Młodzież nie kocha królowej
Bielska młodzież rozpoczęła wczoraj maturalny maraton, który potrwa do 27 maja. W tym czasie ok. 3 tys. abiturientów będzie zdawało od pięciu do 11 egzaminów! Na pierwszy ogień poszedł wczoraj język polski. Uczniowie jednego z liceów przyznają, że cześć polegająca na czytaniu ze zrozumieniem była... dziwna. Dzisiaj czas na królową nauk - matematykę.
O godz. 9.00 do egzaminu pisemnego z matematyki zasiądzie 3 042 bielskich maturzystów. Tego samego dnia 436 z nich czeka jeszcze jeden egzamin - wersja rozszerzona. Ok. 150 osób, to maturzyści z lat ubiegłych. Chcą poprawić wynik uzyskany w minionych latach lub po prostu zdać egzamin, który w pierwotnym terminie oblali.
- Uważam, że matematyka nie powinna być obowiązkowa - nie ukrywa rozgoryczenia Kasia z „Żeroma”, którą spotkaliśmy wczoraj, kiedy wychodziła ze szkoły zadowolona z tego, jak poszedł jej język polski. - Przecież nie wszyscy muszą mieć ścisłe umysły. Jeśli nie idę na studia w tym kierunku, to ten egzamin naprawdę nie jest mi potrzebny do szczęścia.
Nie lubią analizować
Maturzyści z LO im. M. Kopernika mają po „polaku” mieszane uczucia. - Czytanie ze zrozumieniem było... dziwne. Wszyscy tak mówią - podkreśla Michał. Z jego klasy o profilu biologiczno-chemicznym tylko dwie osoby zostały na części rozszerzonej. - W części pisemnej dobrze trafiłem, bo była „Granica” Zofii Nałkowskiej, a to jedyna lektura, którą w miarę kojarzę - przyznaje ze śmiechem nasz młody rozmówca. Do wyboru była także analiza poezji Adama Mickiewicza oraz Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Tego rodzaju zadań młodzież tradycyjnie unika.
Michał będzie jeszcze zdawał matematykę (obowiązkowo), język angielski oraz fizykę. Taki zestaw ma mu pozwolić dostać się na studia, choć jeszcze nie do końca wiadomo, jakie. Dobre wyniki z tych właśnie przedmiotów są przepustką na wielu uczelniach, zwłaszcza inżynierskich.
- Dla osoby, która nie jest przygotowana lub nie przeczytała lektury, egzamin zawsze będzie trudny - komentuje dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Jaworznie, Roman Dziedzic. - Inna sprawa, że nie da się ułożyć dwóch egzaminów o takim samym stopniu trudności, stąd w jednym roku mogą być nieco prostsze niż w drugim. Dlatego trzeba pamiętać, żeby swój wynik odnosić np. do średniej krajowej czy wojewódzkiej. Wtedy będziemy wiedzieli, jak naprawdę nam poszło.
Po linii najmniejszego oporu?
„Trudniejsza” matura w danym roku, a co za tym idzie - gorsze wyniki nie powinny być przeszkodą w dostaniu się na studia. Jeżeli bowiem niewiele osób sprosta ustalonym kryteriom, przeprowadzony zostanie nabór dodatkowy na wolne miejsca.
- Coraz więcej szkół wyższych przyjmuje do grona studentów osoby, które zdawały egzamin na poziomie podstawowym czy przedmioty z zupełnie innego zakresu. Potem robi im zajęcia wyrównawcze i często okazuje się, że ci ludzie są bardzo dobrymi żakami - dodaje dyr. Dziedzic.
Większość bielskich maturzystów zdaje tylko przedmioty obowiązkowe na poziomie podstawowym. Będą oni musieli zdać pięć egzaminów: trzy pisemne (matematyka, j. polski i j. obcy) oraz dwa ustne (j. polski i j. obcy). Aby zaliczyć maturę, z każdego z nich muszą uzyskać co najmniej 30 proc.
