Kariera z dzieckiem na ręku
Chociaż często mają pod górę, nie poddają się. Są silne, niezależne i walczą o spełnianie swoich marzeń. W Bielsku-Białej nie brakuje przedsiębiorczych kobiet. Ich droga do kariery zawodowej jest na ogół trudniejsza niż mężczyzn, którzy 8 marca obdarowują je kwiatkiem. Czy tak wygląda słaba płeć?
Bibianna Garus jest jedyną w Bielsku-Białej specjalistką z zakresu brafitingu. Taką nazwę nosi dziedzina zajmująca się profesjonalnym doborem biustonoszy. - Sama przez wiele lat miałam problem z doborem właściwego biustonosza - wspomina Bibianna. - Zauważyłam, że odpowiednich dla mnie rozmiarów nie można kupić nawet przez internet. Stało się to szczególnie ważne po urodzeniu dzieci. Na dodatek po skończeniu pierwszego urlopu macierzyńskiego straciłam dotychczasową pracę.
Biznes i ciasto w przedszkolu
Dwa lata temu Bibianna otworzyła sklep z bielizną. Na początku było ciężko. Mimo, że sprowadza z Anglii unikalne rozmiary, rzadko kto wiedział o istnieniu jej butiku. Ale z czasem sytuacja pierwszej bielskiej brafitki poprawiła się. Dziś drzwi do sklepu Bibianny nie zamykają się. Przyjeżdżają do niego klientki z różnych zakątków województwa. - Dopasowanie biustonosza trwa zwykle ok. pół godziny. Na początku ustalam, jaki rozmiar powinna nosić klientka. Potem dobieram fason. Kobiety często są w szoku, bo przyzwyczaiły się do noszenia za dużych, luźnych staników.
Godzenie obowiązków zawodowych z rodzinnymi jest bardzo trudne, szczególnie kiedy kobieta prowadzi firmę w pojedynkę.
- Myślę, że obie płcie mają podobne problemy na początku istnienia firmy - podkreśla Bibianna. - Różnica polega na tym, że kobiecie dodatkowo dochodzi prowadzenie domu i wychowanie dzieci - w moim przypadku w wieku kilku miesięcy i trzech lat - które pochłaniają każdą wolną chwilę. Gdy mężczyzna zakłada firmę, rodzina odciąża go we wszystkim, by ,,miał wolną głowę". Kobiety nikt nie zwalnia z pamiętania o szczepieniu dziecka czy przyniesieniu ciastka na Dzień Babci w przedszkolu. Po powrocie z pracy, musi jeszcze przejrzeć zawartość lodówki i zrobić zakupy, żeby mieć z czego ugotować zupkę dla dzieci.
- Myślę, że obie płcie mają podobne problemy na początku istnienia firmy - podkreśla Bibianna. - Różnica polega na tym, że kobiecie dodatkowo dochodzi prowadzenie domu i wychowanie dzieci - w moim przypadku w wieku kilku miesięcy i trzech lat - które pochłaniają każdą wolną chwilę. Gdy mężczyzna zakłada firmę, rodzina odciąża go we wszystkim, by ,,miał wolną głowę". Kobiety nikt nie zwalnia z pamiętania o szczepieniu dziecka czy przyniesieniu ciastka na Dzień Babci w przedszkolu. Po powrocie z pracy, musi jeszcze przejrzeć zawartość lodówki i zrobić zakupy, żeby mieć z czego ugotować zupkę dla dzieci.
Beata Woźniakowska-Nycz jest stylistką fryzur i właścicielką jednego z salonów fryzjerskich w Bielsku-Białej. To przykład prawdziwej businesswoman. Pracuje z profesjonalnymi markami, prowadzi i uczestniczy w polskich i zagranicznych kursach fryzjerskich. - Firmę otworzyłam wraz z trzema innymi osobami w 1993 roku - opowiada Beata. - Po jakimś czasie, każdy z nas zdecydował się na własny salon i styl. Ja zajęłam się także kształceniem fryzjerów. W 2000 roku zaczęłam pracować dla większej marki i poznałam tajniki pracy przy sesjach fotograficznych. Obecnie planuję wprowadzenie nowatorskiej usługi fryzjerskiej.
