Urzędnicy zrobili swoje?
Na początku lutego pisaliśmy o bulwersującej sprawie zabytkowego budynku przy ul. Cieszyńskiej 23A, który od wielu lat niszczeje na oczach tłumu odwiedzającego miejscowe targowisko. Mamy dobrą wiadomość dla naszych Czytelników obawiających się nieszczęścia. Właściciel nieruchomości otrzymał nakaz zabezpieczenia murów i wykonania ekspertyzy technicznej budynku. Czy nikomu już w tym miejscu cegła nie spadnie na głowę?
Nasz artykuł Zabytkowa rudera straszy w centrum spotkał się z dużym zainteresowaniem Czytelników. Temat podsunęły nam osoby, które często bywają w okolicach Studia Filmów Rysunkowych przy ul. Cieszyńskiej i przechodząc obok domu z numerem 23A, obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Już na pierwszy rzut oka widać fatalny stan techniczny domu, np. prowizorkę w zabezpieczeniu gzymsów budynku.
Szerokie uprawnienia nadzoru budowlanego
Nieruchomość jest własnością prywatną, lecz przechodniowi wszystko jedno, czyją cegłą dostanie po głowie w przypadku obsunięcia się muru. Obowiązki wynikające z Prawa budowlanego dotyczą wszystkich właścicieli budynków, niezależnie od formy własności. Zgodnie z przepisami, w razie stwierdzenia nieodpowiedniego stanu technicznego obiektu budowlanego mogącego spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, terenowa inspekcja budowlana może nakazać usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości. Prawo upoważnia urzędników do interwencji nawet wtedy, gdy budynek „powoduje swym wyglądem oszpecenie otoczenia”. W skrajnych przypadkach inspektor może zakazać użytkowania obiektu budowlanego do czasu usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości.
Jak poinformowała nasz portal Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bielsku-Białej Maria Przybyła, właściciel nieruchomości przy Cieszyńskiej 23A został wezwany do urzędu, gdzie otrzymał nakaz natychmiastowego zabezpieczenia budynku oraz przedstawienia ekspertyzy stanu technicznego domu. Czynności te musi przeprowadzić na własny koszt. Urzędnicy uzależniają dalszy sposób postępowania od wyników pracy ekspertów. Ich opinia powinna być gotowa w ciągu dwóch miesięcy.
W ratuszu usłyszeliśmy, że w tej sprawie nie można nic więcej zrobić. Interwencja inspektora budowlanego była jego ustawowym obowiązkiem. W tej sytuacji konsekwencje prawne z tytułu ewentualnego nieszczęścia poniesie wyłącznie właściciel.
Obowiązki właściciela budynku
W PINB przyznają, że budynek przy ul. Cieszyńskiej 23A jest w złym stanie technicznym i w każdej chwili może dojść do jakiegoś wypadku. Ale wiedza to jedno, a prawo - drugie. Przepisy nie upoważniają bowiem inspektora do wydania nakazu remontu w oparciu o własne spostrzeżenia. Sytuacja uległaby zmianie, gdyby doszło do nieszczęścia. Jeżeli komuś cegła spadnie na głowę, postępowanie przejmie prokurator, a do remontu nie będzie trzeba opinii ekspertów.
Według prawa, właściciel posesji nie musi czekać na ekspertyzę. Może podjąć prace remontowe z własnej inicjatywy. W tym celu powinien wystąpić do wydziału urbanistyki i architektury UM w Bielsku-Białej o pozwolenie na rozpoczęcie robót.
Od Miejskiego Konserwatora Zabytków usłyszeliśmy, że jest w tej sprawie bezradny. Budynek znajduje się w gminnej ewidencji zabytków, a troska o substancję zabytkową jest obowiązkiem właściciela. Miasto mogłoby pomóc w sfinansowaniu kosztów prac remontowych, gdyby dom został wpisany do państwowego rejestru zabytków. Ale o wpis do rejestru musi wystąpić osoba zainteresowana.
W tym stanie rzeczy właściciel powinien radzić sobie sam. - Budynku przy Cieszyńskiej 23A nie ma w programie rewaloryzacji bielskiej starówki - powiedziała nam pełnomocnik prezydenta miasta Jolanta Jędrzejczyk.
PS. Jesteśmy zdania, że każdy ma prawo wypowiedzenia się w sprawie, która jego dotyczy. Niestety, mimo wcześniejszej deklaracji o woli współpracy, właściciel nieruchomości nie zechciał się z nami skontaktować.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 4822 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
ZIZ
>Kolejna podróbka mojego nicka; zwraca się do RN w moim imieniu? Wolne żarty - a rzeczonqa kamiennica jest własnością gminy!
Wodarek
Szkoda. Ładny budynek i tak niszczeje. Zdaję sobie sprawę, że remont będzie kosztował fortunę. Jednak właściciel tam nic kompletnie nie robi. Nawet nie naprawił ogrodzenia, które również się sypie.
kuku na muniu
Przy targowisku jest parking platny na kilka aut , reszta kierowców swoje złomy parkuje w rowach , na chodnikach na zakazie i byle gdzie. TO HAŃBA.
niezarejestrowany -
piękny budynek, szkoda że posiada go osoba nie dbająca lub nie posiadająca funduszy na renowacje i ogarnięcie budynku w jakimś ciekawym celu...
niezarejestrowany -
ale coś z tym trzeba zrobić to jest tez dojście do ładnego i odrestałrowanego miejsca i to też wizytówka naszego miasta
ZIZ
> RN Robert Kowal / Nawiazując wyłącznie do post scriptum rekomendowałbym Panu skontaktować się z właścicielem zabytkowej rudery przy Placu Opatrzności Bożej 14; właściciel to solidna, uznana marka, na pewno zechcą udzielić wywiadu!
be
Lepiej zainteresujcie się przejazdem i parkowaniem w okolicach targowiska należącego do miasta(?) w dni targowe.Do zainteresowanych Wy nie zostaniecie pociągnięci do odpowiedzialności karnej gdyby coś się stało(oby nie).
A kasa na remont to nie jest 1000 zł.Jak właściciel auta typu złom jedzie ulicą to co- odebrać?
Co najwyżej właściciel kamienicy dostanie mandat i zabezpieczy budynek jak mur na ul. Orkana-do dnia dzisiejszego cisza co dalej bo właściciel muru czy gruntu prywatny.
gość
Nie dziwię się właścicielowi, że "nie zechciał się z nami skontaktować". Przy takiej konstrukcji artykułu, byłby tylko listkiem figowym.

Klauzula informacyjna ›