Ale jest też spore grono maturzystów, którzy wybierają jeden lub dwa przedmioty ponadobowiązkowe. Odważni, ambitni lub po prostu bardzo zdolni decydują się na większą ilość. W zeszłym roku w całym województwie śląskim było tylko dziesięć osób, które zdawały sześć przedmiotów dodatkowych. Bielszczanie wybierający przedmioty dodatkowe najczęściej zaliczają poziom rozszerzony. Np. tylko 19 osób na 220 zdających z Bielska-Białej będzie pisało „podstawę” z chemii.
Nie lubią informatyki
Tradycyjnie w całym kraju - w tym wśród bielskiej młodzieży - jednym z najpopularniejszych przedmiotów dodatkowych jest geografia. W naszym mieście będzie ją zdawało 450 osób, z tego 175 w wersji rozszerzonej. Aż 500 osób siądzie w szkolnych ławach bielskich szkół, żeby napisać egzamin z biologii. O połowę mniej uczniów decydowało się na pisanie WOS-u.
Co ciekawe, aż 86 abiturientów wyraziło chęć zdawania egzaminu maturalnego z historii wiedzy o tańcu i 18 z historii muzyki. Bardzo niewielu młodych bielszczan ma duszę filozofów - ten przedmiot będzie zaliczać dziewięć osób. Zaledwie 20 uczniów wyraziło chęć zdawania egzaminu z informatyki (w całym województwie śląskim na 250 tys. maturzystów przedmiot ten wybrało tylko 300 osób).
Nie ma natomiast żadnych niespodzianek w kwestii wyboru języka. 2 750 uczniów z Bielska-Białej postawiło na angielski, z tego 592 napisze także część rozszerzoną. Zaledwie 85 maturzystów spróbuje zdać niemiecki (23 - rozszerzony), 36 - rosyjski, 14 - łacinę, pięciu - włoski, czterech - hiszpański i trzech - francuski.
Nie przychodzą na maturę
Każdego roku pewna liczba osób nie przychodzi na egzamin. Powody są różne: jednych łapie nagła choroba, drudzy mają wypadek, a pozostali inne zdarzenie losowe.
- W zeszłym roku w całym województwie było ok. 150 takich przypadków. Wszyscy po udokumentowaniu przyczyny nieobecności mogą zdawać maturę w czerwcu - wyjaśnia dyr. Dziedzic. - Są jednak też tacy, którzy po prostu rezygnują. Najczęściej są to osoby myślące o poprawie wyniku, jaki uzyskały np. rok wcześniej. Uczniowie, którzy nie zdali tylko jednego przedmiotu, w sierpniu mogą pisać egzamin poprawkowy.
Matury potrwają do 27 maja. Ostatniego dnia czerwca dyrektor szkoły jest zobowiązany przekazać zdającym informacje o wynikach. Wybór dalszej drogi życiowej należy do maturzystów. Wszystkim egzaminowanym życzymy powodzenia!
Magdalena Dydo
Foto: LC
Artykuł wyświetlono 2317 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
juzek
To że tak mało młodych ludzi decyduje się zdawać rozszerzoną maturę z matmy świadczy nie mniej ni więcej o poziomie szkolnictwa średniego w BB a tym samym jak sama młodzież podchodzi do sprawy a także jak władze miasta o to dbają. Nie dziwota, że przyszłość wygląda na czarno.
Wojtek
"Przecież nie wszyscy muszą mieć ścisłe umysły. Jeśli nie idę na studia w tym kierunku, to ten egzamin naprawdę nie jest mi potrzebny do szczęścia." - myśląc w tych kategoriach to po co język polski, przecież nie wszyscy są humanistami.
żak
AAA dlaczego Komisja Egzaminacyjna dopuszcza młodzież do pisania swojego najważniejszego w zyciu egzaminu w pomieszczeniach w ktorych tempaeratura wynosi 10 st. C???

Klauzula informacyjna ›