Drugie życie
Beata nie ma dzieci, a z mężem widuje się często dzięki temu, że pomaga jej przy dokumentacji firmy. Jej zdaniem, ważne jest to, aby nie zabierać pracy do domu i jak najwięcej czasu spędzać ze swoją rodziną.
Joanna Szczotka jest z wykształcenia pedagogiem szkolnym, lecz po latach pracy w oświacie i urodzeniu drugiego dziecka postanowiła coś zmienić w swoim życiu. Razem z mężem posiada firmę specjalizującą się w sportach górskich. Prowadzą m.in. ściankę wspinaczkową, jedną z największych w województwie. Joanna zajmuje się także organizacją różnego rodzaju warsztatów i sprzedażą własnoręcznie wykonanej biżuterii.
- Pracując jako pedagog szkolny - wspomina Joanna - czułam, że zależę od decyzji innych ludzi, od systemu, itp. Gdy dochodziłam do pewnego punktu w dążeniu do realizacji własnych pomysłów, ktoś inny stawiał mi ścianę nie do przejścia. Brakowało mi możliwości robienia czegoś według własnego pomysłu i poczucia odpowiedzialności za coś od początku do końca.
- Pracując jako pedagog szkolny - wspomina Joanna - czułam, że zależę od decyzji innych ludzi, od systemu, itp. Gdy dochodziłam do pewnego punktu w dążeniu do realizacji własnych pomysłów, ktoś inny stawiał mi ścianę nie do przejścia. Brakowało mi możliwości robienia czegoś według własnego pomysłu i poczucia odpowiedzialności za coś od początku do końca.
Podobnie jak inne nasze rozmówczynie Joanna uważa, że kobieta prowadząca własną firmę boryka się z brakiem równowagi pomiędzy rolą żony, mamy i przedsiębiorcy. Joanna często musi zabierać dzieci ze sobą do pracy. Zwłaszcza, że córeczkę karmi jeszcze piersią. Fani górskiej wspinaczki przyzwyczaili się już do widoku jej syna Wojtusia za ladą recepcji czy śpiącej córeczki, Marysi, przy jednej ze ścianek.
Wspinaczka dla kobiet
- Kobiety, które chcą założyć firmę powinny mieć świadomość, że pomysł i wiara w to, że się uda go zrealizować, to już bardzo dużo - dodaje Joanna. - Następnie niezbędna jest odwaga i determinacja, że być może przez pierwszy rok trzeba będzie dokładać.
Ewa Gardaś specjalizuje się we wspinaczce dla kobiet. Potrafi przekonać do tego sportu nawet najbardziej nieśmiałe panie i uczy je czerpania radości z pokonywania własnych barier. - Pierwszy raz wspinałam się w wieku 15 lat - opowiada Ewa, instruktor narciarstwa. - Potem podczas studiów na Akademii Wychowania Fizycznego znowu spotkałam ludzi, którzy zarazili mnie swoją miłością do gór. Wspinaczka jest jedną z moich pasji i sposobów na życie. Jej ogromną zaletą jest wszechstronny, pozytywny wpływ na organizm człowieka, m.in. wspomaga rozwój psychoruchowy. Z drugiej strony uczy odpowiedzialności, partnerstwa i współpracy.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Artykuł wyświetlono 4568 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
Facet
Jeżeli artykuł miał pokazać, że kobieta też potrafi, to jest OK. Jeżeli miał wykazać, że kobietom jest ciężej niż mężczyznom, to argumenty są całkowicie chybione.
facet czyli be
Artykuł cuchnie na kilometr seksistowską martyrologią. Aż nie chce się komentować, WSTYD prosze państwa.

Klauzula informacyjna ›