Koncert życzeń z ratusza
Bielsko-Biała ma przekształcać się w miasto przyjazne, stwarzające mieszkańcom i osobom przyjezdnym atrakcyjne warunki pracy, zamieszkania, pobytu i spędzania czasu wolnego - postanowili w 2006 roku bielscy radni. Termin realizacji tego celu upłynie w 2020 roku. Postanowiliśmy sprawdzić, na ile przez minione pięć lat przybliżyliśmy się do ideałów zapisanych w nadal obowiązującej strategii rozwoju miasta.
W 2006 roku w dokumencie pod nazwą „Strategia rozwoju Bielska-Białej do 2020 roku” zapisano, że ma ona charakter otwarty, co oznaczało możliwość dokonywania w niej sukcesywnych modyfikacji. Właśnie przyszedł na to czas. Przed świętami w bielskim ratuszu spotkali się urzędnicy miejscy, radni, artyści, sportowcy, naukowcy oraz przedstawiciele wielu innych zawodów i środowisk. Wspólnie dyskutowano na temat zmian w dotychczasowej strategii. W Urzędzie Miejskim zaznaczają, że nie oznacza to chęci wprowadzania poważnych modyfikacji. Korekta jest wymuszona zmianami w strategii dla województwa śląskiego, gdyż oba dokumenty nie mogą być ze sobą sprzeczne.
Ustalą nowe priorytety?
Spotkanie w ratuszu miało charakter typowo roboczy i nie zapadły żadne decyzje. - To było coś na zasadzie burzy mózgów. Każdy wypisywał na karteczkach swoje priorytety, pomysły, sugestie - tłumaczy Aleksandra Podsiadlik z wydziału strategii i rozwoju gospodarczego bielskiego magistratu. - Oprócz urzędników i radnych, obecni byli przedstawiciele świata kultury czy sztuki, ponieważ wszystkie te dziedziny muszą zostać uwzględnione w strategii.
Kolejne spotkania mają się odbyć w maju i czerwcu, a dokument może być gotowy po wakacjach. Zależy to choćby od tego, czy przeprowadzone zostaną liczne badania statystyczne, podobne do tych, które wykonano przy okazji opracowania strategii w 2006.
Jeden krok w tył, dwa w przód
Długoletnie strategie przypominają bardziej koncert życzeń niż realistyczny plan działania. Może dlatego czytając tekst z 2006 roku odnosi się często wrażenie, że po pięciu latach tkwimy w tym samym miejscu. Są jednak także punkty, które pokazują, że ogólnie idziemy w dobrym kierunku.
Pięć lat temu ustalono cztery priorytety: 1/ Rozwój przedsiębiorczości, usług i turystyki, 2/ Jakość życia mieszkańców, 3/ Kultura wysoka oraz rozwój oparty na wiedzy i umiejętnościach, 4/ Rozwój Bielskiego Obszaru Metropolitalnego. Wykonując analizę SWOT w ramach każdego z nich, obnażone zostały słabości naszego miasta, które aktualne są do dzisiaj. Np. niewykorzystany potencjał rozwoju turystyki. „Bielsko-Biała miastem wysokiej atrakcyjności turystycznej i rekreacyjnej” - czytamy w strategii sprzed kilku lat. Tymczasem wbrew opisanym w dokumentach deklaracjom przygotowania terenów dla inwestycji turystycznych i wspierania rozwoju obiektów turystycznych, niewiele się w mieście w tych sprawach ruszyło.
Sukcesywnie dążą do celu
Nieco lepiej jest z realizacją priorytetu drugiego - przyjazność miejsca zamieszkania i wysoka jakość przestrzeni publicznych. Mówiąc prościej, chodzi o jakość życia mieszkańców. Po stronie wad przed pięcioma laty zapisano szybko starzejący się tabor przewoźników, w zbyt małym stopniu dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Dzisiaj wiemy, że po Bielsku-Białej jeździ coraz więcej pojazdów „niskopodłogowych” o najwyższych standardach ekologicznych (Kolejne nowe autobusy MZK).
Od 2006 roku podjęto także zdecydowane kroki mające na celu zlikwidowanie innej słabości zdefiniowanej w „starej” strategii - braku kanalizacji w niektórych rejonach miasta. Pod koniec 2009 roku podpisano umowę o pomocy finansowej UE w rozbudowie sieci kanalizacyjnej. Po zakończeniu tej inwestycji, na 98 proc. obszaru Bielska-Białej funkcjonować będzie sieć kanalizacyjna (Europejskie miliony na bielską kanalizację). Mozolnie i w wielu przypadkach za późno zajęto się także opracowaniem planów zagospodarowania przestrzennego. Ich brak wymieniono w 2006 roku jako jedną z podstawowych słabostek naszego miasta.
Brakuje wspólnej infrastruktury
Wśród celów, których nie udało się zrealizować jest brak sieci parkingów oraz sprawne funkcjonowanie komunikacyjne MZK i PKS. Nadal nie zrobiono praktycznie nic w zakresie dostępności bazy sportowo-rekreacyjnej dla osób niepełnosprawnych
Przed pięciu laty uznano, że dalsze odkładanie w czasie decyzji o przebudowie lotniska w Bielsku-Białej jest zagrożeniem dla realizacji czwartego priorytetu - rozwoju Bielskiego Obszaru Metropolitalnego. Do dziś brakuje wspólnej infrastruktury turystycznej Bielska-Białej i Szczyrku, nie potrafiliśmy też usprawnić powiązań komunikacyjnych z turystyczno-sportowymi miejscowościami regionu (Szczyrk, Wisła, Korbielów). Nadal nie wymyślono sensownego rozwiązania wielu problemów komunikacyjnych w obrębie centrum miasta. Nie potrafimy też zapobiegać degradacji zabytkowych obiektów architektonicznych.
Czy cele zapisane w znowelizowanej strategii będą równie realistyczne? Okaże się przy okazji prac nad kolejną modyfikacją dokumentu, który powstanie po dzisiejszej „burzy mózgów” w ratuszu.
Magdalena Dydo
Foto: strona UM w Bielsku-Białej
Artykuł wyświetlono 2264 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
bielszczanin
A mnie cieszy, że przez ostatnie lata zrobiono tak wiele - zwłaszcza w obszarze kultury wysokiej i dostosowywania miasta dla potrzeb niepełnosprawnych, który po wielu latach mogą w końcu przedostać się przez ulicę trzeciego maja, o przepraszam winda kolejny rok w naprawie, ale przecież po co niepełnosprawni mają wychodzić na ulice, jesteśmy przecież stolicą turystyki,tętniących życiem ulic starówki, wspaniałej hali widowiskowej,cudownie wpasowującej się w turystyczny zakątek stoku dębowca, w której impreza goni imprezę - szkoda, że tylko dla monterów sanitariatów i stolarzy..

Klauzula informacyjna ›