? - pyta Januchta i wyjaśnia, że kara 5 mln zł została wymierzona na podstawie dokumentacji zdjęciowej. Naczelnik wydziału ochrony środowiska nie wyklucza, że odpowiednie organy zajmą się wcześniejszym okresem. Porównując dokumentację z roku 2001 i obecną inwentaryzację widać bowiem, że brakuje większej ilości drzew. Tadeusz Januchta rozważa złożenie sprawy do prokuratury, żeby zbadała, kto wyciął pozostałe drzewa w latach 2001-2008, gdy teren ów należał do gminy.
Argumentacja naczelnika nie przekonuje Zachary. Jego zdaniem, za stan drzewostanu odpowiada aktualny właściciel działki. Jeżeli z jakiegoś powodu drzewa zniknęły - ktoś je wyciął czy ukradł - to właściciel powinien poinformować o tym odpowiedni organ. - Dlatego tłumaczenie, że deweloperom można udowodnić jednie wycinkę 25 drzew jest nietrafione - przekonuje prezes „Olszówki”.
- Chcą z nas zrobić oszustów i złodziei, podczas gdy my uczciwie pracujemy i zarabiamy. Ktoś kopie pod nami dołki - komentuje Targosz. - Członkowie Stowarzyszenia „Olszówka” i kilka innych osób uważają, że Cygański Las jest ich własnością. Nie podoba im się, że ktoś chce na tym terenie coś robić.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 11113 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 46
mieszkanka
co do drzew nie wyrazama opinii..Niezaleznie czy drzewa były stare czy nowe, czy miały w obwodzie 3 m czy 1 m nie poiwnny być wycinane bez zgody...co do Willi, Dziwne dla mnie jest ze nisczejacy zabytek zamiast być remontowany, stal się ośrodkiem meneli, pijakow a nie Zabytekiem wysokiem klasy,]. piękny ale już był w stanie kompletnej ruiny i moasto się nim nie zakmowalo. Deweloper nie musi się znac na takich sprawach, skoro kupil ziemie, po prostu zusunal jten domek dla bezpieczeństwa- a wówczas miasto zaregowalo. Tylko ze za pozno, gdzie byli jak ten dom niszczał? To miasto doprowdzilo do kompletnej ruiny zamiast zabezpieczy i zacząć renowacje. Co do rzew nie zabieram glosu bo takich drzew na sam wygląd nie powinno się usuwac . Kara w tym przypadku sluszna!!!A miasto powinno się zmobilizować do rekonstrukcji zabytytkow w odpowiednim czasie j a ne wtedy jak zostaną tylko fundamenty....
ghost
NIECH PŁACĄ!! Mają kase na deweloperka to pare milionów w lewo czy w prawo im nie zrobi różnicy:D
lolo
przejeżdzam codziennie kolo tych budynków myślę że z atrakcyjnego kiedyś Lasku robi się atrakcyjne blokowisko szkoda zieleni tych drzew których co roku mniej...
autor
Trafiłem przypadkowo na artykuł. Wyraźnie widać, ze tzw. prezes stowarzyszenia Olszówka to zwykły pieniacz. Moim zdaniem chodzi mu tylko o KASĘ!!1
0811
ludzie muszą gdzieś mieszkać a Lasek Cygański nie jest własnością Stowarzyszenia.Lepiej zajęliby się jak nie maja co robić ogromna ilością pijaczków na ostatnim przystanku autobusu nr.1i tym kioskiem czy sklepem gdzie kupują alkohol.Cos okropnego, wszystkie ławki w parku zajęte przez śmierdzących pijaków.Wstyd!!!
daro
BRAWA dla Stowarzyszenia!!! Niech deweloper płaci i tyle. Szkoda tego pięknego i tajemniczego zakątka miasta jak i samej willi. Byłem w niej jak mieścił się tam oddział sanepidu. Coś wspaniałego we wspaniałym miejscu.
kara
Szkoda, że w mojej dzielnicy nie ma takiego stowarzyszenia, które murem by stało za wszelkimi zmianami w krajobrazie. Swoją drogą to co do winy dewelopera bym się zastanowiła, bo wynika z tego, że racje stoją po obu stronach.
zwykły człowiek
@tuu; wiedzieć brzmi znacznie lepiej niż wierzyć;z tego co pamiętam, co nawet na tym portalu wydaje mi się można było przeczytać, miasto sprzedając tę nieruchomość nie zgodziło się na zburzenie willi, natomiast nowy właściciel się od tej decyzji odwołał i uzyskał taką zgodę, więc miał prawo ale tez w jego gestii pozostało czy to uczyni, żeby te zaniedbaną, ale tez i unikalną willę zburzyć; co to stwierdzenia, że w ogóle coś co jest blokiem , wsadzonym w małą zabudowę, w pobliżu lasu, w miejscu gdzie przeprowadzono wyrąb parku to po prostu daj sobie spokój z lansowaniem tej tezy, z założenia taka inwestycja służy tylko i wyłącznie zarobieniu pieniędzy, co w normalnych okolicznościach jest normalną rzeczą, ale nie twórzmy tu mitu , że jakiś zwykły biznes niesie tu kaganek estetycznego oświecenia w urbanistyce Cygańskiego Lasu. Gdyby ta willa ocalała a obok powstały bloki to byłbym nawet skłonny twierdzić, ze nie ma nic za darmo i kompromis musi być, ale ten budynek zburzono bodajże w jeden dzień , wiem bo widziałem na własne oczy i było to tak samo złe jak niedbanie o niego przez lata.
tuu
zwykły... nie, po prostu wierzę że w UM podejmują przemyślane decyzje i liczyli się z tym że sprzedając tą działkę, nowy właściciel może zburzyć wille. Jeżeli chodzi o drzewa to z artykułu wynika że działka była wizytowana i urzędnicy wydali pozwolenie na wycięcie 25 drzew, ponoć "wskazano drzewostan nadający się do ścięcia". Wierzę że ktoś w UM nad tym czuwa i podejmuje słuszne decyzje. Sprawa jest bardzo zagmatwana, wygląda na to że nikt nie wie do końca co działo się na tej działce pomiędzy 2001-2008 rokiem - wszystko do ustalenia. Pozdro.
@zwykły człowiek
(@zwykły człowiek) Obiektywnie...Akurat willa Hauptiga niszczała już od wielu lat, jej stan był delikatnie mówiąc kiepski i wtedy nikt się nią za bardzo nie interesował (po za menelami). Co do drzew, ktoś na wycinkę drzew wydał pozwolenie. Deweloper twierdzi ze wyciął ustaloną ilość...czy tak było rzeczywiście - zobaczymy za jakiś czas. Co do samych budynków, trudno nazwać je "klockami"- na pewno jedna z ładniejszych inwestycji deweloperskich w Bielsku.
zwykły człowiek
"Mnie te nowo powstające budynki bardzo się podobają, chciałbym aby tej dzielnicy przywrócono rekreacyjny charakter. " - czyli podoba ci się wycinanie parków, niszczenie zabytkowych budynków i stawianie developerskich klocków. Jeżeli twoje posty mają wyglądać na autentyczne musisz się bardziej postarać ;P A redakcje zachęcam, aby dowiedziała się u źródła jakie jeszcze grunty w Cygańskim lesie zagospodarują w najbliższym czasie developerzy. warto tez przypomnieć sprawę ogrodzenia części miejskiego parku koło ratusza, czy tam tez ktoś coś będzie budował?
D
Przede wszystkim, najprawdopodobniej to nie oni wycięli te brakujące drzewa - sprawa jest w toku, nie ma co oskarżać dewelopera.
tuu
Mnie te nowo powstające budynki bardzo się podobają, chciałbym aby tej dzielnicy przywrócono rekreacyjny charakter. Niestety prawda jest taka że przez lata pozwala się aby zabytkowe budynki niszczały, były oblegane przez pijaczków i bezdomnych. Na pewno nowo powstałe budynki podniosą walory estetyczne centrum dzielnicy a o pozostałe budynki zabytkowe po prostu należy ZACZĄĆ dbać ponieważ stan co poniektórych można uznać za fatalny.
spacerwicz
"Tadeusz Januchta rozważa złożenie sprawy do prokuratury, żeby zbadała, kto wyciął pozostałe drzewa w latach 2001-2008, gdy teren ów należał do gminy" - to co on nie wie????? A kto był wtedy na stołku naczelnika wydz. ochrony środowiska?! Ludzi ścigają za jakieś byle drzewko, a tu taka zbrodnia przeciw przyrodzie i nie wiadomo kto wyciął?! Może już czas na dziennikarzy śledczych z dużych mediów, bo poza nielicznymi głosami, lokalne ślizgają się po temacie. Gratulacje bb.pl !
calvados
Już czas, by deweloperzy zaczęli działać zgodnie prawem. I to nie tylko takim papierowym, a zwykłym, ludzkim. Cygański Las, to niezwykła dzielnica, a kolejne inwestycje prowadzone bez smaku ją niszczą.
ryryk
ta firma (inwestor) co to wybudowała te bloki burząc budynek przyczyniła się do zniszczenia kulturowego dziedzictwa miasta, żadna kara tego nie wyrówna, nawet 20 milionów, ale niech płaca ile wlezie

Klauzula informacyjna ›